piątek, 25 marca 2022

Melisa Bel - "Wilczy lord"

Autor: Melisa Bel

Tytuł: Wilczy lord

Wydawnictwo: Melisa Bel

Data premiery: 2022

Ilość stron: 324

Ocena: 7/10

Opis:

Wychowanka przytułku św. Barbary, Charlotte Summer, przejmuje opiekę nad zadłużonym sierocińcem. W związku z krytyczną sytuacją finansową musi szukać wsparcia z zewnątrz.

Kto przychodzi jej na myśl?

Człowiek do cna zepsuty, znany ze swojej bezwzględności i chłodu lord James Hamilton – właściciel ekskluzywnego klubu dla dżentelmenów.

Mężczyzna jest wszystkim, czym Charlotte pogardza. Porzucona przez ojca hulakę widzi w lordzie odbicie jego cech, ma o nim jak najgorsze zdanie i… wcale tego przed nim nie ukrywa.

Wbrew rozsądkowi prosi go o pomoc, odwołując się do jego szlachetnej natury, jednak Hamiltonowi już od pewnego czasu ta zgryźliwa i uparta panna chodzi po głowie, więc wpada na zupełnie inny pomysł…

Czy dziewczyna zgodzi się na jego propozycję?

A może okaże się sprytniejsza niż osławiony król rozpusty?

Recenzja:

Melisa Bel jest jedną z najlepszych polskich pisarek romansów historycznych - i to nie tylko dlatego, że takich autorek w tym gatunku jest po prostu mało, ale także dlatego, że ona świetnie odnajduje się w tych klimatach: od jej powieści nie da się oderwać!

Bez wątpienia Melisa Bel pisze wyborne romanse historyczne - i wychodzą jej one świetnie - chociaż wydawałoby się, że stworzyć powieść współczesną jest łatwiej. Ja sama bym się bała napisać coś w tym gatunku - bo byłoby to dla mnie duże wyzwanie, mimo tego że nałogowo czytam romanse historyczne. Ba, Melisa Bel także napisała książki, które rozgrywają się współcześnie - ale jednak moje serce jest bardziej przy typie, o którym dzisiaj będę pisać jeszcze więcej... 

"Wilczy lord" jest opowieścią o Charlotte Summer - dziewczynie, która chociaż wiedziała mniej więcej, kto jest jej rodzicami, została porzucona do sierocińca. Kobieta dorosła i teraz to ona pomaga w sierocińcu - obejmu stery za starszą panią, która trochę już niedomaga - tyle, że finanse przytułku są w fatalnym stanie. Dzieci mają gdzie spać i co jeść - ale to nie są luksusy. Śpią w pokojach, gdzie ciągle chodzą robaki, a najczęstszym posiłkiem jest galareta z węgorza, która praktycznie jest niezjadliwa. 

Charlotte chce zrobić wszystko, by uchronić dzieci przed złym losem - więc zaprasza do sierocińca Jamesa Hamiltona - faceta znanego z tego, że jest wręcz królem rozpusty, bo prowadzi klub dla mężczyzn - jak to delikatnie można określić. Lord Hamilton nie bardzo jest zainteresowany tym, żeby pomagać dzieciakom - nie czuje żadnych wyrzutów sumienia w związku z tym, czym się zajmuje. Mimo wszystko kusi go Charlotte - więc postanawia złożyć jej niecodzienną ofertę z nadzieją, że jakoś dojdą do kompromisu...

Sam pomysł na fabułę bardzo mi się podobał - książka miała ogromny potencjał i w większości został on wykorzystany. Mam tylko jedno "ale" - niektóre poglądy były zbyt współczesne, nie pasowały do tej historii, a raczej po prostu do tego gatunku. Pewne zachowania nie pasowały do ludzi rodem z XIX wieku.

Mimo wszystko nie mogę doczekać się na kolejną książkę z tej serii - bo chociaż "Wilczy lord" jest trzecim tomem z serii "Niepokorni", to dodam jednak, że nie trzeba znać poprzednich części, aby zrozumieć to, co się dzieje między Charlotte a Jamesem. Z tego co wiem, w planach jest powieść o Helen Williams (dziewczynie, którą bardzo polubiłam!) oraz o pewnym kapitanie (który też wydał mi się bardzo intrygujący). Także już zacieram rączki!

