sobota, 18 kwietnia 2026

Kiera Azar - "Sezon cierni"

Autor: Kiera Azar

Tytuł: Sezon cierni

Wydawnictwo: Moondrive [współpraca reklamowa]

Data wydania: 2026

Ilość stron: 488

Narracja: pierwszoosobowa

Gatunek: romantasy young adult

Ocena: 6/10


Opis:

Zaczął się Sezon Róż. Jeśli chcesz go przetrwać, musisz stać się najostrzejszym z cierni.

W Daradonie, królestwie rządzonym twardą ręką przez młodego monarchę, dla wielu mieszkańców życie w strachu to codzienność. Powołany przez króla oddział Łowców poszukuje Widmowładnych – ludzi obdarzonych mocą, dzięki której mogą niepostrzeżenie otwierać zamki, przenosić przedmioty, a nawet odbierać życie. Widmowładni w obawie przed egzekucją ukrywają  swoją prawdziwą tożsamość.

Alissa Paine, dziedziczka potężnego rodu Łowców, skrywa śmiertelnie niebezpieczną tajemnicę: sama jest Widmowładną. Przez osiemnaście lat pod czujnym okiem ukochanego ojca uczyła się panować nad swoim darem, wiedząc, że jej sekret w każdej chwili może wyjść na jaw. Jednak gdy ataki Łowców przybierają na sile, Alissa nie może dłużej bezczynnie patrzeć na krzywdę ludzi takich jak ona. Pod pretekstem udziału w Sezonie Róż udaje się na królewski dwór, by znaleźć sposób na powstrzymanie brutalnych polowań.

Uwikłana w sieć intryg, w której centrum znajdują się czarujący, lecz bezlitosny król i tajemniczy, charyzmatyczny ambasador sąsiedniego królestwa, Alissa wie, że za każdy błąd przyjdzie jej zapłacić życiem – nie tylko swoim, ale i wszystkich tych, których pragnie chronić.

„Sezon cierni” to powieść idealna dla fanów „Czerwonej królowej” Victorii Aveyard i „Szkarłatnej Ćmy” Kristen Ciccarelli.


Recenzja:

Nie do końca rozumiem nazywanie wszystkiego romantasy - ale w porządku. Chociaż faktycznie w "Sezon cierni" mamy jakieś szczątki lub zaczątki relacji, to ostatecznie okazuje się, że najsilniejsze uczucia to są te między przyjaciółmi lub członkami rodziny. Tak obstawiam, że dużo lepiej byłoby to nazwać po prostu fantastyką dla młodzieży - ale może teraz wszystko, w czym występuje chociaż jedna scena pocałunku, musi być romantasy?

Przejdźmy jednak do książki, którą właśnie recenzuję - bo myślę, że wielu z Was chce się czegoś więcej dowiedzieć o "Sezon cierni", Alissie i jej historii. 

Przede wszystkim warto wiedzieć jedno: Alissa pochodzi z rodu Łowców, którzy tropią Widmowładnych - a także ich eliminują. Tyle, że nasza główna bohaterka sama jest Widomowładną, bo jej ojciec wdał się w romans, a jego śmiertelnie chora żona zrobiła wszystko, by Alissa została mimo wszystko włączona do grona rodziny - nawet, gdy potencjalnie powinno się uważać, że jest wrogiem...

Ataki Łowców na Widomowładnych są coraz częstsze - Alissa zdaje sobie sprawę, że jej życie jest zagrożone. Szczególnie, że jej przyjaciółka zostaje zamordowana, a ona sama musi wziąć udział w Sezonie róż - czyli powinna trafić na jakiś czas na królewski dwór, by oddać królowi hołd lenny...

Co ciekawe: już od pierwszego spotkania, gdy nasza główna bohaterka osiąga wiek osiemnastu lat, król daje jej wprost znak, że chciałby widzieć ją u swojego boku, nawet gdy doradcy doradzają mu kogoś całkiem innego. Alissa nie do końca miałaby ochotę się z nim umawiać, szczególnie, że ambasador innego królestwa wydaje się jej dużo ciekawszy, ale...

No właśnie. "Ale"! Tyle, że nie będę zdradzać dokładnie "co i jak" - tylko liczę na to, że zapoznacie się z "Sezon cierni" i sami ocenicie, co tam dla swoich czytelników przygotowała Kiera Azar! Wydaje mi się, że wielu z Was będzie bardzo zadowolonych z tempa i dynamiki akcji, a także ilości intryg i plot twistów.

Historia kończy się tak, że od razu zerknęłam do przeglądarki - i widzę, że podobno za granicą jest już drugi tom, więc zobaczymy, kiedy (i czy) zostanie on wydany u nas, w Polsce. Uważam, że bez wątpienia obecna część nie zamyka wszystkich wątków i zostawia pewien niedosyt. Także zacieram rączki, by niebawem się ona w języku polskim pokazała. Co więcej: podobno ma się ta seria zamknąć w dwóch tomach, ale dopóki nie przeczytam, to nie daję tego jako oficjalnej informacji - tylko taki smaczek rzucam, do potwierdzenia.

