środa, 27 października 2021

Anna Łacina - "Dziewczyna o perłowych włosach"

Autor: Anna Łacina 

Tytuł: Dziewczyna o perłowych włosach

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Data wydania: 2021

Ilość stron: 488

Ocena: 7/10

Opis:

Dziewiętnastoletnia Sylwia i szesnastoletnia Zuzanna mieszkają tylko z ojcem i niepełnosprawną babcią. Siostry są jak ogień i woda. Starsza to perfekcjonistka, która lubi mieć porządek we wszystkim. Idealna dziewczyna z idealnym chłopakiem. Młodsza woli chadzać swoimi ścieżkami, nawet nie zauważając wpatrzonych w nią oczu kolegi z klasy.

Pewnego ranka ojciec wychodzi z psem i znika. I wszyscy muszą nagle szybko dorosnąć.

"Dziewczyna o perłowych włosach" to książka o emocjach i o zamrożeniu uczuć. A także o tym, że nieokazywanie uczuć wcale nie musi świadczyć o nieczułości.

Recenzja:

Annę Łacinę znam - a raczej powiem, że znam jej twórczość, jeszcze z czasów, gdy sama byłam nastolatką. Ot, wydała ona trochę tych książek - i jakoś mile je wspominam. Co prawda nie opowiedziałabym szczegółowo co o czym było, ale taki ogólny sentyment pozostał - i gdy tylko zobaczyłam, że wydaje ona nową powieść, od razu postanowiłam po nią sięgnąć. Bo w sumie - czemu nie? Niby nastolatką już nie jestem, ale czasem dalej lubię sięgać po młodzieżówki, bo czasem taka przerwa od romansów i erotyki dobrze mi robi.

Sylwia jest tegoroczną maturzystką, która do szaleństwa kocha swojego chłopaka - do tego wszystkiego jest poukładana, jest wręcz perfekcjonistką, i zwykle zachowuje zdrowy rozsądek. Nawet kiedy okazuje się, że nagle, bez żadnego uzasadnienia, znika jej ojciec - zostawiając ją z młodszą siostrą, Zuzanną oraz z chorą babcią, która potrzebuje ciągłej opieki. 

Zuzanna natomiast jest bardziej lekkomyślna, bardziej niezależna. Lubi stawiać na swoim, ale gdy znika ojciec wraz z jej ukochanym psem, nie do końca umie poradzić sobie z sytuacją. Na zewnątrz nie pokazuje aż tak bardzo swoich emocji, ale w środku niej dosłownie wrze. Do tego wszystkiego uzmysławia sobie, jak szybko musi dorosnąć, gdy nie ma obok niej ojca, który byłby głową rodziny. 

Tak, jak to jest napisane w opisie - to historia niby zwykła, która mogłaby się przydarzyć każdemu, ale jednak niezwykła: bo świetnie opowiada o emocjach i o tym, że niektórzy nie umieją ich do końca ukazywać, chociaż w środku nich dosłownie ich rozsadza. Ludzie się różni i doskonale widać to na przykładzie Sylwii, Zuzanny, a nawet ich babci. 

Nie chcę za bardzo spojlerować, bo uważam, że najlepszym prezentem, jaki mogę Wam dać, jest niewykraczanie poza opis. Jednak czym mniej zdradzę teraz, tym więcej tajemnic sami będziecie musieli odkryć - a patrząc na to, że książka ma blisko pięćset stron, to się chyba domyślacie, że trochę się tam będzie działo, prawda?!

Można powiedzieć, że od dawna nie czytałam takiej historii, która nie byłaby skupiona na jakimś wielkim romansie, tylko raczej właśnie pierwszoplanowymi wątkami jest jednak rodzina, emocje i wszystko, co się wiążę ze zmianami w życiu. Według mnie to naprawdę dobra powieść młodzieżowa - i Anna Łacina po raz kolejny udowodniła mi, że umie pisać, przez co mój sentyment do niej jeszcze bardziej się pogłębił. Jeśli jeszcze kiedyś będę miała okazję sięgnąć po jej powieść - na sto procent to zrobię, bo doskonale bawię się przy czytaniu jej książek.

