Autor: Yaongyi
Tytuł: True Beauty. Tom 11
Wydawnictwo: Jaguar [współpraca reklamowa]
Data wydania: 2026
Ilość stron: 296
Narracja: pierwszoosobowa (różne perspektywy)
Gatunek: komiks
Ocena: 8/10
Opis:
Przebojowy koreański komiks o samoakceptacji, pewności siebie i miłości. Ponad 6 miliardów (!) odsłon na Webtoonie!
Jugyeong Lim od zawsze była obiektem żartów rodziny i rówieśników. Uważano ją za niewystarczająco ładną. Chcąc uciec od swojego wizerunku, zaczyna uczyć się makijażu z tutoriali. A to diametralnie zmienia jej życie.
Choć Seojun i Jugyeong się rozstali, Seojun wciąż nie potrafi wyrzucić byłej dziewczyny z serca. Także Suho nadal żywi do niej uczucia. Tymczasem Jugyeong pragnie pozostać tylko ich przyjaciółką, co prowadzi do trudnych sytuacji. Czy troje bohaterów będzie w stanie się przyjaźnić, jak pragnie Jugyeong?
Tom zbiera odcinki 136-148 przebojowego komiksu WEBTOON True Beauty, na którego podstawie powstała hitowa K-drama.
Recenzja:
Dosłownie przed chwilą Wam opowiadałam o tym, jak bardzo polubiłam tom 10, a okazuje się, że po zapoznaniu się z częścią 11, wiem już, że czym dalej, tym jest jeszcze lepiej. Kosmos, bo nie wiedziałam, że to będzie w ogóle możliwe - a tu się okazuje, że najwidoczniej autorka nie umie inaczej i jej ogromna kreatywność dalej popycha historię w wielu ciekawych kierunkach.
Jugyeong jest na rozdrożu. Z jednej strony ostatnio rozstała się z chłopakiem - z drugiej strony dalej kocha Seojuna i w jakiś sposób on zawsze będzie dla niej ważny. Gdy więc zaczyna grozić mu stalkera, która za wszelką cenę chce upodobnić się ze swoim wyglądem do naszej głównej bohaterki, Jugyeong zrobi wszystko, by doprowadzić tę sprawę do końca i zapewnić bezpieczeństwo swojemu byłemu partnerowi. Ba, co więcej jest w stanie zaryzykować nawet własnym zdrowiem i życiem, byle tylko osiągnąć w tej kwestii sukces!
Oprócz tego mamy jednak Suho, który coraz bardziej podsuwa Jugyeong, że od dawna nie jest w stanie przestać o niej myśleć - i że chętnie zrobiłby wszystko, by wyjść ze strefy przyjaźni, do której wrzuciła go dziewczyna. Co ciekawe, to dalej chyba jedyna osoba, przy której nasza główna bohaterka czuje się w porządku, gdy jest bez makijażu - ale czy to powinno w jakiś sposób definiować decyzje bohaterki i kierować jej uczuciami?
"True Beauty. Tom 11" to także opowieść o pokazywaniu prawdziwej twarzy - w wielu wymiarach tego znaczenia, ale mnie najbardziej ujęła kwestia tego, jak Jugyeong miota się, czy gdy zmyje makijaż podczas nocowanki z przyjaciółkami, to czy one będą w stanie ją zaakceptować i zrozumieć to, że od wielu lat ukrywała ona prawdę: że bez makijażu wcale nie jest taką boginią, za jaką wielu ją uważa.
Niby jest to "tylko" komiks - ale specjalnie dodaję cudzysłów, bo jednak poruszane treści są mega uniwersalne - niezależnie od tego, czy akcja dzieje się w Korei, czy działaby się w Polsce. Docelowo ta seria jest kierowana dla młodzieży powyżej trzynastego roku życia i wiem, jak ważne są tematy, które przemyca tu Yaongyi. Ja jestem już dużo starsza niż to trzynaście lat, jestem bliżej trzydziestki, ale dosłownie pożeram wzrokiem każdy tom i będę podkreślać, jak fantastyczny jest to cykl!
Yaongyi oczarowała mnie nie tylko swoim talentem co do kwestii graficznej - bo kreskę ma zachwycającą, ale także właśnie treściami, kreacją bohaterów i stworzeniem takiego całkowicie komfortowego środowiska - bo mam wrażenie, że dla wielu osób TRUE BEAUTY może być swego rodzaju bezpiecznym miejscem i fajną skarbnicą wiedzy. Przede wszystkim nasza główna postać jest bardzo ludzka - ma swoje wady i zalety - i dojrzewa z każdym kolejnym tomem, coraz więcej się u niej dzieje i uważam, że dobrze jest jej w tej drodze towarzyszyć, bo może być to mentalne wsparcie dla osób w podobnych problemach i kryzysach.
Zacieram rączki i czekam na kolejne tomy, chociaż jeszcze nie wiem na kiedy planuje je Wydawnictwo Jaguar. Mimo wszystko jedno jest pewne - jak tylko się pojawią, to będę na nie polować, bo nie wyobrażam sobie, że mogłabym porzucić tę serię i jej nie dokończyć. Jest to jeden z tych cykli, o których nie da się łatwo zapomnieć - a ja zamierzam wręcz odwrotnie, cały czas głosić, jak bardzo warto sięgnąć po "True Beauty. Tom 11" (i wcześniejsze wydania)!
Podsumowując: wow, jestem pod ogromnym wrażeniem, a dwunasty tom zapowiada się tylko jeszcze lepiej...

Przeczytana I nadal uwielbiam 🥰🥰🥰. Potrzebuję wiecej. Trochę boli mnie jak to się rozwija, ale przyjaźń też jest piekna I bezpieczna
OdpowiedzUsuń