sobota, 24 października 2026

Stacey McEwan - "Zakazana Alchemia. Tom 1"

Autor: Stacey McEwan

Tytuł: Zakazana Alchemia. Tom 1

Wydawnictwo: Must Read [współpraca reklamowa z NovelistPL]

Data wydania: 2026

Ilość stron: 576

Narracja: mieszana 

Gatunek: romantasy

Ocena: 8/10


Opis:

Nina Harrow i Patrick Colson mają po dwanaście lat, kiedy opuszczają zaniedbane górnicze miasteczka i trafiają do olśniewającego miasta Belavere, by odkryć, czy posiadają magiczny potencjał. Specjalny test pokaże, czy zostaną Kunsztownikami, klasą, która włada potężną magią żywiołów, czy Wyrobnikami, którzy służyć będą elitom stolicy.

Akademia Kunsztu jest dla Niny spełnieniem marzeń o ucieczce od surowej rzeczywistości. Z kolei Patrick pragnie powrócić do swojej rodziny Wyrobników, której członkowie dzięki niezwykłej sile fizycznej wspierają funkcjonowanie miasta, dostarczając mu wydobywane w kopalniach idium.

Kiedy Nina i Patrick odkrywają przerażającą prawdę, ich drogi się rozchodzą i każde musi samodzielnie dźwigać ciężar sekretu. Lata później Wyrobnicy wzniecają rebelię, a Nina i Patrick stają po przeciwnych stronach barykady. Zrządzeniem losu Nina zostaje pojmana przez oddział buntowników pod dowództwem Patricka, który nigdy o niej nie zapomniał i teraz rozpaczliwie potrzebuje jej pomocy w ważnej misji. Nina staje przed dramatycznym wyborem, od którego zależy los jej świata i… własne szczęście.


Recenzja:

Powiem tak, że jak na razie to najlepsza książka, z jaką miałam okazję zapoznać się w październiku. To nie tak, że się tego spodziewałam i że specjalnie sięgnęłam po tę książkę - ciekawiła mnie, a zaczęłam sobie testować NovelistPL (bo jest to nowa aplikacja do słuchania audiobooków i czytania ebooków) i pomyślałam sobie, że przetestuję właśnie na start pod kątem czytania książki elektronicznej i mój wybór padł właśnie na "Zakazana Alchemia. Tom 1".

Co mogę powiedzieć o NovelistPL? Zaskakuje mnie to na razie - ale w taki całkowicie pozytywny sposób. Można zmienić czcionkę, wielkość czcionki, kolor tła - a sama funkcjonalność aplikacji jest naprawdę w porządku. Twórcy apki odrobili lekcję i dosłownie ma ona bardzo dobrą funkcjonalność przy jednoczesnym zachowaniu prostoty i pewnej jasności/intuicyjności w kwestii użytkowania.

Natomiast chociaż po "Zakazana Alchemia. Tom 1" sięgnęłam trochę przypadkiem, to dosyć szybko przekonałam się, że historia Niny i Patricka mi się spodobała. Nie było to takie oczywiste wszystko, a szczerze powiedziawszy, to wydawało mi się, że ma to trochę taki vibe "The prison healer", chociaż nie ma tam zgapienia fabuły, o to się nie martwcie, bo raczej powiedziałabym, że to, co stworzyła Stacey McEwan jest dosyć oryginalne i kreatywne.

Gdybyście byli dziećmi, którzy żyją w ciężkich warunkach, a ich rodzice codziennie ryzykują życie, by pracować fizycznie - bardziej dla tej "drugiej części społeczeństwa" (społeczeństwo dzieli się na Wyrobników i Kunsztowników) - to pewnie chcielibyście się stamtąd wyrwać. I taka właśnie jest Nina - chce zrobić wszystko, by przyjąć idium i by okazało się, że ma ona jakieś magiczne zdolności. Tyle, że gdy już dociera na miejsce, gdzie przeprowadzane są testy i gdy poznaje niesfornego Patricka (który wbrew logice bardzo chce wrócić w swoje rodzinne strony), dowiaduje się przez przypadek prawdy, która rewolucjonizuje jej życie. A później robi wszystko, by i tak móc mieć magiczną umiejętność.

Nie chcę zdradzać za wiele - ale myślę, że nikogo nie zadziwi, że w pewnym momencie wybuchają wojny i rewolucje, szczególnie gdy jedna grupa jest bardzo uprzywilejowana, a druga grupa społeczna jest zmuszana do niewolniczej pracy i codziennie ryzykuje swoje życie i zdrowie... Powiedzmy, że idąc kilkanaście lat do przodu, gdy już Nina przestaje być dzieckiem, dostajemy w końcu akcję, która jest intrygująca, dynamiczna i sprawia, że czytelnik ma ogromną ochotę by dowiedzieć się, jak to się wszystko dalej potoczy.

Sądzę, że powiedzieć, że czekam na kontynuację, to jak nic nie powiedzieć. Bardzo jej wyczekuję i zacieram ręce z niecierpliwości, chociaż zdaję sobie sprawę, że skoro ten tytuł dopiero co miał w Polsce premierę, to pewnie nie za szybko pojawi się drugi tom. Wiem już, że za granicą druga część jest wydana, a koniec trylogii ma się podobno ukazać w 2027 roku. Zobaczymy więc z jakim tempem wydawania to w Polsce pójdzie - i czy w przyszłym roku dostaniemy trylogię w całości w języku polskim.

"Zakazana Alchemia. Tom 1" jest napisana w taki sposób, że naprawdę nie da się przyczepić do wielu rzeczy. Mnie najbardziej uderzyła kwestia tego, że wielu nieprzyjemnościom mogłaby zapobiec po prostu szczera (choć trudna) rozmowa. Niemniej jednak uważam też, że to ludzkie, że ludzie unikają trudnych rozmów i mają problemy z odpowiednią komunikacją, więc chyba dzięki temu ta opowieść ma dla mnie jeszcze większą autentyczność.

Podobała mi się ta pozycja. Tyle i aż tyle. NovelistPL testuję dalej - niebawem wrócę pewnie z kolejną recenzją, tym razem pewnie jakiejś wersji audio, by dać Wam znać, czy i w tym formacie aplikacja się dobrze spisuje!

2 komentarze:

  1. Rzadko sięgam po takie książki ale może warto przełamać siebie i sięgnąć po nią

    OdpowiedzUsuń
  2. To brzmi jak coś dla mnie. Jak to dobrze, że mam Novalist😊

    OdpowiedzUsuń