piątek, 28 maja 2021

Corinne Michaels - "On jest dla mnie"

Autor: Corinne Michaels 

Tytuł: On jest dla mnie 

Wydawnictwo: Muza

Data wydania: 2021

Ilość stron: 448

Ocena: 7/10

Opis:

Przyjaźnię się z Devney Maxwell od szóstego roku życia, ale nigdy nie powiedziałem jej, jak bardzo ją kocham.

Jako zawodowy gracz w baseball spędzam większą część roku w rozjazdach, ale ona jest moim domem – jedynym, jaki znałem. Kiedy wróciłem do Sugarloaf, aby zająć się rodzinną farmą, dowiedziałem się, że Devney zamierza wyjść za mąż za nieodpowiedniego mężczyznę. Wpadłem w rozpacz i po prostu musiałem zadziałać.

Jeden cudowny pocałunek zmienił wszystko.

Mam sześć miesięcy, żeby przekonać Devney, by wyjechała wraz ze mną i rozpoczęła nowe, wspólne życie, którego symbolem jest nasz pocałunek.

To właśnie jest moim celem, gdy spędzam czas, porządkując sprawy na farmie, trenując drużynę baseballu ukochanego bratanka Devney i kochając ją całym sercem. Wymaga to wielu zabiegów z mojej strony, ale w końcu wydaje się, że osiągnąłem swój cel – nasz związek rozkwita i jesteśmy zgodni, że uda nam się wspólnie pokonać wszelkie przeszkody.

I wtedy wydarza się tragedia, która na zawsze odmienia życie Devney. Moja ukochana nie może ze mną wyjechać, ja zaś, związany kontraktem, na pewno nie zostanę w Sugarloaf.

Wiem, że ona jest dla mnie tą jedyną, lecz być może będę musiał pozwolić jej odejść…

Recenzja:

Trzeci tom bardzo uroczej serii, przy której od początku świetnie się bawię - i co lepsze, chyba nie było lepszego i gorszego tomu w tej serii, wszystkie bardzo wyrównane (i teraz mega czekam na tom czwarty, który pewnie niebawem wyjdzie, żeby móc Wam to jeszcze raz potwierdzić!). Przyznam też szczerze, że zarówno przy pierwszy, drugim, jak i przy trzecim tomie ("On jest dla mnie"), uroniłam kilka łez, bo poruszane sytuacje czasami zalewały mnie emocjami. Ogólnie rzecz biorąc: naprawdę dobra seria, którą już teraz polecam każdemu, kto lubi pełne emocji historie, od których nie da się oderwać. 

Sean jest znanym sportowcem, dla którego baseball znaczy bardzo wiele. Wiele znaczą też dla niego bliscy, za których uważa swoich braci, którzy swego czasu wiele dla niego poświęcili, a także Davney, swoją najlepszą przyjaciółkę, z którą jest już blisko od dwudziestu lat. Gdy jednak okazuje się, że Davney ma niebawem się zaręczyć (bo jej chłopak jej już o tym przebąkuje), Sean nie jest w stanie zrobić niczego innego niż pocałować dziewczynę, która w jego mniemaniu powinna być jego. Dotychczas bał się zaryzykować tę przyjaźń dla czegoś innego, ale teraz wie, że wyjątkowa relacja, któa ich łączy przetrwa nawet nietrafiony pocałunek. 

Tyle, że pocałunek był trafiony. W Davney też obudził wiele emocji. A już wisienką na torcie jest to, że Sean ma teraz przebywać sześć miesięcy w miasteczku, z którego oboje pochodzą - i w którym dalej mieszka Davney. Niestety czas leci szybko, a Davney dalej nie jest pewna, czy chce przeprowadzić się z Seanem do Kalifornii - mimo swoich uczuć. W końcu mroczna tajemnica, którą ukrywa dziewczyna, sprawia, że nie powinna ona zbytnio oddalać się od domu... 

"On jest dla mnie" z jednej strony ma w sobie dużo schematów - ale z drugiej: jest napisana w taki sposób, że dosłownie chce się to czytać, bo pięknie zaprezentowane są zarówno uczucia w rodzinie, jak i między Seanem a Davney. Autorka pokazała też w bardzo fajny sposób zachowanie dzieci - i to, jak niektóre rodziny są ze sobą zżyte. 

Podoba mi się także to, w jaki sposób są wykreowani bohaterowie - bo i Seana, i Davney dało się polubić od pierwszych stron. Całkiem dobrze zarysowani byli także bohaterowie drugoplanowi, o których były poprzednie części (a w jednym przypadku - o którym dopiero coś będzie). Trochę jedynie mi się w tej pozycji nie podobało to, jak wszyscy traktowali Connora jak swego rodzaju popychadło - w stylu: zrób to, zrób tamto - natomiast to był jedyny minusik i tylko w kilku sytuacjach, bo w większości był przedstawiony raczej jako zadowolony mąż i ojciec. 

