środa, 18 lutego 2026

Molly James - "Jak to się skończy?"

Autor: Molly James

Tytuł: Jak to się skończy?

Wydawnictwo: MUZA S.A. [współpraca reklamowa z Woblink]

Data wydania: 2023

Ilość stron: 384

Narracja: pierwszoosobowa

Gatunek: komedia romantyczna

Ocena: 6,5/10


Opis:

Trzy pocałunki. Dwa zerwania. Jedno szczęśliwe zakończenie…

Trzydziestokilkuletnia Amy Daniels ma całkiem udane życie. Spełnia się zawodowo (jako copywriterka w agencji reklamowej) kocha swoich przyjaciół (jeszcze z liceum) i wkrótce zamierza kupić własne mieszkanie. Właściwie (zwłaszcza kiedy Amy ma lepszy dzień) można by powiedzieć, że jest świetną partią – dlaczego zatem nadal jest singielką?

Problem w tym, że Amy może dostrzec to, czego nikt inny nie potrafi: koniec. Gdy tylko kogoś pocałuje, widzi w najdrobniejszych i najintymniejszych szczegółach, jak skończy się ich relacja. Wrzaskliwa kłótnia w supermarkecie z powodu mleka. Śmiały email wysłany do niewłaściwej osoby. Salwowanie się ucieczką przez okno łazienki na drugiej randce. Albo sprzed ołtarza – w stylu uciekającej panny młodej. Odmiany nieszczęśliwych zakończeń zdają się… nieskończone!

Po wielu latach kolejnych prób i porażek Amy postanawia dać sobie spokój z (o)szukaniem swego przeznaczenia. Jednak podpuszczona przez narwaną kumpelę na weselu ich wspólnej najlepszej przyjaciółki Amy całuje po pijaku trzech mężczyzn i widzi trzy możliwe zakończenia: dwa bolesne, jedno idealnie szczęśliwe. Kłopot w tym, że Amy nie bardzo pamięta, kogo właściwie pocałowała, ani – co gorsza – która wizja dotyczyła którego z mężczyzn – jedno wie natomiast na pewno: nie spocznie, dopóki tego nie odkryje…

Ta powieść sprawi, że poczujecie motyle w brzuchu jak na pierwszej randce, będziecie płakać ze śmiechu, a na końcu promienieć z radości. Idealna lektura na lato dla fanek i fanów Lidsey Kelk, Mhairi McFarlane i Sophie Cousens.


Recenzja:

Szukałam ostatnio jakiejś ciekawej komedii romantycznej, przy której mogłabym się dobrze bawić i miło spędzić czas. I powiem Wam wprost - "Jak to się skończy?" spełniło moje wymagania w stu procentach. Chociaż od samego początku przewidywałam, kto będzie miłością Amy, to i tak bardzo dobrze poznawało mi się tę historię.

Amy ma fajne życie, nie licząc tego, że nigdy nie była w jakimś poważniejszym związku. To ze względu na klątwę rodzinną - gdy kogoś pocałuje od razu widzi, jak skończy się ten związek. Przechodzi to z kobiety na kobietę w rodzinie Amy - jej mama także to miała, mimo to wybrała mężczyznę, który ją zostawił: i ona wiedziała, że tak będzie od początku. Może właśnie dlatego Amy chce mieć pewność, że jak się zaangażuje, to już z kimś, z kim będzie szczęśliwa aż do starości - i z kim spędzi dużo pięknych lat na wsparciu, miłości i akceptacji.

Tyle, że Amy nie ma szczęścia - i dotychczas każdy pocałunek kończył się widmem porażki. Aż do czasu, gdy jest na weselu swojej przyjaciółki... Tyle, że nasza główna bohaterka całuje się z trzema facetami, jest kompletnie pijana - i nawet nie wie, z kim do końca spędziła tę szaloną noc. Wie tylko, że dwie wizje z pocałunków były koszmarne, ale jedna z nich w końcu zwiastowała szczęśliwe zakończenie i odnalezienie tego Pana Jedynego, o którym Amy marzyła od dzieciństwa.