Dodam jeszcze, że "Wilczy lord" jest napisany lekko, bardzo spójnie - akcji jest sporo, ale czytelnik nie ma problemu, żeby za nią nadążyć. Zresztą, dalej podkreślam to, jak super autorka tu rozegrała pomysłami na fabułę - bo z czymś takim się nie spotkałam nawet na zagranicznym rynku romansów historycznych!

Podsumowując: polecam, bardzo dobry romans historyczny. Autorka co prawda miała już też lepsze romanse historyczne - ale ten też trzyma wysoki poziom i ma w sobie sporo oryginalności. Czytanie tej pozycji było dla mnie czystą przyjemnością! Polecam!

8 komentarzy:

  1. Kojarzę już Melisę Bel z recenzji, wydaje mi się, że nie przeczytałam żadnego z jej romansów, choć to możliwe, ale prawdę mówiąc, dla mnie wszystkie prezentują się tak samo (pewnie dlatego nie pasowały niektóre wydarzenia lub myślenie do XIX wieku), przez co rzadko zapamiętuję jego autora. Posiadają ten sam schemat, skserowane emocje i jeszcze nie spotkałam takiego w swoim życiu, oryginalniejszego chociaż trochę, który wyglądałby inaczej. Prawdę mówiąc nie wiem, co zrobić z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam na koncie żadnej książki pisarki no muszę to zmienić. Uwielbiam romanse historyczne chyba nie czytałam żadnego który by wyszedł spod pióra naszej rodzimej pisarki czy pisarza. Melisa Bel wzbudza zaciekawienie, wciągająca fabuła, fantastyczny klimat XIX wieku do tego romans na pewno na nudę nie mam co liczyć. Będę poszukiwać książek z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podobała mi się ta książka. Romans historyczny to świetna odskocznia po nieco trudniejszych tytułach, a ten idealnie nadaje się na idealny wieczór z książką. Już czekam na kontynuację serii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam poprzednich części. Chyba muszę nadrobić

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię książki Melisy Bel. Zwłaszcza romanse historyczne, skradły moje serducho. Lubię ten gatunek, a niestety ciężko znajść książki w nim. Kiedyś czytałam tylko je, pamiętam serię w wydawnictwie Ameber oraz DeCapo. Teraz ciężko znajść, więc Melisa idealnie się wpasowała w niszę.
    Wilczego lorda już przeczytałam i muszę przyznać, że świetnie się na nim bawiłam. Brawo za humor, książka z humorem to zawsze dla mnie wielki plus. Do tego ciekawa fabuła, interesujący bohaterowie, nie tylko pierwszoplanowi, muszę przyznać, że moje serducho skradła mała sierotka, chyba to była Poppy. Urocza i sprytna, nawet tytułowy lord uległ jej urokowi. Zdecydowanie nie da się nudzić na lekturze. Słowne przepychanki miedzy Jamesem a Charlotte, to było jak partia szachów. Skradanie, atakowanie i wielkie planowanie. A między nimi od początku jeat napięcie. Podobała mi się ta książka i wiem, że każda kolejna pióra Melisy musi znajść się na mojej półce. Dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię romanse historyczne, to jedyne które lubię i akceptuję 😅 Mama czytała dwa poprzednie tomy i była zadowolona. Poluję na ten by mogła przeczytać, ale do recenzji się nie załapałam, a w konkursie nie udało się wygrać. Pozostaje czekać, aż pojawi się w bibliotece. ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Hot. Widząc już nazwisko wiem że ja przeczytam ❤️❤️❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest moja gatunek do zaczytania się i moja autorka w której lubię się zaczytać i fajnie się jest zaczytać 🥰🥰Oczywiście, pi pierwszym spojrzeniu na nazwisko i opis,to wiedziałam, że tytuł znajdzie się na niej liście, a za jakiś czas chciałabym bym,aby tą książką i poprzednią książka autorki,znalazły się także w mojej domwej bibliotece🥰😍🥰Bardzo dziękujemy za świetną recenzję i wspaniałą książkową propozycję 😘B.B

    OdpowiedzUsuń