Autor: Abby Jimenez
Tytuł: Tylko mnie nie zapomnij
Wydawnictwo: MUZA [współpraca reklamowa]
Data wydania: 2026
Ilość stron: 384
Narracja: pierwszoosobowa (dwie perspektywy)
Gatunek: romans
Ocena: 8/10
Opis:
Jedna randka i oni już wiedzą, że są dla siebie stworzeni… Tylko że następnego dnia ona przeprowadza się trzy tysiące kilometrów dalej.
Czy idealny facet w ogóle istnieje? Raczej nie, ale jeden jest bardzo bliski ideałowi: Xavier Rush. Przystojny weterynarz o wyglądzie greckiego boga. I jeszcze z czułością umie zająć się małym kotkiem. Serce topnieje. Do momentu, aż się odezwie i powie coś naprawdę głupiego. A Samanta wprost uwielbia udowadniać dupkom, że się mylą, zwłaszcza gdy sami się o to proszą…
Randka jest niezła – jeśli nie najlepsza. Ale Samanta ma inne sprawy na głowie i żaden związek nie wchodzi w grę.
Co jednak zrobić, gdy nie da się zapomnieć tej jednej wspólnej nocy?
Recenzja:
Lubię książki tej autorki - sięgam po wszystkie praktycznie w ciemno, bo doskonale wiem, że umie ona utrzymać wysoki poziom, a często potrafi też zaskoczyć ciekawymi historiami i fajnymi połączeniami wątków. Nie spodziewałam się, że "Tylko mnie nie zapomnij" mogłoby mnie zawieść - no i nie zawiodło.
Xavier to porządny, lojalny facet, który przede wszystkim chciałby chronić zwierzęta, bo uważa, że ludzie często bywają dupkami. Z tego też powodu zostaje weterynarzem, zadłuża się i otwiera swoją własną klinikę, w której spędza dużo czasu - ale jest to dla niego dobry czas. Oprócz tego można powiedzieć, że życie Xaviera jest dosyć monotonne: spotykanie się z przyjaciółmi, chodzenie na siłownię... I to by było praktycznie na tyle. Można powiedzieć, że jego codzienność nie ma żadnych barw.
Aż do czasu, gdy poznaje Samantę - piękną dziewczynę, która przychodzi do niego z uratowanym kotkiem. Niestety Xavier nie ma dla niej zbyt dobrych wieści: bo żeby uratować zwierzaczka, trzeba byłoby mieć sporą sumę na operację, która niekoniecznie musi się udać. Oczywiście Samanta - dziewczyna od marketingu - ma tylko takie: "potrzymaj mi kota, zaraz poszalejmy ze zbiórką w social mediach i uratujemy tego maluszka". No, takim cudem Srajda (imię nie jest wymyślone na potrzeby recenzji) zostaje uratowana, a Samanta przychodzi do Xaviera pochwalić się swoim sukcesem.
Takim sposobem zaczęłaby się fantastyczna historia miłosna - ale okazuje się, że tuż po pierwszej randce Samanta na stałe przeprowadza się do Kalifornii, setki kilometrów dalej, aby pomóc zająć się swoją mamą, która mimo młodego wieku, cierpi na demencję. Babcia, ojciec i siostra (z dziećmi) na co dzień mają mnóstwo roboty - a nasza główna bohaterka chce im pomóc. Samanta każe Xavierowi o sobie zapomnieć, ale... on po prostu nie jest w stanie.
"Tylko mnie nie zapomnij" to ciekawa historia, bardzo dobrze wykreowani bohaterowie i doskonałe połączenie wątków, które tworzy książkę, która bez wątpienia będzie podobać się czytelnikom - mnie się ogromnie podobała. Jest to kolejna pozycja od Abby Jimenez, którą warto polecać dalej - i trzymam kciuki za to, żeby w Polsce jak najwięcej osób o tym tytule usłyszało.
Rzadko czytam książki, w których główny bohater byłby weterynarzem - ale miłość do zwierząt to coś, co definitywnie mi się podoba i czego powinno być według mnie więcej. Zresztą, dziewczyna od marketingu, której głównym zadaniem jest promocja musztardy - co zresztą uwielbia robić - także nie zdarza się zbyt często.
Uważam, że jeśli nie czytaliście jeszcze twórczości tej pisarki, możecie zacząć od "Tylko mnie nie zapomnij" - ale w sumie od jakiejkolwiek jej pozycji nie zaczniecie, to będzie pewnie dobry wybór. Ba, ja znacie inne powieści od Abby Jimanez, ale nie mieliście okazji jeszcze czytać tej, którą dziś dla Was recenzuję, też musicie to bardzo szybciutko nadrobić.
Podsumowując: trudno mi będzie wybrać najlepszą książkę, jaką czytałam w maju (jak będę robić podsumowanie), bo powiem Wam szczerze, że ostatnio sięgam po sporo fajnych historii - i definitywnie "Tylko mnie nie zapomnij" jest właśnie jedną z tych fajnych historii. POLECAM!

Świetna recenzja, książkę mam w planach 😍
OdpowiedzUsuńUwielbiam książki Abby Jimenez, ta już czeka na półce a swoją kolej 🥰
OdpowiedzUsuń