piątek, 17 lipca 2020

Abby Jimenez - "To tylko przyjaciel"

Autor: Abby Jimenez
Tytuł: To tylko przyjaciel
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2020
Ilość stron: 480
Ocena: 7/10

Opis:

Ta powieść stanie się hitem nadchodzącego lata! Podnosi na duchu, chwyta za serce i wzrusza do łez. A przy tym pozostaje w pamięci jeszcze długo po lekturze! „To tylko przyjaciel” to świetnie napisana, subtelna i zabawna komedia romantyczna w stylu kultowych filmowych historii. Abby Jimenez przekonuje w niej, że marzenia się spełniają, a prawdziwa miłość może pokonać wszelkie przeszkody.
Kristen Peterson ceni w życiu niezależność i przyjaźń. Nie ma czasu dla facetów, którzy nie rozumieją jej poczucia humoru, ma go za to zawsze dla przyjaciół, ukochanego psa i własnej firmy, którą prężnie rozwija. Chciałaby mieć czas także dla swojego chłopaka Tylera, niestety on wiecznie nieobecny robi karierę w armii na zagranicznych kontraktach. Czas na macierzyństwo nigdy dla Kristen nie nadejdzie, niedługo przejdzie operacje, po której nie będzie mogła mieć dzieci. Wcześniej jednak odbędzie się ślub jej najlepszej przyjaciółki, Sloan. Kristen pomaga w przygotowaniach do wesela. Kiedy poznaje drużbę pana młodego, czuje że pojawia się między nimi niewytłumaczalnie silna chemia. Josh Copeland jest zabawny, seksowny, świetnie reaguje na jej sarkastyczne komentarze i wie, że kiedy Kristen robi się zła, trzeba po prostu dać jej dobrze zjeść. Jest jednak coś, co sprawia, że Josh może być dla Kristen jedynie przyjacielem, nigdy kimś więcej. Josh marzy o dużej rodzinie, a Kristen przecież nie mogłaby mu jej dać. Decyduje się więc na ryzykowny status relacji: friends with benefits. Choć taki układ teoretycznie wydaje się prosty, w praktyce jednak będzie bardzo skomplikowany…

Recenzja:

Ostatnio czytałam książki, które raczej mnie nie zachwyciły - natomiast "To tylko przyjaciel" jest miłym - i dobrze napisanym - wyjątkiem. Nie spodziewałam się, że ta historia tak mi się spodoba, ale to wina tego, że opis nie zdradza wielu istotnych kwestii. I dobrze, bo nie chciałabym sobie spojlerować! Już teraz polecam pozycję, którą dziś recenzuję - bo pewnie niejednego zaskoczy... i niejednemu umili dzień. Fajne jest to, że nie jest ona zwykłym, lekkim czytadełkiem, bo porusza także ważniejsze, bardziej życiowe i problematyczne tematy. Jestem na "tak"!

Kristen to dziewczyna, która nie owija w bawełnę, a do tego jest przyjacielska i uwielbia robić "po swojemu". Od lat przyjaźni się ze Sloan i chociaż nie ma zbyt dobrych stosunków z matką - jest ona dosyć zadowolona ze swojego życia. Na pewno nie czuje się samotna, szczególnie, że wiernym towarzyszem w jej życiu jest jej ukochany pies - a już niebawem ma z nią zamieszkać jej chłopak, który obecnie służy w wojsku, jako tłumacz (zna bodajże z dziesięć języków).

Pewnego dnia Kristen wpada na Josha - faceta, który dopiero co się przeprowadził w jej okolice. Ich pierwsze spotkanie nie jest zbyt udane, ale już na drugim okazuje się, że mają wspólnych znajomych (i oboje mają być świadkami na ich ślubie). Do tego wszystkiego Kristen potrzebuje stolarza - a tak się składa, że Josh akurat świetnie zna się na drewnie... i potrzebuje dodatkowej pracy, żeby spłacić wszystkie te rachunki, które zostawiła mu jego była dziewczyna.

Szybko okazuje się, że główni bohaterowie zaczynają się świetnie dogadywać. Josh zaczyna marzyć o tym, że zdobędzie serce Kristen, ale ta stawia sprawę jasno - że mogą być tylko przyjaciółmi, chociaż sama momentami czuje, że mogłoby wyjść z tego coś naprawdę fajnego i wspaniałego. Kristen skrywa jednak sekret, który sprawiłby, że Josh byłby nieszczęśliwy - więc po prostu stara się go ochronić i się wycofuje. Co z tego wyniknie? Zobaczcie sami!

Mnie ta historia bardzo przypadła do gustu - może dlatego, że dawno nie czytałam książki, która całkowicie by mnie porwała, ale przy "To tylko przyjaciel" bawiłam się świetnie. Mimo tego że tych stron trochę jest, przeczytałam tę pozycję w jeden wolny wieczór. Całkowicie się zatraciłam w tej opowieści - a na dodatek świetnie potrafiłam wczuć się w emocje głównych bohaterów.

Podobało mi się w tej pozycji najbardziej to, że nie skupia się ona tylko i wyłącznie na wątkach romantycznych - było tam dużo szarej rzeczywistości, która momentami sprawiała, że w oku kręciła mi się łezka. Zwykle przy książkach nie płaczę, naprawdę rzadko mi się to zdarza, natomiast "To tylko przyjaciel" sprawiało, że czasem po moim policzku płynęła jakaś pojedyncza łza. Cudowna opowieść w słodko-gorzkich tonach. Uwielbiam.

Podsumowując - jeśli chcecie spędzić cudowny czas z książką, zachęcam do sięgnięcia po "To tylko przyjaciel". Po wielu pozytywnych opiniach w internecie, mogę wysnuć śmiały wniosek, że to nie tylko mnie tak ta historia oczarowała. Po prostu gorąco polecam - bo to naprawdę może być hit tego lata!

8 komentarzy:

  1. Podoba mi się bohaterka, a właściwie jej opis, lubię romansidła, w których można odnaleźć codzienne szare problemy. Takie, w których wszystko się pięknie układa przypominają raczej bajki, nie zwyczajne, codzienne życie. Chętnie przeczytam tę "opowieść w słodko - gorzkich tonach".

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym przeczytać. Lubię takie książki wyjątkowo. Może kiedyś do niej dotrę. Ale w obliczu ciągłych nowości, które chciałabym mieć, zaczynam się poddawać... Musiałabym nie jeść, nie oddychać, nie robić żadnych opłat, bym mogła sobie pozwolić na spełnianie marzeń książkowych. Biblioteki wszystkie zbyt daleko, nie korzystam. To zwykły szary realizm życia...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nabrałam ochotę, by przeczytać tę książkę. Przyznaję, że po opisie, raczej bym po nią nie sięgnęła, bo zbyt oryginalna historia to nie jest. Ale te tajemnicze wątki, o których nie wspomniano w opisie, a o których pisze recenzentka już w pierwszym akapicie, sprawiły, że poczułam chęć, by poznać tę historię. I do tego fakt, że to nie jest "zwykłe, lekkie czytadełko". A łzy przepełniły czarę mojego pragnienia i wiem, że tej pozycji nie odpuszczę. Przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy 'friends with benefits' się sprawdza i nie komplikuje życia (seriale, filmy czy książki dają w wgląd tego typu relacji). "To tylko przyjaciel" interesująca pozycja, na początku myślałam że będzie fajną lektura do 'poduszki' ale im głębiej recenzji już taka nie byłam pewna. Abby Jimenez udało się wyważyć idealnie proporcje między tym co wywołuje uśmiech na twarzy czytelnika a tym co trudne w książce jest. Jestem ciekawa tej książki, będę ją wypatrywać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Spodobała mi się ta okładka, pierwsze spojrzenie na „To tylko przyjaciel” a ja już przepadłam. Letni, wakacyjny klimat, tło przedstawiające nam plaże z dużym elementem błękitnego nieba. A w dodatku ich dwoje, zapewne tytułowi Kristen i Josh, uśmiechnięci, on nosi ją na plecach, ona przytrzymuje swój kapelusz. No i ten tytuł wypisany jakby ręcznie, w kolorze fuksji, świetnie zgrywający się z tłem, w odpowiedniej wielkości, podobnie, jak personalia autorki Abby Jimenez, gdzie białe literki umieszczono powyżej tytułu. Kristen to wesoła dziewczyna, która ceni przyjaźń i niezależność, jednak wie także, że los niedługo odbierze jej szansę na bycie matką, gdyż wkrótce musi przejść operację, która odbierze jej tę możliwość. Chociaż chciałaby spędzać więcej czasu ze swym chłopakiem Tylerem, nie może, bo on jest żołnierzem na zagranicznych misjach. I tak na ślubie swej przyjaciółki Sloan, poznaje drużbę pana młodego — Josha Copelanda. Mężczyznę z jej ideałów, który na dodatek wie, że gdy ona ma gorszy humor, trzeba jej dać zjeść. Jednak wiadomo jest małe, ale, a dokładnie to, że Josh [pragnie dużej rodziny, a Kristen wie, że nie będzie mogła mu jej dać. I tak naradza się u nich pomysł, aby połączyły ich relacje typu — friends with benefits (przyjaciele z korzyściami). Przyznam, że jestem pod wrażeniem tej historii, oto dwoje ludzi, którzy idealnie do siebie pasują, a jednak istnieje coś, co położy się rysą na ich relacjach. W dodatku odnaleźli siebie nawzajem, w czasie gdy ona była jeszcze w związku. Zarówno po lekturze opisu, jak i recenzji spodziewam się przyjemnej lektury, z której będzie można poznać ludzie problemy, twarze. A przyznam, że gdy książka z tego gatunku jest dobra, nie odrzucam jej, a z radością przyjmuje tak, jak e tym przypadku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnaleźli siebie nawzajem, gdy ona była jeszcze w związku? A może lepiej byłoby powiedzieć wprost - oni zostali kochankami, a ona zdradziła swojego chłopaka? Nieważne, jak daleko był i co robił - najpierw kończy się jedną relację, potem idzie się wchodzić komus innemu do łóżka.

      Usuń
  6. Brzmi ciekawie, lubię takie filmy romantyczne obejrzeć od czasu do czasu, więc taka lektura na lato w sam raz, szczególnie że ostatnio trudne lektury czytałam dość 😉 pod względem tematycznym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem w połowie książki. Czyta się ją rewelacyjnie. Podoba mi się humor Kristen. Zresztą wszystkie postaci są ciekawie zarysowane. Niestety z braku czasu musiałam przerwać lekturę, ale nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła do niej wrócić. Świetna recenzja, bardzo udany debiut.

    OdpowiedzUsuń