Autor: Trudi Canavan
Tytuł: Nowicjuszka
Wydawnictwo: Galeria ksiażki
Data wydania: 2008
Ilość stron: 650
Ocena: 9/10
Opis:
Imardin to miasto ponurych intryg i niebezpiecznej polityki, gdzie władzę sprawują ci, którzy obdarzeni są magią. W ten ustalony porządek wtargnęła uboga dziewczyna o niezwykłym talencie magicznym. Odkąd wstąpiła do Gildii Magów, jej życie zmieniło się nieodwracalnie - na lepsze czy gorsze?
Sonea wiedziała, że nauka w Gildii Magów nie będzie łatwa, ale nie przewidziała niechęci, jakiej dozna ze strony innych nowicjuszy. Jej szkolnymi kolegami są synowie i córki najpotężniejszych rodów w królestwie, którzy zrobią wszystko, żeby poniosła klęskę - nie licząc się z kosztami. Niemniej przyjęcie opieli Wielkiego Mistrza może dla Sonei oznaczać jeszcze marniejszy los. Albowiem Wielki Mistrz Akkarin skrywa sekret znacznie czarniejszy niż barwa jego szaty.
Recenzja:
A więc przyszedł czas na drugi tom mojej ukochanej Trylogii Czarnego Maga. Tak właściwie, to od tego tomu zaczęła się moja przygoda z tą serią.
W koszu z książkami wygrzebałam tę książkę. Opis mi się spodobał, okładka też, więc kupiłam. Dopiero w domu się zorientowałam, że to druga część.
Tak więc, ciekawa książki, poszłam do księgarni i kupiłam pierwszą. No i się zakochałam.
A więc do rzeczy.
Nowicjuszka - bo to o niej tutaj mowa, jest kontynuacją Gildii Magów. Ponownie spotykamy Sonee i poznajemy jej dalsze losy, już po wstąpieniu do Gildii. Wszystko by było w porządku, gdy nie niechęć pozostałych nowicjuszy.
Tutaj poznajemy Gildię bardziej, mamy okazję zobaczyć, jak szkoleni są przyszli magowie, czego się od nich wymaga i jak to wszystko przebiega.
Tak jak w poprzedniej części, występowały nudne momenty i trochę za bardzo się ciągnęła, tak tutaj jest zupełnie co innego.
Każda strona wypełniona jest ciekawymi zdarzeniami, aż chce się czytać dalej i dalej.
Autorka stanęła na wysokości zadania i stworzyła coś wbrew stereotypowi, który mówi, że pierwsza część zawsze jest najlepsza, a potem jest już tylko gorzej.
Przynajmniej według mnie, część druga jest lepsza od pierwszej. Bardziej mnie wciągnęła, cały czas się coś dzieje.
Dogłębniej poznajemy bohaterów, którzy idealnie wpasowują się w klimat książki, a raczej go tworzą od podstaw.
Dowiadujemy się także, jaki sekret skrywa Wielki Mistrz, który wziął Sonee pod swoją opiekę.
Ponadto, akcja rozgrywa się też na innych płaszczyznach i innych miastach, co daje nam obraz tego co dzieje się po granicami Imardinu i jak żyją inni ludzie.
Całą serię po raz któryś już z rzędu serdecznie polecam i chętnie poznam wasze opinie na temat tej trylogii.
Z gorącymi pozdrowieniami,
Klaudia.