Zaczyna się śledztwo - z kim Amy spędziła wieczór, kto mógłby ją pocałować i kto mógł się okazać jej księciem z bajki. Nie jest to jednak wcale takie łatwe, zważywszy na to, że trudno dopasować konkretne wizje do konkretnej osoby... Paczka przyjaciół Amy pomaga jej jednak z całych sił - i już wkrótce zaczyna ona randkować z potencjalnymi kandydatami, którzy mogli okazać się tym całym księciem z bajki...

"Jak to się skończy?" to naprawdę przyjemna komedia romantyczna, chociaż nie ukrywam, że nie wyrywa z butów pod kątem plot twistu. Swoje podejrzenia co do tego, kim okaże się Pan Jedyny, miałam już praktycznie na samym początku - i nie wiem czy to kwestia tego, że czytam tyle romansów, ale się nie pomyliłam. Nie zniszczyło to jednak mojej zabawy z czytania - bo w ogóle sam pomysł na fabułę wydaje mi się naprawdę spoko!

W "Jak to się skończy?" mamy też motyw mamy Amy, która przebywa w ośrodku opieki, gdyż choruje na demencję - mimo że nie jest jakaś bardzo stara, zapomina i dla własnego bezpieczeństwa musi być pod opieką całodobową. Amy jest silnie związana z mamą, bardzo ją kocha, często ją odwiedza - i miejcie po prostu świadomość, że jak dla Was opisy tego typu są trudne, to jednak może powinniście pomyśleć wtedy o innym tytule (chociaż pokazany jest ośrodek opieki z taką pozytywną czułością, że bez wątpienia roztapia to czasem serce czytelnika - a na moje to już definitywnie podziałało w taki właśnie sposób).

Dla Amy ważni są też przyjaciele - i część z nich jest bardzo wyzwolona pod kątem ubierania się (Jay na spokojnie chodzi w sukienkach i innych takich) - i to, co jest tu w tej książce podkreślone, to kwestia bezwarunkowego akceptowania się takim, jakim się jest. Paczka przyjaciół jest ze sobą bardzo zżyta, pomagają sobie i są dla siebie oparciem w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji. Po prostu mogą na siebie liczyć - i to też jest dla mnie taki miód na serce, bo fajnie jest czytać o takiej zażyłości.

Jeśli macie ochotę sięgnąć po "Jak to się skończy?", to możecie już dziś dodać tę książkę na Waszą półkę na Woblink. Ja od dłuższego czasu nie czytam już e-booków w innych miejscach - całkowicie się zżyłam z aplikacją Woblink, świetnie mi się z niej korzysta. Jeśli nie mieliście jeszcze okazji jej przetestować, to może czas najwyższy, co?

Podsumowując: chociaż ocena nie jest jakaś najwyższa, to książkę oceniam bardzo pozytywnie. Gdyby była bardziej zaskakująca, to na spokojnie dostałaby osiem na dziesięć gwiazdek - a tak to tylko sześć i pół... No cóż, mimo wszystko polecam z czystym sercem!

PS. Motywy i estetykę możecie już obejrzeć na moich social mediach!

4 komentarze:

  1. Lubie komedie romantyczne, chętnie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię komedie. Ale nie mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł z rodzajem klątwy mnie rozwalił xD przynajmniej oryginalny zabieg, bo tamtej klątwy to ja jeszcze nie widziałam i o tej nie czytałam. Miło, że to komedia. Generalnie takie książki mi się nie podobają, zwykle ich nie czytam, ale już wolę komedie romantyczne niż stricte romanse, które bywają grą uczuciową, skandaliczną niż radością czytania.
    Nie wiem, ja chyba strasznie nie w romansach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam komedie romantyczne a "Jak to się skończy?" jest dla mnie idealna. Urocza, zabawna powieść o przyjaźni i miłości, nie tylko tej romantycznej, książka jest idealna na oderwanie się od codzienności, pełna humoru i emocji, wciągająca od pierwszego zdania. Mam w planach.

    OdpowiedzUsuń