niedziela, 1 maja 2022

Katy Evans - "Małżeństwo za milion dolarów"

Autor: Katy Evans

Tytuł: Małżeństwo za milion dolarów

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

Data premiery: 2022

Ilość stron: 344

Ocena: 8/10

Opis:

„Małżeństwo za milion dolarów” – gorący romans Katy Evans o dwójce nieznajomych i ich wyścigu ku zakochaniu się!

Nell nigdy nie przypuszczała, że weźmie udział w reality show. Zmusza ją do tego dług, jaki musiała zaciągnąć, by skończyć wymarzone studia. Gdy odkrywa, że główna nagroda to milion dolarów, nie waha się – mimo tego, że nie wie, jakie wyzwania czekają na nią w programie. Z przerażeniem odkrywa, że już na starcie organizatorzy przydzielili jej najbardziej nieprawdopodobnego... pana młodego!

Kiedy Luke postanowił wziąć udział w programie, nie przewidywał, że będzie musiał się ożenić z ledwo poznaną kobietą. A już na pewno nie taką, która pod żadnych względem do niego nie pasuje!

Nie mają ze sobą nic wspólnego, ale jeśli chcą zdobyć główną nagrodę, będą musieli pokonać osiem innych par. Podjęcie współpracy mimo dzielących ich różnic powinno być dość łatwe… o ile w międzyczasie nie zakochają się w sobie. Czy „Miłość za milion dolarów” okaże się warta wygranej?

Recenzja:

Ależ ja lubię książki Katy Evans! A może to nawet miłość i ogromne uwielbienie? Nie kojarzę żadnego tytułu od tej autorki, który by mi się nie podobał - a znam chyba wszystkie jej książki, które były przełożone na język polski. Bez wątpienia warto się zapoznać z tak fajną twórczością!

Z góry powiem, że jest to romans ze sporą dawką erotyzmu - ale także hate-love, złamanego serca, a także kujonki i sportowca/bad boya (w takiej starszej wersji niż liceum). Uważam jednak, że jest to także piękny manifest w kwestii tego, że warto się akceptować i znać swoją wartość, a także: że czasem miłość przychodzi do nas całkowicie niespodziewanie...

Nell broni doktorat - jest bardzo młodą kobietą, bardzo inteligentną, z genialną pamięcią. Tyle, że ma pół miliona kredytu studenckiego w związku z tym, że musiała jakoś opłacić swój rozwój edukacyjny... I nie ma zielonego pojęcia, jak mogłaby zdobyć te pieniądze, skoro boi się ona zacząć jakąkolwiek pracę - chociaż bycie wykładowcą akademickim wydaje jej się całkiem dobrą opcją.

Przez przypadek Nell widzi reklamę nowego reality show - "Małżeństwo za milion dolarów". Zgłasza się: chociaż nie obstawia, że daleko przejdzie. Tyle, że przechodzi casting... i już w pierwszym wyzwaniu musi wziąć ślub z nowopoznanym facetem, którego losowo przydzielili jej organizatorzy. 

Luke jest wyluzowanym gościem, który kiedyś był ćpunem - ale obecnie odbudował swoje życie i stara się zrobić wszystko, aby nie wrócić do nałogu, chociaż jest to trudne, gdy prowadzi się bar po swoim własnym dziadku. Bar, który jak się okazało, był wzięty pod hipotekę, o którą teraz domaga się bank... Przyjaciel namawia go na udział w castingu do reality show - a Luke już podczas castingów zwrócił uwagę na ślicznotkę z piegami - słodką panią doktor, Nell. Kiedy dowiaduje się, że ma zostać jej mężem, jest trochę zdziwiony, ale przynajmniej wie, że może ona być cenną sojuszniczką w tych zadaniach grupowych, w których trzeba będzie używać umysłu. Luke wie jedno: musi wygrać! Nawet, jeśli Nell wydaje się go nienawidzić... 