Anna Łacina używa lekkiego, prostego języka, który nie jest zbytnio młodzieżowy, natomiast bardzo trafia zarówno do młodszego, jak i starszego czytelnika. Autorka porusza aktualne problemy, do tego wszystkiego opisy i dialogi bardzo mi się podobały. Kreacja bohaterów też według mnie na duży plus - charakterni, realistyczni. 

Sam tytuł jest wyjaśniony dopiero później - natomiast mnie się bardzo on spodobał i wydaje mi się, że w pewien sposób pasuje on do tej powieści. Okładka też niczego sobie - taka ciut inna od tych wszystkich pozycji młodzieżowych, które ostatnio wpadły mi w ręce.

Czy więc polecam? No tak, polecam! Naprawdę dobrze się bawiłam przy czytaniu tej powieści, nie żałuję, że spędziłam z nią całe popołudnie. Uważam, że twórczość Anny Łaciny to w pewien sposób takie mądre wchodzenie w dorosłość dla niejednej nastolatki - dlatego warto im takie pozycje podsuwać. A osoby starsze? Też mogą sięgnąć, chociaż pierwsze miłostki mają już raczej za sobą, to czasem miło powspominać... 

13 komentarzy:

  1. Recenzja super, ale mnie już do młodzieżówek jakoś nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę ją czytać, czekam na książkę od wydawnictwa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietna recenzja, czuję się zainteresowana. Chętnie dam jej szansę, bo brzmi bardzo interesująco. Dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie czasami przeczytać sobie jakąś młodzieżówkę a ta wydaje się całkiem ciekawa. Okładka tylko mi się nie podoba troszke jak z kolorowanki dla dzieci al jak kto lubi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię zaglądać do działu młodzieżowego w bibliotece. Będę rozglądać się za "Dziewczyną o perłowych włosach" w bibliotece. Fabuła interesująca, historia skomplikowanych relacji rodzinnych wciągnie mnie i też da do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasami sięgam po młodzieżówki. Nie znam tej autorki tzn. jej twórczości, ale opis i recenzja zrobiły na mnie duże wrażenie i chyba raczej przeczytam tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli spotkam "Dziewczynę o perłowych włosach" to chętnie po nią sięgnę. Jestem strasznie ciekawa tych tajemnic, które odkrywa ta historia. Czuję pewien niedosyt recenzją, bo i ona pozostaje tajemnicza, więc muszę zaufać i mieć nadzieję na równie wspaniałą, co recenzentka, zabawę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie przeczytałabym książkę. Znam autorkę z kilku innych książek. Ta nowość na dodatek taka grubsza, co mi się podoba, a i recenzja zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka tek książki jest przepiękna,już dla niej samo warto odkryć co skrywa w sobie za treść😍Powspominać jest super,a szczególnie przy książkach młodzieżowych,czytelnik czuje się,jakby cofał się w czasie☺Bardzo dziękujemy za świetną recenzję😘B.B

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo nietypowa, a zarazem piękna okładka. Co do treści, chyba nie czerpałabym z niej już tyle radości co nastoletni odbiorcy, niemniej jednaj uważam,że porusza ważne tematy, o których warto rozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgłosiłam się po ten tytuł m.in. od wydawnictwa, więc podganiam zaległości i czekam na nią cierpliwie 😍 Ja też zaczytywałam się w powieściach pani Anny i chętnie bym do nich powróciła. ☺💕

    OdpowiedzUsuń
  12. Recenzja super. Ale jednak podziękuję tym razem

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaje się lekką lekturą, a przecież akcja rozgrywa się wokół trudnego tematu. No nie wiem... może za dużo w niej bagatelizowania. Nawet jak na młodzieżówkę przystało (a może zwłaszcza?). I tytuł wydaje mi się niewspółmierny z lekturą, pewnie dlatego, że ma być wyjaśniony dopiero na końcu, ale chodzi o to, że nie zachęca, jest oderwany od wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń