Autor: Gillian McAllister
Tytuł: Nie to miejsce, nie ten czas
Wydawnictwo: Znak [współpraca reklamowa z Woblink]
Data wydania: 2023
Ilość stron: 384
Narracja: trzecioosobowa
Gatunek: thriller
Ocena: 6,5/10
Opis:
Jak powstrzymać zbrodnię, do której już doszło?
Minęła północ. Czekasz na powrót osiemnastoletniego syna. Kiedy w końcu widzisz go za oknem, nie jest sam, a chwilę później twoje ukochane dziecko zabija człowieka.
Nazajutrz wstajesz... I jest wczoraj. Każdego ranka budzisz się o jeden dzień wcześniej. Dostajesz szansę, aby zapobiec morderstwu.
Jesteś pewna, że rozwiązanie zagadki kryje się gdzieś w przeszłości.
Teraz tylko musisz je odnaleźć.
Recenzja:
Sięgam sobie ostatnio bardziej śmiało po różne gatunki - w tym także po thriller, który w 2022 roku był nagradzany wieloma nagrodami i dostał tytuł najlepszego thrillera roku 2022 od „Guardiana” i „Sunday Timesa”. I przyznam szczerze, że "Nie to miejsce, nie ten czas" to dosłownie dzisiaj pożarłam wzrokiem i całkiem dobrze się bawiłam. Może momentami nie jest to zbyt lekko napisana historia, ale jest tak doskonale przemyślana, że całość fabuły fajnie się ze sobą skleja.
Jen jest świadkiem tego, jak jej osiemnastoletni syn kogoś morduje. Wydawałoby się, że to przypadkowy człowiek, który akurat znalazł się w złym miejscu i w złym czasie, ale do tego wszystkiego Todd podchodzi z niezwykłym spokojem - nawet się nie próbuje bronić, nie chce mieć adwokata, mimo że Jen jest prawniczką i zna wiele wybitnych osób, które mogłyby go reprezentować... Kobieta nie ma zielonego pojęcia jak doszło do tego, że jej kochane dziecko miało przy sobie nóż - i że potrafiło go użyć w celu odebrania komuś życia.
Następnego dnia Jen budzi się i okazuje się, że... nic się nie wydarzyło, a data pokazuje, że jest dzień przed dokonaniem zbrodni. Kobieta myśli sobie, że może to był sen, albo wszechświat robi wszystko, by nie doszło do zabójstwa - że być może Jen będzie w stanie powstrzymać swojego syna... Tyle, że następnego dnia znowu okazuje się, że po raz kolejny cofnęła się w przeszłość: do przedwczoraj. Jen utknęła w pętli czasu, z której nie wie, jak się ma wydostać... I nie wie, kiedy przestanie przeskakiwać coraz to dalej... Ale może w końcu dowie się, gdzie się to wszystko zaczęło i jak to powstrzymać, żeby Todd nie został mordercą?
"Nie to miejsce, nie ten czas" to pozycja, która początkowo jest trochę oporna i trochę się człowiek przy czytaniu męczy, ale po jakichś stu stronach robi się dużo ciekawiej - na tyle jest to później wciągające, że czytelnik chętnie dowiaduje się wszystkich małych niuansów z życia Jen, szczególnie, że okazuje się, że było tego sporo: i że wiele rzeczy bohaterka nie dostrzegała, chociaż powinna była na niektóre z tych rzeczy wcześniej bacznie zwrócić uwagę.
Okładka nie zdradza tego, jak bardzo jest to wyjątkowa książka - i cieszę się, że trafiłam na ten tytuł na aplikacji Woblink, szczególnie, że akurat wtedy trwała jeszcze na niego doskonała promocja (może dalej jest - musicie sami sprawdzić), więc gdyby nie to, że przecena rzuciła mi się w oczy, to pewnie bym nie sięgnęła nigdy po ten tytuł. A tak to bawiłam się naprawdę dobrze.
Największym plusem tej pozycji jest według mnie kreacja bohaterów, świetne przedstawienie miłości i relacji rodzinnych, ale także zakończenie. Fajnie sobie to wszystko Gillian McAllister przemyślała. Naprawdę wyszło z tego coś, czego nie widziałam jeszcze na rynku wydawniczym. A ostatni rozdział, z innej perspektywy? Majstersztyk, który to wszystko spina bardzo fajną klamrą.
Uważam, że warto dać szansę tej powieści i się z nią zapoznać. Nawet, jeśli nie jest to taka całkowita nowość, to czasem warto jednak wracać do starszych tytułów, które potrafią być naprawdę udane. "Nie to miejsce, nie ten czas" to jedna z tych historii, które potrafią wywołać ciarki na plecach, ale z drugiej strony gwarantują także mnóstwo innych emocji i przeżyć: a także taki pozytywny wydźwięk, że czasem przede wszystkim potrafi zwyciężyć miłość i rodzina...
Polecam! Definitywnie polecam!

Ostatnio nie mam ochoty na thrillery
OdpowiedzUsuńLubię takie historie, gdzie cofając sie w przeszłość, chcemy zapobiec teraźniejszym wydarzeniem. Kilka filmów o podobnej tematyce już oglądałam. Tu widze ciekawy watek i moze spodobać mi sie ta książka. Zawsze czekam na zakończenie...
OdpowiedzUsuń