poniedziałek, 13 maja 2024

Michelle Hodkin - "Przemiana. Mara Dyer. Tom 2"

Autor: Michelle Hodkin 

Tytuł: Przemiana. Mara Dyer. Tom 2

Wydawnictwo: Insignis [współpraca reklamowa]

Data wydania: 2024

Ilość stron: 464

Ocena: 8/10


Opis:

Drugi tom kultowej paranormalnej trylogii w nowym, poprawionym wydaniu.

Mara Dyer kiedyś wierzyła, że MOŻE uciec od swojej przeszłości. NIE MOŻE.

Kiedyś sądziła, że jej problemy są TYLKO w jej głowie. OTÓŻ NIE.

MYŚLAŁA, że chłopak, którego kocha, nie ma już przed nią żadnych tajemnic. MYLIŁA SIĘ.

Mara Dyer wie, że nie jest szalona. Wie też, że potrafi zabijać siłą swojego umysłu, a Noah siłą swojego może leczyć. I wie, że Jude nie jest tylko postacią z halucynacji. On żyje. Niestety, bardzo trudno przekonać rodziców i lekarzy, że jest w pełni zrównoważona i że nie musi być poddana leczeniu. Jedyną osobą, która jej wierzy, jest Noah. Ale bycie razem z Noah jest niebezpieczne. Mara nieustannie obawia się, że może go skrzywdzić. Powinna więc nauczyć się kontrolować swoje moce, i to jak najszybciej. Mara i Noah muszą też dowiedzieć się, jak to możliwe, że Jude przeżył katastrofę w starym szpitalu psychiatrycznym, i skąd wie aż tyle o dziwnych zdolnościach Mary… Jeśli się spóźnią, ktoś może zginąć.

W tej trzymającej w napięciu kontynuacji powieści „Mara Dyer. Tajemica“ prawda wciąż ewoluuje, a decyzje bohaterów mogą prowadzić do śmierci. Co będzie dalej z Marą? Przeczytacie o tym w ostatnim tomie serii: „Mara Dyer. Zemsta“.


Recenzja:

OMG, nie sądziłam, że drugi tom mi się spodoba bardziej niż pierwszy - ale przy "Przemiana. Mara Dyer. Tom 2" poprzednia część jest jak nauka jazdy na rowerze: bo dopiero tutaj zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki, a mam wrażenie po tym, co się podziało w epilogu, że "Zemsta. Mara Dyer. Tom 3" to dopiero będzie istny rollercoaster, któremu nie będę się w stanie oprzeć. 

Trochę mi teraz smutno, że nie mam jeszcze trzeciego tomu przygotowanego w podorędziu, ale mam też świadomość tego, że on jeszcze nie wyszedł, dalej tkwi w zapowiedziach i że dotrze do mnie, gdy będzie już miał premierę... Tylko, że to czekanie jest straszne, bo ja MUSZĘ wiedzieć, co tam się dalej podarzy, a nie mam na razie jak się dowiedzieć. 

W dalszym ciągu twierdzę, że opowieść o Marze jest mroczna, intrygująca i tajemnicza, ale teraz twierdzę też, że to jest must read i must have - od tej pozycji nie da się oderwać: i jeśli zaczniecie ją czytać, to wszystko inne (jedzenie, sen, obowiązki, praca) odejdą w zapomnienie. 

W tym tomie Mara musi stawić czoła temu, że jest przymuszona do terapii - i że dalej ma problem z tym, żeby odróżnić prawdę od fikcji. Do tego wszystkiego dziewczyna jest pewna, że widziała swojego byłego chłopaka, a powinien on tkwić pod jakimiś sześcioma metrami gruzu po zawalonym budynkiem. Sprawia to, że w głowie ma jeszcze większy mętlik.

Nie pomaga także to, że boi się siebie i tego, co może zrobić Noahowi, gdyby za bardzo pozwoliła mu się do siebie zbliżyć - a raczej: jeśli on pozwoliłby się za bardzo zbliżyć i odsłonił wszystkie najwrażliwsze punkty. Chociaż chłopak doskonale wie, że cała ta sytuacja jest mocno pogmatwana, to wie także, że nie jest w stanie trzymać się z daleka od Mary - i że bardzo chciałby pomóc rozwiązać jej problem, nawet kosztem samego siebie. 

"Przemiana. Mara Dyer. Tom 2" - bez spojlerów - to doskonała książka - i to jeszcze lepsza od swojej poprzedniczki, więc naprawdę jestem w stanie z czystym sercem ją wszystkim polecam. Myślę, że zarówno osoba szesnastoletnia, jak i osoba, która czasy młodości ma już dawno za sobą, będzie zachwycona przede wszystkim tą psychologiczną rozgrywką, którą funduje nam autorka.

Nie wiemy przy czytaniu co jest prawdą, co kłamstwem, co wyobrażeniem... To tym bardziej podsyca apetyt co do czytania. Nie spotkałam od bardzo dawna takiej książki - a być może nigdy nie czytałam czegoś takiego. Pogmatwanie zmysłów... ale w najlepszym wydaniu!

Oczywiście pod kątem wydania tom pierwszy i tom drugi są bardzo wysoko - zarówno twarda oprawa, barwione brzegi, doskonałej jakości papier... To wszystko mnie zachwyca, a nawet bardziej: to jak edycja limitowana, którą można dorwać w cenie niższej niż pięćdziesiąt złotych. Patrząc na obecne ceny papierowych wydań... nie jest źle, mówiąc wprost.

Także jeśli naprawdę macie ochotę na coś doskonałego, wychodzącego poza szablony i oryginalnego - musicie sięgnąć po "Przemiana. Mara Dyer. Tom 2"!

Podsumowując: kocham, kocham, kocham!

Dajcie mi już tom trzeci, potrzebuję go bardziej niż tlenu!

3 komentarze:

  1. To chyba mówi samo za siebie - ta prędkość przeczytania, przecież dopiero co czytaliśmy recenzję pierwszego tomu, a tu już drugi! Lektura ta musi mocno wciągać, a to przecież sporą cegiełka, wydawało mi się, że nie na jeden wieczór 😝 pogmatwane pomysły każdy przeżyje, jeśli są umotywowane w powieści. Bardzo się cieszę, że ta seria daje radę, chętnie ją przeczytam. Rzuca się w oczy w księgarniach, bo przecież te okładki są cudowne... No i temat dobry. Co jest prawdą, a co fikcją. Może to ten Noah nie żyje, a nie ten chłopak że zwalonego budynku.
    Oraz gatunek. Ja bardzo lubię thrillery psychologiczne, ci one robią z głową człowiekowi 😆 ja to kupuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobają mi się brzegi i wydanie tych powieści 😍

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam książki z gatunku paranormalne a cykl Michelle Hodkin zapowiada się wyśmienicie. W "Przemiana. Mara Dyer" autorka misternie buduje napięcie można być przerażoną, urzuczoną fabuła. Czytając tą lekturę czytelnik nie do końca wie, co się dzieje i czy może ufać opinii głównej bohaterki. Mam w planach.

    OdpowiedzUsuń