Piękne wydanie, fajny opis i ciekawy środek - chociaż momentami lekkomyślność głównej bohaterki mnie irytowała. Sądzę jednak, że szczególnie młodsi odbiorcy nawet pewnych rzeczy nie zauważą, albo będą na część sytuacji patrzeć z przymrużonym okiem.

Podsumowując: dobre czytedełko, będę chciała poznać kontynuację - ale to też nie jest lektura, dla której zarwałabym noc.

Dodam, że czytałam zarówno "Czerwoną królową", jak i "Szkarłatną Ćmę" - faktycznie fani takich klimatów mogą chcieć sobie poczytać pozycję od Kiery Azar: bo klimaty bywają podobne, chociaż nie tak, żeby było wiele nawiązań i inspiracji między nimi.

2 komentarze:

  1. Może kiedyś się skusze 😁

    OdpowiedzUsuń

  2. "Sezon cierni" autorstwa Kiery Azar, to książka która wielokrotnie mnie zaskoczyła. Zupełnie nie spodziewałam się takiej lektury. To historia o walce, walce o słabszych.

    Kraj, pełen prześladowań.

    Kraj, pełen strachu.

    Kraj, rządzony przez tyrana.

    Moc pod postacią widma, powoli wypleniana za wszelką cenę.

    A w tym wszystkim ona, Alissa, dziedziczka potężnego rodu Łowców, która jest Widmowładną. Skrywa swoją moc głęboko. Wie co wiąże się ze zdradzeniem swoich możliwości, śmierć.

    📚"Widmo miało być naturalnym przedłużeniem fizjologii Widmowładnego - kumulacją mocy nie tylko zarządzanej przez zamiary, ale również głęboko dostojnie do podświadomości. Do najbardziej pierwotnych i instynktowynych impulsów."📚

    Walka sama z sobą jest męcząca i sprawia ciągły dyskomfort, a nawet ból. Ale innej opcji nie ma, to jest sekret. Alissa się tego trzyma i tylko nieliczni znają jej moc.

    Zbliża się Sezon róż pełen balów i walki o władzę. W tym roku wyjątkowy, gdyż władca ma swoje własne plany. Zaczyna się sezon intryg i walki o uwagę. Jak się potoczy??? W tym roku inny, bo posiada niespodziewanego gościa, ambasadora sąsiedniego kraju, Keila, gdzie Widmowładni są wolni i żyją po swojemu. To kusząca perspektywa i niebezpieczna nadzieja.

    Od samego początku czuć, że mamy trzech potencjalnych kandydatów dla naszej bohatereki: były przyjaciel, teraz Łowca, nieobliczalny król oraz tajemniczy ambasador, ale wiadomo, że wybór mógł być tylko jeden🥰. Wątek romantyczny jest takim miłym dodatkiem do tej historii, nie dominuje, tylko uzupełnia. Łagodzi naszą bohaterkę i pokazuje, że też jest zdolna do uczuć 🥰.

    Ta historia pełna jest dworskie intryg i tajemnic. Nasza Alissa jest mistrzynią w tkaniu intryg, ale trafi na godnego przeciwnika. Ten dwór jest zepsuty do szpiku kości, a rządzi nim żelazna ręką szaleniec. Prześladowanie i morderstwa Widmowładnych to dopiero początek.

    Intrygi tkane od lat, dalekosiężne plany i tajniaczy artefakt, który pokazuje Widmowładnych.

    Ten świat jest brutalny i bezwzględny, mało kto walczy za sprawę, większość woli życie w strachu.Alissa wybiera walkę, ma dość strachu i chce coś zmienić, nawet kosztem siebie. Tylko czy to będzie takie proste, jak wszyscy są przeciwko niej??? Kto jest jej prawdziwym wrogiem???

    Ta historia wciąga i to jak. Cały czas trzyma w napięciu i nie ma tu czasu na nudę. Alissa nie jest idealna, ale i tak da się ją polubić i zrozumieć jej czyny. To walka, walka ze sobą, walka o słabszych, walka z uczuciami. Sama jest w szoku jak mi się podobała ta historia.

    Zupełnie nie spodziewałam się, że to jest pierwsza część, myslałam że to jednotomówka😅, ale zakończenie wskazuje na coś innego. Brawo za takie niespodziewane zakończenie, to było wręcz genialne😁😊. Chcę więcej, najlepiej na już 😁😊.

    Jeżeli lubicie historie w dworskich klimatach pełne intryg i niesprawiedliwości, gdzie wątek romantyczny jest tylko takim miłym tłem, to jest historia dla was. Gorąco polecam🥰🥰🥰

    OdpowiedzUsuń