sobota, 10 stycznia 2026

Liz Tomforde - "Caught Up. Windy City. Tom 3"

Autor: Liz Tomforde

Tytuł: Caught Up. Windy City. Tom 3

Wydawnictwo: NieZwykłe [współpraca reklamowa z Woblink]

Data wydania: 2025

Ilość stron: 547

Narracja: pierwszoosobowa (dwie perspektywy)

Gatunek: romans

Ocena: 8/10


Opis:

Kai Rhodes to gwiazda drużyny baseballowej z Chicago. Coraz trudniej jest mu pogodzić uprawianie zawodowo sportu z organizacją opieki dla swojego piętnastomiesięcznego syna. Mężczyzna został samotnym ojcem i kompletnie sobie z tym nie radzi. 
Nie pomaga mu też fakt, że po zaledwie paru tygodniach pracy zwalnia każdą nianię. Tym razem jednak nie będzie mógł tak szybko zrezygnować z opiekunki, bo jego trener powierzył tę funkcję… własnej córce. 

Miller Montgomery z zawodu nie jest nianią, a cukiernikiem. Lecz kiedy tata prosi ją, żeby pomogła w opiece nad dzieckiem jednego ze swoich najlepszych zawodników, dziewczyna nie potrafi odmówić. 
Spędzi z baseballistą i jego małym synem całe wakacje i szybko się okaże, że to zdecydowanie zbyt krótko. Wszystko kiedyś się kończy, a ona nigdy nie była typem dziewczyny, która lubi zobowiązania. 
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.

 

Recenzja:

Trzeci tom świetnej serii - z której nie jestem w stanie podać nawet swojego ulubionego tomu. Co lepsze, wychodzą kolejne części: więc mega mnie to cieszy, że będę mogła zapoznawać się z kolejnymi historiami od Liz Tomforde. To naprawdę dobry rodzaj romansów: dlatego warto polecać "Caught Up" - zresztą poprzednie opowieści też. Szczególnie, że wszystkie tomy są dostępne na Woblink: i z dużą łatwością można się z nimi zapoznać.

Kai Rhodes ma trzydzieści dwa lata i zastanawia się nad tym, czy nie przejść na sportową emeryturę. Jest genialnym baseballistą: ale odkąd dowiedział się, że ma syna, gra nie sprawia mu takiej radości. Przede wszystkim dlatego, że obawia się, że nikt nie jest w stanie dobrze zająć się jego dzieckiem: a Kai jest w tym momencie samotnym rodzicem. Ciągle zwalnia różne nianie, bo ma wrażenie, że nikt nie jest odpowiedni.

Tyle, że nowej opiekunki Kai nie może zwolnić. Trener drużyny zatrudnia na dwa miesiące wakacji swoją dwudziestopięcioletnią córkę, która akurat robi sobie przerwę od bycia cukiernikiem. Po zdobyciu prestiżowej nagrody Miller czuje się wypalona - nie jest w stanie dokończyć przepisów, ani stworzyć nic nowego - więc chce zrobić sobie urlop, aby trochę zresetować głowę i spędzić czas ze swoim ojcem.

I chociaż początkowo Kai ocenia Miller tylko po pozorach i nie sądzi, że będzie ona dobrą nianią, szybko okazuje się, że jego syn bardzo przywiązuje się do kobiety. A ona - chociaż całe życie unika zobowiązań - także zaczyna czuć coś nie tylko do chłopca, ale także do jego ojca, który z każdym dniem coraz bardziej ją zaskakuje.

"Caught Up" to opowieść o odkrywaniu siebie na nowo i ustalaniu własnych potrzeb oraz marzeń w czasie, gdzie wydawać by się już mogło, że powinno być to już ustalone. To doskonały romans ze świetną ilością dawki erotycznej (która przy okazji jest doskonale opisana - jest totalnie hot). Co lepsze, każda historia od Liz Tomforde jest unikalna i naprawdę cudownie przemyślana.

Ta książka połamała mi przełamać zastój czytelniczy - bo jakoś od kilku dni nie byłam w stanie zebrać się do czytania (ze względu na stan zdrowia pieska - ale z nowych wiadomości: wczorajsze badania wyszły już bardzo dobrze, więc w końcu mogę odetchnąć z ulgą). Możliwe, że ulga psychiczna pomogła mi się znowu zebrać do czytania, ale "Caught Up" było tak fantastyczną opowieścią, że bez wątpienia mi to ułatwiło powrót na czytelnicze tory.

"Caught Up" to nie tylko genialna fabuła i fajni bohaterowie, ale też doskonała otoczka związana z opisem uczuć i emocji. Jeśli lubicie zarówno wątki miłosne, jak i pewną dawkę pikanterii, do tego wątek age gap, sportowca, świetnego ojca (który uczy się tej funkcji, a chce być najlepszy, jak tylko może, bo jest w stanie dla swojego dziecka zrobić wszystko) oraz dziewczyny, która mimo młodego wieku osiągnęła już w życiu naprawdę wiele pod kątem kariery, to sięgnijcie po powieść od Liz Tomforde.

Czwarty tom tej serii tyczy się brata Kaia, a piąty tom (który jakoś teraz ma mieć premierę lub już ją miał) tyczy się Rio, którego już mieliśmy okazję poznać od samego początku tej serii. Mówiąc więc w skrócie: zacieram rączki, bo to także zapowiadają się na ciekawe historie, od których pewnie nie będę w stanie się oderwać. Już niebawem będę także po nie sięgać - pewnie także na Woblink, bo ostatnio pochłaniam tam e-booki i bardzo mi się korzystanie z tej platformy podoba.

Podsumowując: "Caught Up" to naprawdę książka warta i poświęconego jej czasu, i grzechu. Bardzo polecam, bo mam wrażenie, że to będzie książka, o której tak łatwo nie zapomnę. 

Polecam raz jeszcze! 

3 komentarze:

  1. Jak na razie czytałam dwie ksiazki Liz Tomforde, tej jeszcze nie, ale wiem, że bedzie genialna. Uwielbiam ksiazki tej autorki

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej serii, ale z chęcią zapisze ja sobie do czytania. Lubie motyw sportowy i fajnie sie go czyta na poprawę humoru...

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuu nie znam tej serii 🙆🏻‍♀️

    OdpowiedzUsuń