piątek, 17 kwietnia 2020

Janina Lesiak - "Marysieńka Sobieska. Autoportret"

Autor: Janina Lesiak
Tytuł: Marysieńska Sobieska. Autoportret
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2 luty 2020
Liczba stron: 192
Ocena: 7/10

Opis:

Marysieńka Sobieska: wiek nie do końca ustalony, pochodzenie niepewne, wykształcenie przeciętne, inteligencja powyżej normy, spryt zaskakujący, temperament chłodny, uroda zniewalająca, ambicja niezmierzona, znak zodiaku Rak, królowa Polski od roku 1774 do 1796. Ukochana małżonka Jachniczka, czyli króla Jana III Sobieskiego. Pani na Wilanowie. Nimfa, Róża, Bukiet, Esencja, Astrea – czyli "jedyne serca i duszy kochanie", kobieta o dwóch skrzydłach: purpurowym, miłosnym i pulsującym erotyzmem, oraz ciemnym: niejasnym i nieposkromionym w pragnieniu zaszczytów, hołdów i "taburetu" w Wersalu. 
Janina Lesiak próbuje pokazać Marię Kazimierę po swojemu, czyli szukając w jej losach radości i smutków bliskich każdej kobiecie i pomagając królowej namalować autoportret, który przybliży ją współczesnym czytelnikom. Autorka ma nadzieję, że Marysieńka Sobieska, tak wiernie i gorąco kochana przez niepospolitego mężczyznę i władcę, dołączy do orszaku wyjątkowych władczyń, o których trzeba pamiętać.

Recenzja:


  Dzisiaj po raz kolejny mam dla Was książkę Janiny Lesiak. Już nawet nie wiem, która to książka autorki, którą miałam w rękach, ale jedno jest pewne, czekam na więcej. Tym razem na tapet trafiła Maria Kazimiera, czyli dosyć znaną historyczną kobietę z dziejów Polski.

Piękna, inteligentna, charyzmatyczna i ambitna Maria Kazimiera, która stała się miłości Jana III Sobieskiego. I nie, to nie była prosta historia miłości króla i księżniczki, a pełna przeciwskazań i problemów sytuacja dwójki ludzi. Kobieta o dwóch twarzach, która potrzebuje zabrać głos w swojej sprawie.

Wiecie, historia w większości przypadków, to historia mężczyzn, którzy naparzają się w imię czegoś, lub po prostu, bo mają taką wizję na siebie. Całe szczęście, że żyjemy w czasach, kiedy także kobiety z przeszłości dostają swój głos i pokazują, że one również odcisnęły swoje piętno na losach naszego kraju. Może nie zrobiły tego tak spektakularnie, a bardziej po cichu. I absolutnie nie dopatrujcie się w tym jakiś moich feministycznych poglądów czy czegoś takiego, ale ja tylko zauważam fakt i kiedy, jeśli nie przy kolejnej książce Janiny Lesiak.

Uwielbiam styl autorki. Może książka nie jest specjalnie długa, ale na pewno wciągająca. Niby historia, a jednak tak bardzo wciągająca, że całość przeczytałam tak na prawdę na raz. Janina Lesiak wciąga czytelnika do świata Marii  i opisuje go w taki sposób, jakbyśmy wszystko obserwowali z bliska. Bardzo realistyczny klimat tamtych czasów, który snuje się od samego początku i nie opuszcza jej aż do samego końca.

Ja wiem, że książki historyczne mogą już odstraszać samymi tymi dwoma słowami od siebie. Jednak Marysienka Sobieska, to nie tylko historia, ale i bardzo wciągająca fabuła To życie, które samo napisało scenariusz jak z książki. Daję Wam gwarancję, że nigdzie tak wiele i w tak przystępny sposób nie dowiecie się o tej postaci, jak właśnie z tej książki. Nie jestem historykiem i zdaję sobie sprawę z tego, że mogły się tutaj znaleźć jakieś wątki fikcyjne, ale one tylko pozwoliły na lepsze zrozumienie głównej bohaterki. 

Oczywiście i tym razem nie może zabraknąć mojego podziwu dla autorki w sprawie technicznej strony napisania tej pozycji. Myślę, że aby napisać te niespełna 200 stron, Musiałą włożyć w to wiele szukania, wysiłku i weryfikacji informacji. Ale u Pani Lesiak, to te merytoryczne kwestie są na najwyższym poziomie. 

