Autor: Lauren Connolly
Tytuł: PS Zjeżdżaj
Wydawnictwo: Uniesienia [współpraca reklamowa]
Data wydania: 2026
Ilość stron: 472
Narracja: pierwszoosobowa
Gatunek: romans
Ocena: 7,5/10
Opis:
Osiem listów z tamtego świata. Jedna szansa na miłość.
Testament Josha nie pozostawia wątpliwości: Maddie ma rozsypać jego prochy w ośmiu miejscach, do których nie udało mu się dotrzeć za życia, i w każdym z nich przeczytać napisany przez Josha przed śmiercią list. Mimo że Maddie nie lubi podróżować, postanawia spełnić wolę swojego brata jak najszybciej. Tylko czy Josh musiał zaangażować w tę misję także Dominica?
Jasne, Dom był jego najlepszym przyjacielem, prawdopodobnie jedyną osobą, która będzie tęsknić za nim (prawie) tak samo jak Maddie. Ale był też irytującym facetem, który kilka lat wcześniej złamał Maddie serce. Josh doskonale wiedział, że ta rana nigdy się nie zagoiła.
Maddie i Dom muszą współpracować, jeśli chcą spełnić ostatnią wolę Josha. Bolesna przeszłość i tragiczna teraźniejszość każą Maddie zadać sobie pytanie: czy ma jeszcze szansę na szczęśliwą przyszłość?
Wzruszająca, a jednocześnie zabawna historia o stracie, miłości, namiętności i drugich szansach.
Recenzja:
Tę książkę można rozpatrywać pod dwoma kątami - "PS Zjeżdżaj" to zarówno opowieść miłosna, jak i opowieść o wielkiej i rozrywającej serce żałobie po bracie. Trudno powiedzieć, co czasem wiedzie prym, bo te wątki się bardzo przenikają. Mnie osobiście się wydaje, że motyw żałoby jest tu bardziej wątkiem przewodnim, ale mam świadomość, że wielu czytelników myśli inaczej (i definitywnie może).
Przejdźmy jednak do tego, aby trochę Wam zarysować fabułę!
Maddie traci brata, który młodo umiera w wyniku nowotworu - a co więcej zostawia on po sobie ogromną pustkę w życiu swojej siostry, dla której to była jedyna wspierająca rodzina, bo można powiedzieć, że matka i babka Maddie to toksyczne wariatki, które nawet z pogrzebu potrafią zrobić show pod obserwatorów w social mediach...
Josh zostawia listy w ramach swojej ostatniej woli - a rozdaje je nie kto inny, a jego najlepszy przyjaciel, który kiedyś złamał Maddie serce. Gdy dochodzi do momentu, gdy dziewczyna ma dostać swój list, okazuje się, że Josh zostawił jej więcej niż jeden list... ale nie są to tylko wiadomości przeznaczone dla niej. W swojej ostatniej rozgrywce Josh stwierdził, że warto byłoby zmusić Maddie i swojego najlepszego przyjaciela do kilku wspólnych podróży (związanych przy okazji z rozsypywaniem prochów w tych miejscach) - a każde odwiedzenie takiego punktu skutkuje tym, że wspólnie mogą przeczytać kilka zdań, które zostawił im Josh na tę okazję.
Jak wspomniałam wyżej, serce Maddie było złamane właśnie przez przyjaciela jej brata - a na dodatek teraz dziewczyna jest w takim stanie, że nie jest w stanie nawet płakać i obsesyjnie rzuca się w wir pracy. O pogrzebie jej przyjaciele dowiadują się z opublikowanych przez mamę głównej bohaterki materiałów na jej stronie... Cóż, można powiedzieć, że Maddie jest w głębokim dołku, ale za wszelką cenę chce się jeszcze dowiedzieć, co mógł dla niej zostawić Josh - bo póki trwało wyzwanie, póki ona nie do końca musiała się z nim rozstawać, prawda? Nawet, jeśli oznaczało to styczność z facetem, który kiedyś naprawdę okropnie się wobec niej zachował, z czym Maddie nie do końca nawet do dnia dzisiejszego umie sobie poradzić.
"PS Zjeżdżaj" rozgrywa się trochę na płaszczyźnie hate-love (z jednoczesnym przypomnieniem, że to właściwie love-hate-love) i z takim podkreśleniem, że czasem każdy zasługuje na drugą szansę, jeśli jest w stanie się wytłumaczyć i zmienił swoje postępowanie - ale w tej kwestii nie chcę za dużo zdradzać, więc pozwolę sobie, abyście sami odkryli, o co dokładnie mi chodzi.
W "PS Zjeżdżaj" mamy ciekawe, zaskakujące zakończenie, które naprawdę unosi tę książkę na kolejny poziom gry. Ostatecznie oceniam ją na taką powyżej średniej, ale też nie na taką, do której kiedyś będę jeszcze chciała powrócić. Wydaje mi się, że motyw żałoby naprawdę dobrze został tu przedstawiony - a także związanych z tym wszystkim stanów, bo miejmy świadomość, że możemy ogromnie cierpieć, a czasem łzy się nie pojawiają, jakoś nie chcą płynąć...
Jeśli szukacie wielowymiarowej powieści, która może się Wam spodobać - i która potrafi zachwycić podejściem do pewnych spraw, to powinniście sięgnąć i przeczytać "PS Zjeżdżaj" - bo wydaje mi się, że ten tytuł naprawdę wielu czytelnikom jest w stanie się spodobać. No i ta okładka - śliczna jest!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz