piątek, 27 marca 2026

Monika Kuczma, Angelika Kuczma - "Candy Pandas. Zdrowe słodkości"

Autor: Monika Kuczma, Angelika Kuczma

Tytuł: Candy Pandas. Zdrowe słodkości

Wydawnictwo: RM [współpraca reklamowa]

Data wydania: 2026

Ilość stron: 192

Narracja: -

Gatunek: kucharska


Opis:

Słodkości bez glutenu


Co powiesz na eklerki kakaowe z kremem jogurtowo-miętowym? A może masz ochotę na lody kokosowo-owocowe na kruchym ciasteczku albo wegański tort banoffee? Makowce, serniki, batony, pralinki, musy – w tej książce jest mnóstwo pomysłów na nietuzinkowe bezglutenowe słodkości, które możesz przygotować z użyciem sezonowych produktów i zamienników białego cukru. Ponad połowa z nich to słodycze wegańskie.

Znajdziesz tu przepisy na:

posiłki, które można zjeść na śniadanie – owsianki, placki, naleśniki i gofry,

przekąski, które można zabrać ze sobą do pracy – batoniki, muffinki, ciasteczka i eklerki,

pyszne ciasta – serniki (w tym wegańskie), ciasta kruche i ucierane z owocami, ciasta z kremami,

lody i musy ze zdrowych produktów,

torty na każdą okazję.

Monika i Angelika od ponad 10 lat zajmują się wypiekami bez glutenu i białego cukru, ale sięgają też po przepisy wegańskie. Obie ukończyły studia magisterskie na kierunku fizjoterapia. Monika pracuje jako instruktor fitness, a Angelika spełnia się jako wegański cukiernik. Tworzą duet znany w sieci jako Candy Pandas.


Recenzja:

Powiem wprost: kocham słodycze, chociaż staram się odchudzać i jednak je ograniczać. Mogę sobie jednak wiele ograniczyć, ale nie do końca jestem w stanie ograniczyć słodkości - po prostu okropnie mi się ich chce. Niech zresztą pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie lubi słodyczy - znam takich osób naprawdę niewiele, więc pewnie zbyt wieloma kamieniami bym nie dostała.

Jestem jednak nie tylko psychologiem (który stara się wykształcić zdrowe nawyki), ale też psychodietetykiem (więc wiem, że lepiej szukać zdrowych zamienników, niż całkowicie z czegoś rezygnować). Łatwiej się ugiąć, gdy trzyma się ścisłą restrykcję - więc co jakiś czas zjedzenie czegoś słodkiego nie jest złą opcją, pod warunkiem, że robi się to umiejętnie i z głową.

Takim oto spodobem trafiłam jednak na świetne przepisy od Candy Pandas - czyli od Moniki i Angeliki, które od dekady zajmują się zdrowym odżywaniem: bez glutenu, bez białego cukru, starając się też dążyć do wegańskich upodobań. I chociaż obie skończyły fizjoterapię, to ja wiem jedno - jeśli chodzi o znajomość przepisów, można być po prostu dobrym amatorem, żeby zaproponować coś dobrego. A bez wątpienia "Candy Pandas. Zdrowe słodkości" to coś ciekawego!

Mamy tutaj przekrój różnych przepisów: od słodkich śniadań, ciast - aż po lody. Można więc powiedzieć, że każdy znajdzie coś, co mu się spodoba - i definitywnie trafi to w gusta wielu czytelników. W moje bez wątpienia trafiła strzała Amora - chociaż większości rzeczy jeszcze nie próbowałam przyrządzać w swojej kuchni: wiem jednak, że będę robić to w najbliższej przyszłości, a przepisy, które już udało mi się przetestować wyszły bardzo dobrze i są całkiem smaczne.

Cukier nie zawsze musi oznaczać smaku - można zjeść zdrowszy odpowiednik, z mniejszą ilością węglowodanów, i to także jest w porządku. Nie hejtuje tych, którzy wolą "zwykłe", "standardowe" słodycze, ale doceniam tych, którzy starają się wychodzić poza granice swojego komfortu - bo nie jest to łatwe.

Tych przepisów jest całkiem sporo: są jasne, konkretne, proste, a ich instrukcje są bardzo przejrzyste. Jak dodamy do tego piękne zdjęcia potraw, to wzbudza się w nas pewien apetyt, który trudno zaspokoić - ja już przy samym przeglądaniu tej pozycji miałam mnóstwo myśli odnośnie tego, co muszę przygotować w najbliższej przyszłości - i dalej mam to w planach, szczególnie, że coraz bardziej zbliżają się i święta, i moje urodziny (gdzie też będę chciała przygotować coś ciekawego, chociażby do pracy).

Jeśli macie ochotę na blisko dwieście stron cudowności - serdecznie Was zachęcam do sięgnięcia po "Candy Pandas. Zdrowe słodkości". Zdaję sobie sprawę, że wiele osób będzie miało reakcję w stylu: "to nie dla mnie" - ale jeśli jednak Was to ciekawi, to wielu z tych przepisów nie jestem w stanie znaleźć w internecie.

Piękne wydanie - chociaż nie do końca rozumiem idei obwoluty, skoro można było dać bardziej standardową oprawę graficzną. Mimo wszystko dobrze się nie tylko z tej pozycji korzysta, ale także na nią patrzy - więc można ją dosłownie próbować jeść oczami. Dopracowana w każdym, nawet najmniejszym detalu - bardzo mi się to wydanie podoba. Dodam, że to podobno wydanie drugie: chociaż ja wcześniej nie miałam styczności z przepisami pań Kuczma, więc nie odniosę się do tego, jak wiele zmian zostało wprowadzonych do poprzedniego wydania. 

Miejcie wszystko pod ręką - jeśli tematyka jest dla Was "hot" - to po prostu zaopatrzcie się w "Candy Pandas. Zdrowe słodkości" i doskonale bawcie się w swojej kuchni. Ja definitywnie planuję: bo warto czasem być kuchennym odkrywcą! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz