piątek, 3 kwietnia 2026

Alicja Sinicka - "Laurka"

Autor: Alicja Sinicka

Tytuł: Laurka

Wydawnictwo: W.A.B.

Data wydania: 2026

Ilość stron: 352

Narracja: pierwszoosobowa

Gatunek: thriller

Ocena: 6,5/10


Opis:

Nowa książka Alicji Sinickiej, autorki bestsellerowych thrillerów.

Co jesteś w stanie zrobić, by ochronić swoje tajemnice?

Joanna zmaga się z zespołem stresu pourazowego po tym, jak do jej domu włamali się zamaskowani napastnicy. Wraz z mężem przeprowadza się, by w innym otoczeniu zacząć wszystko od nowa. Sielska okolica, rodziny z dziećmi i wypielęgnowane ogródki – na pierwszy rzut oka sąsiedztwo to miejsce, które przynosi ukojenie, ale ono również skrywa swoje sekrety.

Kiedy córka sąsiadów, którą Joanna się opiekuje, wręcza jej laurkę z napisem „POMOCY”, kobieta zaczyna z większą uważnością obserwować swoje otoczenie. Podejrzewa, że nowe miejsce może okazać się bardziej niebezpieczne od tego, z którego uciekła…


Recenzja:

Z twórczością Alicji Sinickiej nie miałam zbyt wiele wspólnego dotychczas, chociaż oczywiście widuję w social mediach jakiejś jej książki - i zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób jest dosłownie zakochanych w jej thrillerach. Gdy opis do "Laurka" mnie zaciekawił, postanowiłam, że i na mnie przyszedł czas, żeby zobaczyć, jak mi się ta pozycja spodoba - i czy autorka faktycznie umie zachwycić czytelnika.

Jak widzicie już po mojej ocenie - jest naprawdę dobrze. Chociaż nie było to coś, co całkowicie rozwaliło moją głowę, to jednak "Laurka" została napisana tak, że wciąga od pierwszej do ostatniej strony - i czytelnik nie jest przygotowany na ilość plot twistów, które się pojawiają. Przyznam szczerze, że ja do samego końca zastanawiałam się, kto jest sprawcą zbrodni, o której później jest mowa: ale nie domyśliłabym się, że tak to się wszystko ułoży. Tu należy definitywnie pogratulować Alicji Sinickiej, że jest tak kreatywną osobą, która chce wychodzić poza schematy!

Przejdźmy jednak do skrótowego opisu fabuły! Joanna - nasza główna bohaterka - miała idealne życie, dopóki ktoś nie włamał się do jej domu i jej nie skrzywdził. Od tego czasu kobieta ma wrażenie, że zło czai się wszędzie - i że włamywacze jeszcze czyhają na jej życie, chociaż od wydarzenia minął już rok, a ona mieszka w innej wrocławskiej okolicy.

Obecne życie Joanny to raczej egzystencja - łączy się z mężem przez laptopa, bo nie ma go przy niej, a do tego wszystkiego ona sama utknęła w miejscu, gdzie nadużywa alkoholu, czasami sięga po środki uspokajające i ograniczyła pracę zawodową do największego minimum. Do tego wszystkiego jej nowa okolica sąsiedzka zdaje się skrywać więcej tajemnic, niż Joanna w ogóle przypuszcza: a ona sama zostaje wrzucona w wir szaleństwa, jakim okazuje się to, do czego doszło w jej ogrodzie...

"Laurka" to naprawdę dobry thriller. Czytałam lepsze - ale bez wątpienia jest to jedna z lepszych książek, które wyszły w Polsce i tyczą się polskich realiów. Ja - jako psycholog - szczególnie zwracam uwagę na to, jak dobrze i głęboko jest przedstawiona kwestia dotycząca stresu pourazowego i traumy. Myślę, że autorka musiała zrobić całkiem dokładny research, żeby tak to przedstawić.

Nie spodziewałam się takiego zakończenia, ale wszystko jest sensownie umotywowane. Jestem także pod wrażeniem tego, jak ostatecznie wątki połączyła autorka w swojej pozycji, bo zakończenie naprawdę jest w stanie chwycić za serce.

Gdy do samego końca nie wiesz, co jest prawdą - to "Laurka" jest całkiem dobrym thrillerem. Czytałam lepsze, stąd ocena nie jest jakaś wybitnie najwyższa, ale definitywnie ze "średniaczków" to się powieść od Alicji Sinickiej wyróżnia. I jestem w stanie ją polecić, jak tylko lubicie podobne klimaty, bo myślę, że i Was w niejednym fragmencie będzie w stanie zaskoczyć ta historia!

Podsumowując: to jak, macie ochotę na thriller? Jeśli tak, "Laurka" definitywnie się poleca!

3 komentarze:

  1. Lubie książki autorki, zawsze są nieoczywiste i zaskakujące

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka książka z polskimi realiami... Mimo wszystko to rzadkość na polskim rynku, częściej to są tylko takie, które po prostu zawierają nazwy ulic danego miasta i tyle. Albo przewodniki czy mapy xD
    Thrillery lubię, chciałabym. Trochę z opisu jak dla mnie marna ta sytuacja z laurką... Do żadnej sytuacji mi nie pasuje, kole w oczy, tworzy dysonans. Ale wiadomo, może w książce być to ładnie opisane z sensem.
    No i sensownie umotywowany finał - ostatnio spotkać to w książkach to cud, więc zaznaczam, że super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie czytałam thrillera zatem "Laurka" będzie dobrą odskocznią od lektury którą przeważnie czytam. Zapowiada sie, że czytelnicy są wodzeni za nos przez pisarkę, ja jestem zaciekawiona ta lekturą. Mam ją na oku.

    OdpowiedzUsuń