Cóż mogę Wam więcej powiedzieć, jak to, że nie mogę się już doczekać tego, która damska postać historyczna związana z dziejami Polski zostanie opisana przez fenomenalną Janinę Lesiak. Koniecznie zapoznajcie się z tą, a także pozostałymi książkami autorki, bo warto się nimi zainteresować i dać im szansę. 


Z książkowymi pozdrowieniami,
Klaudia


6 komentarzy:

  1. Historię uwielbiam, bardzo chętnie poczytałabym o sławnych postaciach z kart naszej historii. A te kobiece postacie są bardziej intrygujące ze względu właśnie tak jak piszesz, że mało się o nich mówi, i dobrze, że powstają takie pozycje ! Chętnie poczytam ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Historia zawsze mnie fascynowała. Lekcje historii bardzo lubiłam, przeważnie skupiało się na królach a też to było ogólnikowa wiedza. Kobiety w naszych dziejach odgrywały role ważne, były niedocenianie. Dobrze, że takie książki powstają ponieważ o królowych ciągle się mało mówi. Z wielką przyjemnością poznam Marię Kazimierę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedno można z tego wywnioskować. Mężczyźni potrzebują rozgłosu, a my kobiety jesteśmy cichymi zabójcami :P
    Jak dla mnie, to dobrze, że książka nie jest długa, bo jakby było więcej stron to już mogłyby się znaleźć powtórki, niepotrzebne za długie opisy, i wtedy książka nie byłaby ciekawą, a wręcz nurząca, wiec dla mnie to jak najbardziej na plus. Jeszcze bardziej przekonuje mnie to, że nie jest to zwykły autoportret, a książka z fabułą, napisana przez życie.
    Ostatnio zainteresowałam się bardziej historią, tak więc "książki historyczne" nie budzą we mnie takiej niechęci, i miło pocztać o postaciach, które zostawiły po sobie jakiś ślad.

    OdpowiedzUsuń
  4. O ciekawa! Tej nie mam ale mam tej autorki Wspomnienia o Cecylii smutnej królowej, jeszcze nie zdążyłam przeczytać 🙂 na pewno sięgnę, mam słabość do klasyki wydawanej przez Mg🖤

    OdpowiedzUsuń
  5. Maria Kazimiera przez jednych podziwiana, a przez innych...nie do końca lubiana. Wspierała swą osobą króla Jana III Sobieskiego, a o sile ich uczuć mogą świadczyć listy oraz prezenty nie do końca typowe (pukle włosów, Muszka). Co do samej książki, niestety prawdziwe jest stwierdzenie, iż ludzi odstraszają od siebie książki historyczne, uważane za opasłe, nudne, nic niewnoszące, bo przecież można to samo w innych źródłach przeczytać. Co do samej książki autorstwa Pani Lesiak, okładka z jednej strony wydaje mi się być przesadzona, zbyt dużo się na niej dzieje, a jednak reprezentuje grafikę typową dla tamtego okresu, czasu, w których żyli Marysieńka i Jachinczek. I chociaż mam za sobą lekturę już wielu pozycji odnoszących się do postaci historycznych, chociaż widziałam rzeczy związane z tą polską królową, to z chęcią sięgnę po książkę, ponieważ, jak wiadomo, nigdy nie jesteśmy na 100 procent pewni, czy coś nas w treści nie zaskoczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja po raz kolejny będę w mniejszości i powiem szczerze, że nie ciągnie mnie do książek historycznych i raczej w najbliższym czasie po takowe nie sięgnę. Odnośnie tej konkretnej książki już sama okładka mnie odstręcza od niej, w księgarni przeszłabym obok niej obojętnie. Nawet pozytywna i wręcz zachwalająca recenzja nie jest mnie w stanie zachęcić do rozpoczęcia lektury tego typu tytułów. To po prostu nie mój klimat. Lubię za to sięgać po książki, w których tłem jest np. II Wojna Światowa. Zresztą tak jak nie lubiłam lekcji historii w szkole, tak ten konkretny okres bardzo lubiłam i uważam do tej pory za mocno interesujący i bardzo przejmujący.

    OdpowiedzUsuń