Autor: Ilona Andrews
Tytuł: Szafirowy płomień. Cykl Ukryte Dziedzictwo - tom 4
Wydawnictwo: Fabryka Słów [współpraca reklamowa z Audioteka]
Data wydania: 2025
Ilość stron: 664
Narracja: pierwszoosobowa
Gatunek: urban fantasy
Ocena: 10/10
Opis:
Wydanie zawiera opowiadanie "Diamentowa iskra" (Diamond Fire)
Czasem, przeszukując mrok, możesz znaleźć potwory. Nie jesteś na to gotowa.
Catalina zdecydowanie nie jest gotowa. Ale oto kończy się okres ochronny dla Rodu Baylorów, Nevada i Rogan są na drugim końcu świata a nowe zlecenie może już za chwilę wywołać Wojnę Rodów. Jednym słowem - sytuacja zupełnie wymyka się spod kontroli. Catalina nie ma żadnego wyjścia, musi szybko dorosnąć i stać się prawdziwym Magnusem stojącym na czele swojego Rodu. Szybko, czyli w jakieś 2 dni.
Recenzja:
Jedna z moich ulubionych serii książkowych (takiej w rankingu całego życia) dynamicznie się rozwija - więc z góry mówię, że jak chcecie poznać "Szafirowy płomień. Cykl Ukryte Dziedzictwo - tom 4", to musicie mieć świadomość, że to rollercoaster emocji i że naprawdę sporo się tu dzieje.
Zacznijmy od tego, że na samym początku dostajemy opowiadanie - "Diamentowa iskra", które jest swego rodzaju połączeniem między Nevadą a Cataliną. Patrząc na to, jak się rozwinęły poprzednie trzy tomy, jest wiadomym, że to Catalina będzie musiała być głową Rodu Baylorów i troszczyć się o interesy rodziny. I chociaż w opowiadaniu jeszcze nie zaczęła wykorzystywać pełni swoich możliwości, jest to swego rodzaju preludium do tego, kto i dlaczego pomógł jej oszlifować swój talent.
W opowiadaniu już mamy perspektywę Cataliny, a później - w "Szafirowy płomień" także już zostajemy przy narracji ze strony Cataliny, średniej ze sióstr. Przeskok jest, bo jest ona kimś innym od Nevady - i mają dziewczyny też inne talenty - ale nie zmienia to faktu, że każda z nich jest wyjątkowo i ciekawie wykreowana, a do tego wszystkiego od treści książki nie da się dosłownie oderwać.
Ja akurat słuchałam czwartego tomu na Audiotece - bo chciałam sobie przypomnieć losy tej rodziny, zanim sięgnę po kontynuację, która teraz wyszła (piąty tom się pojawił w kwietniu, planowo będzie jeszcze jeden - ale nie wiem kiedy się pojawi na polskim rynku wydawniczym). Lektorką dalej jest Aneta Todorczuk, która po prostu mega mi pasuje do tej serii i sprawia, że poznawanie tych przygód staje się niezwykłą przyjemnością. Jeśli szukacie więc audiobooka, w którym wszystko jest naprawdę na najwyższym poziomie, wszystko jest dopracowane, a do tego historia wciąga od samego początku - skuście się na cykl Ukryte Dziedzictwo.
Myślę sobie, że wyobraźnia i kreatywność Ilony oraz Andrews nie ma ma ograniczeń. Ten duet pisarzy tworzy takie historie, które zapierają dech w piersiach - i które mają mnóstwo spisków, intryg i plot twistów. Mają także niezwykle silne postacie kobiece na pierwszym planie - co uwielbiam, bo definitywnie są one inspiracją do pokonywania barier i ograniczeń, które czasem sami na siebie nakładamy, na przykład dlatego, że czujemy strach.
Nigdy nie wiem, co się wydarzy dalej - więc czytam z wielką przyjemnością. Wydaje mi się, że jak ktoś z Was jeszcze nie czytał: a bardziej preferuje urban fantasy z mocno zarysowanym wątkiem romantycznym (ale nie jest to typowe romantasy!), to powinien sięgnąć po twórczość Ilony Andrews. I to w sumie chyba dowolną - bo ja na żadnej książce się nie zawiodłam, a czytałam od nich wszystko, co pojawiło się w języku polskim.
"Szafirowy płomień" to jedna z tych historii, które się chce znać - i do których później porównuje się inne twory, by uświadomić sobie jedną, prostą prawdę - książki od Ilony Andrews są totalnie unikatowe i są to takie perełki na rynku wydawniczym, których poziom (w moim mniemaniu) trudno przebić.
Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po piąty tom - mam już w papierowej wersji, czeka na mojej półeczce, ale też mega zacieram ręce (z niecierpliwości) na informacje o tym, kiedy ukaże się zakończenie tego cyklu w Polsce.
Podsumowując: KONIECZNIE MUSICIE POZNAĆ!

Uwielbiam tą serię I niecierpliwie czekam na kontynuację
OdpowiedzUsuń