Autor: Alice Kellen
Tytuł: Mapa pragnień
Wydawnictwo: Must Read [współpraca reklamowa]
Data wydania: 2026
Ilość stron: 528
Narracja: pierwszoosobowa (dwie perspektywy)
Gatunek: young adult
Ocena: 8/10
Opis:
Przystojny nieznajomy, gra pełna emocji i miłość, która zmienia wszystko.
Wyobraź sobie, że twoim przeznaczeniem jest uratować siostrę, ale ona umiera i tym samym powód, dla którego przyszłaś na świat, znika. Właśnie to przytrafia się Grace Peterson. Zawsze czuła się niewidzialna, a teraz dodatkowo traci sens istnienia. Monotonię jej życia przerywa „Mapa pragnień”. Zgodnie z instrukcją, najpierw musi odnaleźć niejakiego Willa Tuckera, a następnie wyruszyć z nim w podróż – prosto do serca pełnego słabości i zapomnianych marzeń, pragnień i niespodziewanych uczuć. Tylko jak się poruszać w gąszczu sekretów?
Przeczytaj, zanim obejrzysz serial na platformie Netflix!
Recenzja:
Myślę sobie, że to jest jedna z bardziej wartościowych książek z kategorii young adult, jakie ostatnio wpadły w moje ręce. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, co tu jest poruszone i jak jest poruszone - wow! Nie miałam wcześniej okazji czytać książek od Alice Kellen, ale wychodzę z założenia, że po zapoznaniu się z "Mapa pragnień" to chyba powinnam nadrobić chociaż te pozycje, które się już ukazały w Polsce, a są jej autorstwa.
Grace rodzi się tylko po to, by uratować swoją siostrę. Niemniej jednak przeszczep, który został dokonany, nie tyle, że się nie przyjął - co okazało się, że system odpornościowy Lucy zaczyna atakować komórki, które zostały dostarczone od Grace. Niemniej jednak Lucy dzielnie walczy - i udaje jej się dożyć dwudziestu czterech lat, chociaż sama jest gotowa na odejście dużo, dużo wcześniej.
Po utracie Lucy cała rodzina Grace jest rozbita. Rodzice się nie dogadują, matka właściwie praktycznie nie jada, a Grace zatraca się w beznadziejności i życiu z dnia na dzień, bez walczenia o cokolwiek i kogokolwiek. W pewnym momencie jednak dziadek mówi jej, że Lucy zostawiła jej pewien prezent - grę o nazwie "Mapa pragnień", w której to prowadzącym będzie znajomy Lucy, o którym Grace nigdy wcześniej nie słyszała: Will.
Od samego początku widać, że Will i Grace to dwójka poturbowanych przez życie ludzi, którzy są młodzi, ale nie są w stanie w żaden sposób ruszyć dalej. Początkowo poznajemy wszystko z perspektywy głównej bohaterki, później dowiadujemy się dużo więcej o Willu i jego historii - a także tym, jak w ogóle poznał się z Lucy - a na samym końcu poznajemy już opowieść z dwóch narracji (w zależności od rozdziału).
"Mapa pragnień" to rollercoaster emocji, który jest w stanie wywołać w czytelniku i łzy, i myśli w stylu: "po co w ogóle żyjemy?", ale przede wszystkim udowadnia, jak wielką potęgę ma miłość: szczególnie ta do samego siebie, ale także do rodziny, przyjaciół i partnera. Mamy tutaj także dużo informacji odnośnie wybaczenia i siły, jaką ono stanowi.
Przeżywanie żałoby jest trudne - szczególnie, gdy umiera ktoś naprawdę bliski, kto był swego rodzaju promyczkiem w ciemności. W "Mapa pragnień" widzimy różne sposoby radzenia sobie z tą stratą - i wydaje mi się, że jak ktoś lubi historie, które łamią czytelnicze serce, to definitywnie powinien sięgnąć po ten tytuł. I chociaż to nie jest lekka książka, jest warta przeczytania. To dosłownie powieść, o której trudno przestać myśleć - i nie dziwię się, że jak ktoś o niej wspomina w social mediach, to zwykle z "och" i "ach".