Plusem tej historii jest też to, jak ona jest napisana - sam pomysł na tę serię jest dosyć ciekawy, ale na dużą uwagę zasługuje to, jak znakomicie autorka potrafi operować emocjami i uczuciami, co bardzo do mnie trafiało. Oprócz tego opisy były fajne - te seksu też, chociaż wydaje mi się, że w kilku książkach tej autorki opisy erotyczne były bardziej wciągające. Dialogi też były niczego sobie. Ogólnie fabuła, chociaż nic zaskakującego autorka nie wymyśliła - raczej opisała rzeczy, które mogły się przydarzyć w prawdziwym życiu, to jednak w kilku momentach miałam takie: "wow, nieźle to sobie wykombinowała!". 

Książkę polecam, bez wątpienia. W ogóle polecam całą tę serię i także inne książki tej autorki. Bez wątpienia trafią one do serca większości czytelników - szczególnie tych, którzy czasem lubią się wzruszać i nie boją się mocnych, życiowych historii. Macie ochotę na "On jest dla mnie"? To po prostu po tę pozycję sięgnijcie. Gwarantuję, że będzie warto!

11 komentarzy:

  1. Renata Kozłowska28 maja 2021 15:20

    Świetna seria, każda część jest super. Tej jeszcze nie czytałam ale na pewno to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam jeszcze tej serii, ale co się odwlecze, to nie uciecze

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta seria dopiero przede mną, ale czuję że mi się spodoba. Dziękuję za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej serii ale kolejne recenzje części o braciach Arrowood utwierdzają mnie w przekonaniu, że muszę poznać bohaterów. Tym razem mamy sportowca uwielbiam książki z tym wątkiem. Corinne Michaels stworzyła historia ogromnie wciąga (relacja od przyjaźni do miłości), sprawia, że chce się być częścią życia naszych bohaterów. U mnie te książki to 'must have'.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od niedawna mam w swojej kolekcji,ale jeszcze nie zdążyłam przeczytać. Dzięki tej recenzji wiem,że warto i czym prędzej się za to zabiorę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam serii, ani autorki. Recenzja fajna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zarówno seria, jak i autor, są mi zupełnie obce. Nie wiem, czy tego żałować, czy cieszyć się, ze nie straciłam czasu na ich przeczytanie.
    Dlaczego? Po prostu książki z okładką, na której najistotniejszym elementem jest niemalże nagi facet, odpychają mnie. Mam wrażenie, ze poza atrakcyjnym wyglądem zewnętrznym, starannie wypracowaną muskulaturą i zadbanym ciałem, niewiele ma i partnerce, i czytelnikowi do zaoferowania. A co za tym idzie, książki z udziałem takiego właśnie bohatera wydają mi się sztampowe, nie bardzo mające coś wspólnego z realnym życiem, nastawione na ukazanie seksualnej aktywności bohaterów z jakimiś nic nieznaczącymi wątkami w tle.
    Takie historie niczego nie wnoszą do mojego czytelniczego życia, szkoda czasu, by je sobie jeszcze raz przemyśleć, szkoda czasu, by wrócić do nich wspomnieniami. Jestem zbyt wymagająca? Być może, ale właśnie taką literaturę lubię, niekoniecznie nastawioną wyłącznie na umilenie czasu, nie taką tylko na tu i teraz. I zapewne dlatego z 'On jest dla mnie" nie będzie mi po drodze.
    Aleksandra Miczek

    OdpowiedzUsuń
  8. Okej przyznam, że ta okładka jest całkiem przyjemna dla oka. Zwłaszcza że tutaj jest ona dosyć realistyczna, przedstawiająca jakby scenę o poranku. Także na razie jest na plus. Przechodząc dalej, niestety nie czytałam jeszcze tej serii, jednak po lekturze zarówno opisu, jak i recenzji jestem do niej pozytywnie nastawiona. I w sumie planuje jej lekturę, zwłaszcza że stawiam na Seana i Davney, chęć poznania ich życia, tego, co ich łączyło, łączu i połączy. Zwłaszcza że ciekawi mnie co jest tym powodem, dla którego ona nie może wyjechać razem z nim? Jak wiemy, on nie może zostać, ponieważ jest związany kontraktem sportowym. Także jak dla mnie na plus i chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. To już trzeci tom, i każdy zachwalasz, więc może kiedyś sięgnę by się przekonać czy by mi się spodobały. Na razie opisy fabuł i twoje recenzje zachęcają i jestem na tak ☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam okazji przeczytać poprzednich części, ale skoro twierdzisz, że jest to seria dla osób kochających emocje w literaturze i można przy niej uronić łezkę, to znaczy, że to coś dla mnie. Nie boję się schematów w książkach ( czasami nawet ich oczekuję), szczególnie, gdy w sposób piękny obrazuje ludzkie relację. Z recenzji wynika, że to historia, która mogłaby się wydarzyć... tym bardziej nabieram ochoty, by ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie powieści ❤😍🥰Serię cały czas ma zapisaną na liście,ale mimo,że to już trzeci tom,to nie udało mi się jeszcze zebrać wcześniejszych 🙁Po recenzji trzeciego tomu,nabrałam jeszcze większego apetytu na tą serię 😍😍😍Tylko jak i kiedy ten apetyt zaspokoić?😊Do książek powinien być dodatek - finansowy i czasowy,by wszystko ogarnąć 😁Historia przedstawiona jest bardzo interesująca i niedająca o sobie zapomnieć 🙂Bardzo dziękuję za recenzję 😘B.B

    OdpowiedzUsuń