sobota, 11 maja 2024

Jeneane O'Riley - "How does it feel? Światło i mrok. Tom 1"

 

Autor: Jeneane O'Riley

Tytuł: Powiedz, jak to jest. Światło i mrok. Tom 1

Wydawnictwo: Jaguar [współpraca reklamowa]

Data wydania: 2024

Ilość stron: 352

Ocena: 5/10


Opis:

Zakazana obsesja. Lojalność wobec rodziny. Trzy śmiertelne wyzwania.

Człowiek

Kiedy rozpoczynałam swój projekt badawczy, nie sądziłam, że wyprawa do lasu skończy się w ramionach… księcia elfów. Niezwykle przystojnego i bardzo niebezpiecznego księcia elfów, który jest przekonany, że przybyłam ze świata ludzi, bo go zabić. Zdeterminowany, by się mnie pozbyć, jednocześnie pozbywając się dziwnej obsesji, którą ma na moim punkcie – postanawia poddać mnie trzem śmiertelnym próbom. Jeśli przeżyję, odzyskam wolność.

Ale jeśli nie...

Książę elfów

Nigdy nie czułem niczego poza nienawiścią i wstrętem. Dopóki nie spotkałem jej – nikczemnej, ludzkiej zabójczyni. Jest pasożytem, który bezlitośnie wczepił się w mój umysł i nie pozwala mi się uwolnić.

Marzę o tym, by dotknąć jej gładkiej skóry. Ale nie mogę sobie na to pozwolić.

Królowie z mojej krainy woleliby spłonąć niż dotknąć człowieka.

A ja boję się, że jeśli wkrótce jej nie zniszczę, to ona zniszczy mnie.


Recenzja:

Mam mieszane uczucia i głowę pełną różnych myśli - wydaje mi się jednak, że na tym tomie zakończę zapoznawanie z historią Callie - bo chociaż uwielbiam tematykę elfów, to jeszcze bardziej lubię opowieści, które mają większą logikę i układają się w sensowną całość...

Chociaż początkowo bardzo polubiłam główną bohaterkę, która jest niczym disneyowska księżniczka, która pomaga zwierzętom - a zwierzęta chcą z nią przebywać i współpracować - to czym bardziej się rozwijała akcja, tym więcej bezsensownych rzeczy zaczęło się wiązać z jej postacią. 

Na samym starcie Callie poznajemy jako biolożkę - znawczynię motylów i ciem, która ma dwadzieścia dziewięć lat i całe życie podporządkowuje pracy. Jest bardzo mądra, pomysłowa i szuka niekonwencjonalnych rozwiązań - a do tego potrafi nawiązać kontakt z każdym napotkanym człowiekiem. Tyle, że pewnego dnia, gdy szuka specjalnej odmiany grzyba, gubi w lesie swój mikroskop, który kosztował ją krocie - więc wieczorem, gdy tylko to zauważa, od razu mknie do lasu, aby go odszukać, nie zważając nawet na to, aby powiedzieć komukolwiek gdzie się wybiera. Na miejscu zaczynają się dziać jednak dziwne rzeczy - a Callie ma wrażenie, że wciąga ją czarna dziura: by chwilę później wpaść na jakiegoś faceta, w innym miejscu, jakby w innym czasie...

Od tego wszystko się zmienia - bo okazuje się, że Callie trafia do krainy elfów, gdzie zostaje uznana za zabójczynię - i zaordynowano jej trzy próby, które musi przejść, bo inaczej spotkają ją bardzo niemiłe konsekwencje. 

Elfi król jest znany ze swojej nienawiści i wstrętu do wszystkiego - ale nie umie mieć podejście w stylu "bez serca" do Callie, chociaż ma ją za ludzkiego pasożyta. Można powiedzieć, że dziewczyna zalazła mu za skórę i ma silną potrzebę, by ją dotknąć - ale przecież elfom, szczególnie na jego poziomie władzy, to nie przystoi.

"Powiedz, jak to jest. Światło i mrok. Tom 1" klasyfikują w kategorii romantasy, ale oprócz bezsensownego poczucia pożądania między bohaterami, które przeplatane jest mocną dawką nienawiści i wstrętu, to jakoś nie byłam w stanie odczuć chemii i głębszych uczuć. I jak jestem w stanie zrozumieć uczucia nienawiści - tak miłości w ogóle nie kupuje, bo nie było ku temu żadnych podstaw.

Do tego babka bardzo wykształcona, która daje się poznać jako bohaterka niezrozumiana przez innych, po spotkaniu z elfami staje się irracjonalna i działa impulsywnie. Zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni - a zaczyna się to już w momencie, w którym jedzie na szukanie mikroskopu do lasu kosiarką: w butach na obcasie, w sukience i bez telefonu w pobliżu... Popatrzcie sami, jak to brzmi!

Ten plot twist na zakończenie także nie miał nic wspólnego z logiką - i to tym bardziej skłania mnie do myślenia o tym, że to już chyba koniec mojej przygody z twórczością Jeneane O'Riley. Jakoś nie byłam w stanie wkręcić się w historię - a później już ilość bezsensu mnie przytłoczyła.

Potencjał ta opowieść miała ogromny, ale wykonanie nie wyszło tak, jakbym się tego spodziewała - więc mimo prześlicznej okładki i naprawdę bardzo dobrego wydania pod kątem technicznym, to jednak "Powiedz, jak to jest. Światło i mrok. Tom 1" jest według mnie ogromnie przeciętną książką.

Może gdyby było mniej dziur w kwestii logiki - chociażby bardziej rozwinięty świat elfów, jakieś wytłumaczenie, dlaczego tak bardzo nienawidzą oni śmiertelników, to ta książka dostałaby jeszcze ode mnie jakąś wyższą notę. Tak to daję jej pół na pół - pięć na dziesięć gwiazdek i daję ostrzeżenie, że nie jest to moja ulubiona książka maja.

Podsumowując: jeśli macie ochotę na świat elfów - i wiecie na co się piszecie po mojej recenzji - to sięgnijcie po "Powiedz, jak to jest. Światło i mrok. Tom 1". Jeśli jednak obawiacie się, czy i Wam się spodoba, może jednak sobie darujcie?

3 komentarze:

  1. Przeciętna książka podparta słabą oceną 🤣 to trochę jak nieudana wersja Holly Black, a wiadomo, klasyków się nie podrabia... Karma.
    PS to pierwszy tom, może niektóre sytuacje będą jakiś wyjaśnione później? Nie, że książkę bronię, ja tam bardzo lubię logikę i nie rozumiem, jak można o niej zapomnieć w wydanej pozycji. Kto to przepuścił dalej? Przecież Jaguar zawsze stanowiło dość dobre wydawnictwo... Chyba wszystko się stacza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nieco inne zdanie, które wyraziłam w swojej recenzji :) Akurat mi się ona podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "How does it feel? Światło i mrok" ma bardzo pomysł na fabułe, no może z tym wykonaniem oraz z główną bohaterką nie jest za dobrze ale świat stworzony przez pisarkę wzbudza zaciekawienie. Nie wiem czy zapoznam się, czas pokaże.

    OdpowiedzUsuń