sobota, 30 sierpnia 2025

Jennifer Lynn Barnes - "Dziedzictwo Hawthorne'ów. The Inheritance Games. Tom 2"

Autor: Jennifer Lynn Barnes

Tytuł: Dziedzictwo Hawthorne'ów. The Inheritance Games. Tom 2

Wydawnictwo: Must Read [współpraca reklamowa z Audioteka]

Data wydania: 2022

Ilość stron: 568

Ocena: 


Opis:

Drugi tom bestsellerowej trylogii jest równie ekscytujący jak pierwszy, tajemnica goni tajemnicę, a fabuła się zagęszcza.  Na Avery Grambs na każdym kroku czyha niebezpieczeństwo, a Grayson i Jameson, magnetyczni i tajemniczy wnukowie Tobiasa Hawthorne’a, nadal towarzyszą jej na każdym kroku. Pytanie, dlaczego to ona, niespokrewniona z Hawthorne’ami dziewczyna, odziedziczyła bajeczną fortunę, ciągle nie znajduje odpowiedzi, choć pewne poszlaki wskazują, że związek Avery z rodziną jest głębszy, niż kiedykolwiek sobie wyobrażała.

Kontynuacja trylogii z pewnością zachwyci zarówno fanów twórczości Jennifer Lynn Barnes, jak i nowych czytelników.


Recenzja:

Ta seria dalej mega mnie intryguje! Robię sobie teraz chwilę przerwy, by na Audiotece przesłuchać książkę od jednej z moich ulubionych autorek, ale później szybko wracam by dowiedzieć się, jak potoczyła się historia Avery. Bo naprawdę: mega dużo się dzieje, miejcie świadomość, że The Inheritance Games to ostra jazda bez trzymanki.

I chociaż cykl, o którym dzisiaj piszę, jest skierowany głównie do młodzieży, to bez wątpienia dorosły czytelnik (który nastolatką nie jest od wielu lat...) także jest się w stanie wkręcić w historię Avery i czterech braci Hawthorne. Mnogość różnych wątków sprawia, że jest to pozycja wręcz uniwersalna - i można się przy niej doskonale bawić.

Drugi tom - "Dziedzictwo Hawthorne'ów. The Inheritance Games. Tom 2" - opiera się o to, że Avery chce poznać sekret swojej matki, a także dowiedzieć się, kim tak naprawdę jest Harry, z którym grywała w szachy, bo okazuje się, że i on skrywa tajemnice.

Oczywiście sieć intryg jest wielka - zmarły dziadek zadbał o to, aby jak najbardziej skomplikować sprawę i aby wmieszać w rozgrywkę ich rozwiązania jak najwięcej członków swojej rodziny. Nie wszyscy są zainteresowani udziałem w tej wielkiej szopce, nie chcą dawać się manipulować zmarłemu, ale jest też sporo osób, które chcą za wszelką cenę towarzyszyć Avery w odkrywaniu prawdy.

Nie chcę zdradzać za wiele, bo tu każda informacja może być podpowiedzią. Niemniej jednak tych dziewięćdziesiąt rozdziałów, które ma "Dziedzictwo Hawthorne'ów. The Inheritance Games. Tom 2", mija bardzo szybko, bo tempo akcji jest na wysokim poziomie, a czytelnik totalnie nie jest w stanie się nudzić. Uważam, że dawno nie czytałam takiej serii, jak ta, którą stworzyła Jennifer Lynn Barnes - i myślę sobie, że jej mózg w jakiś sposób musi być genialny, skoro ona jest w stanie tak bardzo pokomplikować pewne sytuacje u jej postaci, a później wyjść z tego twarzą (z zachowaniem wszelkiej logiki i sensu).

Zakończenie drugiego tomu zatrzymuje się także w takim momencie, że mam od razu ochotę sięgnąć po kontynuację. Zacieram rączki, na aplikacji Audioteki mam już dodaną trzecią część tego cyklu - i jak wspomniałam wyżej, we wrześniu na sto procent uda mi się trzecią część zacząć i skończyć, bo nie wyobrażam sobie innego scenariusza.

Słuchałam sobie tej książki w serwisie Audioteka. Monika Chrzanowska jest tak genialną lektorką, że jej głos jest według mnie nieodłącznie związany z tą historią - nie wyobrażam sobie, aby opowieść Avery mógł być czytany przez inną osobę, bo cała magia "Dziedzictwo Hawthorne'ów. The Inheritance Games. Tom 2" pod kątem audiobooka, nie licząc fantastycznej fabuły, opiera się właśnie na idealnie dobranym głosie, który jest w stanie oczarować czytelnika od pierwszych słów.

Ta historia jest naprawdę fantastyczna - i uważam, że oczywiście w papierze pewnie też odczujecie jej magię, ale audiobook to jest majstersztyk. Dopracowany w każdym calu, z łatwą funkcjonalnością aplikacji Audioteki: po prostu chce się korzystać i słuchać!

W najbliższym czasie będę miała jeszcze więcej czasu na słuchanie audiobooków, bo będę miała dłuższą drogę do pracy. Wyczekujcie więc sporej ilości recenzji także właśnie wersji audio - bo dalej planuje Was zachęcać do tego, żebyście zaczęli korzystać z tej formy: bo można słuchać audiobooków zawsze i wszędzie, tylko trzeba trochę do tego przywyknąć!

Podsumowując: jestem zakochana! Bardzo polecam! 

3 komentarze:

  1. Na razie nie mam w planie tej serii

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej, a gdzie ocena, jak żyć 😅 generalnie w takim razie wygląda, że warto przeczytać tą serię. Właśnie się zastanawiam, co tam się działo w pierwszym tomie, bo kompletnie nie mogę sobie przypomnieć... Jestem raczej na tak.

    OdpowiedzUsuń
  3. W dalszym ciągu jestem zaciekawiona tą historią. "Dziedzictwo Hawthorne'ów" przciąga zagadkami, zwrotami akcji nie da się nudzić podczas czytania. Mam na oku tą serię.

    OdpowiedzUsuń