sobota, 27 czerwca 2026

Yaongyi - "True Beauty. Tom 14"

Autor: Yaongyi 

Tytuł: True Beauty. Tom 14

Wydawnictwo: Jaguar [współpraca reklamowa]

Data wydania: 2026

Ilość stron: 320

Narracja: pierwszooosobowa

Gatunek: komiks

Ocena: 7/10


Opis:

Przebojowy koreański komiks o samoakceptacji, pewności siebie i miłości. Ponad 6 miliardów (!) odsłon na Webtoonie!

W życiu Jugyeong wreszcie zaczyna się układać. Związek z Suho kwitnie, a przerwa od studiów daje jej szansę, by mogła w pełni skupić się na rozwijaniu kariery w mediach społecznościowych. Ciężka praca i zaangażowanie szybko przynoszą efekty – popularna agencja wspierająca internetowych twórców dostrzega w niej ogromny potencjał i proponuje współpracę.

Rosnąca popularność ma jednak swoją cenę. Obok wiernych fanów pojawiają się także hejterzy, a presja bycia „idealną” w sieci staje się coraz większa. Jugyeong, ukrywająca prawdziwą twarz zaczyna się zastanawiać, czy na pewno jest szczera wobec swoich widzów.

Czy w świecie obsesyjnie dążącym do perfekcyjnego wizerunku uda jej się zachować autentyczność i pozostać sobą?

Tom 14 zawiera odpowiednio odcinki 174-187 przebojowego komiksu WEBTOON True Beauty.


Recenzja:

Powoli zacieram rączki, bo wydaje mi się, że zakończenie zbliża się coraz bardziej - z tego co sobie mniej więcej wykalkulowałam, dziewiętnaście tomów powinno być, a ja właśnie skończyłam czytać czternasty, więc naprawdę niebawem będzie koniec mojego guilty pleasure. Jak widzicie, z jednej strony mega mnie to smuci: bo jednak uwielbiam każdą chwilę spędzoną z tym komiksem, a z drugiej: cieszę się, że będę mogła skupić się na innych książkach i na innych seriach.

Zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie można by było stworzyć krótszy cykl - oparty stricte na romansie i problemach związanych z własnym wyglądem, a nie także na innych obyczajowych dodatkach, których jest pełno. Niemniej jednak właśnie dlatego tak bardzo lubię komiks od Yaongyi - bo nigdy nie wiesz, co się jeszcze wydarzy, a przy okazji ma się możliwość dowiadywania się więcej o koreańskiej kulturze.

W tym tomie nasza Jugyeong ma przede wszystkim dwa dramaty: jeden związany z tym, że zaczyna pracę związaną z tym, że publikuje filmiki w social mediach, a życie zaczyna (po raz kolejny) uprzykrzać jej dawna znajoma ze szkoły (która zmieniła okres szkolny naszej bohaterki w istne piekło), a drugi związany z kwestią ojca jej chłopaka - i z jego stanem zdrowia.

Nie chcę tu zbytnio spojlerować, ale wydaje mi się, że Yaongyi świetnie podeszła do tematu przedstawiania romansu - bo nie licząc kwestii ukradkowych pocałunków, trzymania za ręce czy leżenia w jednym łóżku, nie mamy tu żadnych treści, które mogłyby sugerować jakąkolwiek erotykę. Relacja głównych postaci opiera się bardziej na słowach, randkach, małych gestach, czułościach, wspólnych zainteresowaniach i na pełnym wsparciu - co tylko pokazuje, że takie relacje definitywnie są możliwe, tylko trzeba trafić do tego na odpowiednią osobę, która będzie chciała dla nas stawać na rzęsach - nie dlatego, że musi, tylko dlatego, że chce, bo robi to z miłości.

Yaongyi to mistrzyni graficzna - każdy tom jej serii jest dopracowany pod każdym względem. Ja uwielbiam zarówno te piękne fragmenty, jak i te bardziej memiczne scenki, które co jakiś czas się pojawiają. Jest to skierowane głównie do młodzieży i do dorosłych, którzy mają bardziej otwarte głowy - ale to właśnie pewnie uniwersalność sprawia, że trafi to dosłownie do każdego, na całym świecie. Nie dziwię się więc, że ta seria stała się tak znana - i że na jej podstawie jest k-drama (nie, dalej nie miałam okazji jej oglądać, bo najpierw chcę skończyć czytać, żeby się dopiero zabrać za nią).

Jak zwykle Wydawnictwo Jaguar stanęło na wysokości zadania - w całej pozycji znalazłam tylko jeden błąd: i to w napisie "ciąg dalszy w tomie 14" (bo kolejny jest już 15). Wspominam o tym, żebyście wiedzieli, że skoro to jest największy błąd, jaki powstał (a czytam bardzo uważnie!), to "True Beauty. Tom 14" (jak i poprzednie części) to bardzo wysoki poziom pod kątem technicznym wydania. Wielu ludzi pochylało się nad tym, żeby doprowadzić tę serię do perfekcji - i zrobili to na tyle dobrze, że ja oddałam historii Jungyong swoje serduszko: i tego nie żałuję!

Wiem, że wielu z Was nie czyta komiksów. Wiem też, że wielu z Was czeka na to, aż najpierw wyjdą wszystkie tomy, zanim się weźmiecie do zapoznawania się z tą opowieścią. Niemniej jednak i tak zachęcam do tego, by mieć True Beauty na uwadze - bo to jest w mojej opinii coś bardzo wyjątkowego. Nie tyle ze względu na przygody, co na styl graficzny i na przekaz.

2 komentarze:

  1. Wiem, że polecacie tą serię, ale nie czytalalm niestety żadnej części.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za komiksach, ale ten uwielbiam. Ja tym ŻYJĘ i czekam na kolejne części. Uwielbiam każdą kolejną część. Uwielbiam to jak zmienia się bohaterka, jak jej pewność siebie powoli się buduję. Nawet uwielbiam ten romantyczny trójkącik. Czekam na więcej 🥰🥰🥰

    OdpowiedzUsuń