Piękne wydanie, do tego "mała cegiełka" i połączenie motywów, które wbijają w fotel, nie dają czytelnikowi odpocząć - bo chce "pożreć wzrokiem" tę książkę do końca i dowiedzieć się, jak to się wszystko rozwinie i jak się skończy. A kończy się tak, że jest to jedno z bardziej wzruszających zakończeń, z jakimi ostatnio miałam styczność.
Mam łzy w oczach, jak pomyślę sobie o całym tym bólu, jakie jest zawarty na kartach tej historii. A jednocześnie Alice Kellen pisze tak dobrze - i ma tak doskonały warsztat - że w tym wszystkim tkwi pewne piękno i siła, o którą początkowo chyba nie podejrzewała się ani Grace, ani Will.
Nie da się żyć dla kogoś. W pewnym momencie trzeba zająć się swoim losem i pomyśleć o tym, gdzie chcę dążyć, kiedy chcę do tego dążyć i z kim chcę do tego dążyć. "Mapa pragnień" jest więc porywającą pozycją, którą naprawdę z całego serca polecam - bo nie jest to tytuł, który można sobie tak po prostu przeczytać i nie wyciągnąć z niego żadnych wniosków.
Takie pozycje young adult lubię najbardziej! Jeszcze raz: POLECAM!

📚📚📚
OdpowiedzUsuń"Nazywam się Grace Peterson i urodziłam się po to, żeby uratować moją siostrę. "
📚📚📚
Uwielbiam książki Alice Kellen, każda jest pełna emocji i trudnej drogi do szczęścia. Historia Grace nie jest łatwa, a wręcz usłana przeciwnościami. Już sam cytat pokazuje, co to będzie za historia.
Co będzie jak nie uda się uratować siostry Grace???
Grace straci cel w życiu, w końcu po to istniała, tylko po to. Ale nie udało się jej to. Teraz jej życie jest puste. Brak siostry, brak jej jedynej przyjaciółki, brak rodziców, zamkniętych w swoim świecie.
Zawsze była tą mniej ważna córką, tą zdrową, tą która umie się sobą zająć. Tylko teraz jest zagubiona jak nigdy. Nie wie co robić dalej ze swoim życiem. I tutaj przychodzi "Mapa pragnień", gra, która wymyśliła Lucy, jej siostra. Gra, która ma cel powrócić ją do życia, pomóc przeboleć stratę i zacząć wreszcie żyć, bez strachu i ograniczeń. Tylko czy to będzie takie proste???
Dzięki "Mapie pragnień" poznaje Willa, to on ma z nią wyruszyć w podróż. Ma być jej opiekunem, choć sam jej zagubiony. Czy to gra pomoże i jemu???
Nie zliczę ile razy ta historia złamała moje serce, by potem powoli scalać je w całość.
Ta historia jest bolesna i to jak. Na każdej stronie czuć ból, niesprawiedliwość i udrękę. Grace, zupełnie sobie nie umie poradzić w tej sytuacji. Jest sama, na nikogo nie może liczyć. Zamiast walczyć wybiorą otępienie, wciąga się coraz bardziej w głąb siebie, byle by ograniczyć cierpienie. To łatwiejsze wyjście, niż radzić sobie z problemami. Gra Lucy zmusza ją do wyjścia z pancerza i podążaniu za marzeniami. To nie jest łatwa droga, ale nikt nie znał jej tak dobrze jak siostra i wiedziała, że tak będzie. To taki jej list pożegnalny, żyj dalej pełnią życia.
Historie Willa poznajemy w drugiej części i wreszcie wiele kawałków wskakuje na swoje miejsce. On też ucieka, boi się stawić czoło swojej przeszłości. Tylko czy będzie w stanie to zrobić dla Grace???
To nie jest łatwa historia, ale i tak piękna. Historia pełna miłości siostrzane, pełna walki o szczęście i normalność, walki z demonami. Kręta i wyboista droga do szczęścia. Małymi kroczkami, ale zawsze do przodu. Cudowna, ale bolesna historia z nieidealnymi bohaterami. Gorąco polecam❤️❤️❤️.