"Małżeństwo za milion dolarów" jest tego typu pozycją, które nie spotyka się często - romans w stylu realisty show w książce? Czytałam tego typu pojedyncze wyjątki, ale nigdy nie spotkałam się z jakąś dużą ilością tego typu motywów w książkach. Katy Evans podjęła się napisania czegoś takiego - i stworzyła niezłą perełkę, którą warto polecić dalej!

Nie muszę chyba wspominać o tym, jaki ta autorka ma talent, co? Świetnie wykreowani bohaterowie, z którymi najchętniej sama bym poszła na jakąś kawę, a do tego lekkie pióro, fantastyczne pomysły i niezwykle dobrze napisane sceny dialogów i opisów erotycznych. Sam sposób przekazywania czytelnikowi uczuć i emocji zasługuje na ogromne brawa i jakąś nagrodę, także po raz kolejny: polecam!

Podsumowując: must have, must read!
Bardzo gorąco polecam i podpisuję się pod tym rękami i nogami. Dawno nie czytałam lepszego romansu!

11 komentarzy:

  1. Brzmi interesująco. Coś czuję, że to lektura idealna dla mnie. Dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę zapisać sobie tytuł 😊😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki z spod pióra Katy Evans. "Małżeństwo za milion dolarów" to coś świeżego na rynku wydawniczym (ja nie czytałam żadnej książki z reality show w fabule). Bardzo ciekawy pomysł, zapowiada się miły wieczór przy lekturze dzięki bohaterom którzy dostarczą dużo wrażeń oraz zabawy. Na pewno będzie przeczytana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka mnie odrzuca. Nie przepadam za tego typu książkami. Jednak recenzja przyciągnęła moja uwagę. I mam dylemat - czytać czy sobie darować. Chyba będę rzucać kostką...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam tak za książkami Katy Evans głównie przez tematy, jakie porusza. Przerażają mnie obecne różnego typu reality show podejmowane w telewizji publicznej, a jeszcze czytanie o nich? Możliwe, że za pierwszym razem baaaardzo dawno temu to było romantyncze. Teraz? Na pewno nie ma w tym żadnej chęci na zdobycie uczucia, tym bardziej w książkowych bohaterach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię reality, romans wolę kitoryczny, z wątkom kryminalnym lub obyczajowym, a jednak recenzja sprawia, że może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesujący pomysł na fabułę powieści. Książki Katy Evans, zwłaszcza seria Real są mi bardzo dobrze znane, lubię styl autorki, bohaterów oraz historie jakie tworzy. Recenzowaną książkę mam jak najbardziej w planach,a dzięki recenzji wiem,że z pewnością się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Normalnie jestem podekscytowana! Ta historia ma mnóstwo tego co kocham w komediach romantycznych. Zapowiada się wspaniała zabawa i to jeszcze w maju. Nie ma co się rozpisywać, to muszę wpisać tę pozycję na swoje MUST READ.

    OdpowiedzUsuń
  9. Biore w ciemno ❤️❤️❤️❤️❤️Mój must read

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię autorkę😍W takich powieściach, to ja lubię się zaczytywać 🥰 Miliony razy mówię Tak,Yes,Evet(po Turecku-tak),dla tej powieści i mojego zaczytania się w niej 🥰🥰🥰Recenzja sprawiła jeszcze bardziej,że jest to moje must read i must have😍😍😍 Takich książek poproszę o więcej i więcej na rynku wydawniczym 🥰Bardzo dziękujemy za świetną recenzję i książkową propozycję 😘B.B

    OdpowiedzUsuń
  11. Może mi ktoś powiedzieć, dlaczego moje komentarze znikają? Męczy mnie podwójne komentowanie... I zaczyna irytować. Nie pamiętam co komentowałam tutaj poprzednio. Ale tego typu książki nie są dla mnie, a pomysł na fabułę to takie połączenie Ślubu od pierwszego wejrzenia i Hotel Paradise 😅😅

    OdpowiedzUsuń