Autor: Karsten Dusse
Tytuł: Moje wewnętrzne dziecko chce zabijać uważnie
Wydawnictwo: Sonia Draga [współpraca reklamowa]
Data wydania: 2026
Ilość stron: 464
Narracja: pierwszoosobowa
Gatunek: thriller
Ocena: 7/10
Opis:
Jakie mordercze instynkty drzemią w twoim wewnętrznym dziecku?
Björn Diemel wkroczył na ścieżkę uważności i dzięki temu jego życie wróciło na właściwe, spokojne tory. Rzucił stresującą pracę i założył własną kancelarię. Spędza więcej czasu z córką i nawet z żoną kłóci się z większą czułością. Dzięki tym zmianom znalazł w sobie przestrzeń na nowe wyzwania: prowadzi dwa klany mafijne. Musiał odnaleźć się na pozycji lidera po tym, jak bossa jednego z nich zamordował, a drugiego uwięził w piwnicy przedszkola.
Dlaczego jednak Björn nie umie się tym wszystkim cieszyć? Dlaczego ciągle traci panowanie nad sobą? Może po prostu ma już dość mordowania? Zmiana nie zawsze jest rozwiązaniem, czasami trzeba wejrzeć w głąb siebie. Coach Joschka Breitner w końcu naprowadza go na właściwy trop: należy skupić się na wewnętrznym dziecku Björna!
Recenzja:
Powiem tak: definitywnie jest to coś, co mi się spodobało, bo łączy w sobie dwie rzeczy, które lubię - zbrodnie (ale spokojnie, tylko pod kątem czytania i oglądania je preferuję) oraz uważności i świadomego podejścia do życia (to staram się także robić na co dzień, bo jako psycholog bardzo doceniam to, co może za sobą nieść mindfulness).
Warto wcześniej znać pierwszy tom przygód, żeby wiedzieć, co takiego przydarzyło się naszemu głównemu bohaterowi, co kładzie cień także na kolejny etap jego życia. Mówiąc w skrócie: kiedy myślał już, że powoli wszystko zaczyna układać się w dobrym kierunku, okazuje się, że oczywiście nic nie idzie tak, jak być powinno. W opisie jest to fajnie ujęte, więc nie będę spojlerować pod kątem fabuły bardziej - ale mówiąc w skrócie, jak małe codzienne problemy budzą w Tobie mordercze instynkty, to znak, że należy wrócić do swojego coacha - który tym razem każe się Bjornowi zająć swoim wewnętrznym dzieckiem: czyli ranami zadanymi w czasie dzieciństwa i potrzebami, które wówczas nie były spełnione.
Okazuje się, że przygody z wewnętrznym dzieckiem Bjorna okazują się być jeszcze ciekawsze niż te w poprzednim tomie - a patrząc na to, że Karsten Dusse używa tu mnóstwa czarnego humoru, to mamy tu dosłownie akcje i związaną z prowadzeniem przedszkola, i taką związaną z potencjalnym mordowaniem oraz prowadzeniem rozrachunków mafijnych. Mówiąc w skrócie: podczas czytania "Moje wewnętrzne dziecko chce zabijać uważnie" człowiek nie jest w stanie się nudzić - a wręcz przeciwnie, czytelnik jest bardzo ciekawy tego, co wydarzy się dalej.
Osobiście bardzo doceniam koncept wewnętrznego dziecka, chociaż mam wrażenie, że nie jest to mimo wszystko najczęściej stosowana obecnie praktyka terapeutyczna. Myślę jednak, że obecność takich wątków w tekstach kultury pozwoli lepiej i świadomiej podjąć decyzję, czy oby na pewno nie powinniśmy się tym bardziej zająć w swoim własnym kontekście, żeby nie powielać pewnych wzorców i nie krzywdzić dalej siebie i swoich bliskich.
Świetne jest przedstawienie tego, że zadbanie o samego siebie i swój komfort psychiczny zwykle powoduje, że wszystko wokół także zaczyna się układać - że mamy więcej miłości do dziecka, więcej cierpliwości do partnerki, że bardziej pomysłowo podchodzimy do kwestii pracy - i tak dalej. Myślę, że to największy morał, jaki możemy wynieść z tej książki - chociaż oczywiście to jest thriller, bywa czasem okrutnie i krwawo, ale jakby nie umiem na tę pozycję patrzeć inaczej niż pod kątem tego, że jest to ogromny kopniak w cztery literki do tego, by poprawić jakość swojego życia - niekoniecznie przy tym popełniając zbrodnie.
Uważam, że Karsten Dusse w pewien sposób zrewolucjonizował rynek książki - i wcale się nie dziwie, że na bazie jego powieści ukazuje się serial na platformie Netflix. Dobre pomysły naprawdę warto wykorzystywać, a wydaje mi się, że tutaj samo połączenie wątków i tworzenie ciekawych intryg, opartych i na uważności, i na kwestii rozwoju osobistego, i z dużą dawką czarnego humoru, to definitywnie coś, co jest w stanie zawrócić w głowie wielu czytelnikom - a przez to rozkochać ich w sobie tak, że będą chcieli sięgać po kolejny tom. A na Goodreads widzę, że seria liczy sobie pięć części, więc mam nadzieję, że pozostałe trzy przyjdą także do Polski - i że może nawet Netflix będzie chciał też do końca to zrealizować.
Oczywiście wszystko kończy się tak, że nawet, gdyby nie sięgnąć po kontynuację, to pewne wątki mamy odpowiednio zakończone, ale jednak prawda jest taka, że polubiłam bardzo głównego bohatera, jego perypetie - a już szczególnie podejście do świata. Chciałabym więcej jego przygód: bo wszystko jest rozpisane w taki sposób, że od czytania trudno się oderwać. Nie da się odmówić Karstenowi Dusse, że nie ma talentu pisarskiego.
Gdy dodamy do tego ładne wydanie - które jest niczym wisienka na torcie - to otrzymujemy coś definitywnie super, o czym warto pamiętać, gdy idzie się do księgarni lub biblioteki. Uważam, że jest to jeden z tych tytułów, który potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć - mnie kupił całkowicie przede wszystkim swoim konceptem i zacieram rączki w oczekiwaniu na kontynuację.
POLECAM!
Jeśli lubicie niecodzienne historie - "Moje wewnętrzne dziecko chce zabijać uważnie" będzie dla Was idealne!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz