czwartek, 9 lipca 2026

Bal Khabra - "Spiral"

Autor: Bal Khabra

Tytuł: Spiral

Wydawnictwo: Papierowe Serca [współpraca reklamowa z Audioteka]

Data wydania: 2025

Ilość stron: 416

Narracja: pierwszoosobowa

Gatunek: romans sportowy

Ocena: 8/10


Opis:

Gdy uczucia wirują, trudno utrzymać równowagę

Elias Westbrook to zawodnik NHL, który częściej niż bramki zalicza nagłówki plotkarskich gazet. Każde zdjęcie z kobietą to nowa fala plotek i hejtu, a przez brak sukcesów na lodowisku kibice zaczynają wątpić, czy w ogóle zasługuje na miejsce w drużynie. Presja rośnie, a Elias coraz bardziej ugina się pod ciężarem oczekiwań.

Sage Beaumont jest utalentowaną baletnicą i marzy o roli w „Jeziorze łabędzim”. Ale talent to za mało w świecie, w którym liczą się lajki. Bez popularności w mediach społecznościowych jej szanse topnieją szybciej niż lód pod łyżwami.

Kiedy ich światy się zderzają, rodzi się plan. Udawany związek ma uratować ich kariery: Elias odzyska kontrolę nad swoją reputacją, a Sage zdobędzie rozgłos, by spełnić swoje marzenie. Wszystko wydaje się idealne… dopóki uczucia na pokaz nie stają się prawdziwe.

Ta historia jest naprawdę SPICY. Sugerowany wiek: 18+


Recenzja:

Szybko poszło - przesłuchałam wczoraj jeden audiobook podczas chorowania, dziś drugi. Z racji tego, że poprzednia część tej serii mi przypadła do gustu, to od razu postanowiłam kontynuować - i dalej towarzyszyć tym samym bohaterom. Tyle, że obecnie stery przejmuje Elias i Sage - i przyznam szczerze, że historia tej dwójki spodobała mi się jeszcze bardziej niż historia o Aidenie i Summer!

Zacznijmy od tego, że lektorką audiobooka, którego sobie słuchałam na Audiotece, była moja ulubiona damska lektorka - Yukari Sol, ale jej męski towarzysz (bo jest podwójna narracja) - Marcin Charzewski - także świetnie sobie dawał radę. W kwestii tej dwójki nie mam żadnych zastrzeżeń do jakości wersji audio, bo hipnotyzujące głosy i do tego ciekawa fabuła to jest wszystko, czego chciałam i czego mogłam oczekiwać - a właśnie to dostałam.

Elias spotyka Sage w momencie, w którym zaczyna być uznawany za bogatego playboya, który gra w hokej chyba tylko dlatego, żeby zaliczać panienki. Nie jest tak, definitywnie, bo Elias od dłuższego czasu w ogóle nie uprawia seksu - ale w końcu na coś trzeba zgonić to, że odkąd dostał się do profesjonalnej drużyny hokejowej, nie jest w stanie strzelić ani jednej bramki. Jego losy na lodzie są zagrożone - i to delikatnie mówiąc - ale póki tli się jeszcze nadzieja, Elias postanawia walczyć: chociaż przede wszystkim pomogłoby mu to, gdyby prasa się od niego odczepiła i gdyby nie rozsiewali plotek na jego temat...

Sage dosłownie wylicytowuje randkę z Eliasem na imprezie charytatywnej, w której bierze udział jako tancerka. Tyle, że kumpel Eliasa - Aiden - postanawia uratować go od zbyt namolnej fanki i właściwie sam za wszystko płaci, używając tylko Sage do tego, by podniosła plakietkę. Można powiedzieć, że nasza główna bohaterka po prostu chciałaby w tamtym momencie nie zawieść młodszego brata, gdyby musiała mu powiedzieć, że odmówiła przysługi jego ulubionemu sportowcowi - bo gdyby miała płacić z własnej kieszeni, definitywnie by nie mogła sobie na to pozwolić, gdyż ledwie wiąże koniec z końcem...

Nie wdając się w szczegóły, dosyć szybko Sage i Elias uzgadniają, że udawany związek miały u nich dużo korzyści - Elias mógłby pokazywać mediom, że ma dziewczynę na stałe, a Sage mogłaby zdobywać fanów i obserwujących, które to pomogłyby jej się wybić w baletowej społeczności: bo obecnie nie tylko trzeba mieć talent, ale także odpowiednie zasięgi...

Od samego początku ogromnie polubiłam Eliasa, który jest bardzo opiekuńczy - ale w sumie Sage także podbiła moje serce, chociaż miałam wrażenie, że otoczyła swoje serce grubym murem z powodu tego, jak wiele razy jej najbliżsi ją w życiu zawiedli: i że teraz potrafi dosłownie zaharować się na śmierć, żeby tylko pomóc swojemu młodszemu bratu, by czuł się kochany i wpierany.

"Spiral" to historia, którą bardzo polubiłam - i owszem, ona także jest spicy, ale tutaj nie odczuwałam, że jest aż tak bardzo naładowana scenami erotycznymi jak w poprzednim tomie... Pewnie głównie dlatego, że Elias ma swoje zasady i definitywnie, chociaż by chciał, nie ulega własnym żądzom i impulsom.

Swoją drogą, Bal Khabra nie tylko świetnie potrafi oddawać emocje i uczucia na kartach powieści, ale także doskonale kreuje bohaterów. Mam wrażenie, jakby w jej warsztacie literackim dosłownie wszystko się zgadzało - i myślę sobie, że chyba tylko kwestia kilku detali sprawia, że nie daję tej pozycji jeszcze wyższej noty. Mimo wszystko to jest jeden z lepszych romansów sportowych, jakie miałam okazję w tym roku czytać.

Zacieram rączki i niebawem zabiorę się do słuchania trzeciego tomu - bo jest on już wydany w Polsce i jest także dostępny na Audiotece. Z tego co widzę, seria ma liczyć cztery tomy (w sumie ma to sens - o czwórce najlepszych przyjaciół z jednego domu hokejowego), ale na zwieńczenie cyklu musimy jeszcze chwilę poczekać.

Podsumowując: nie mam tej książce nic złego do zarzucenia - jedynie mogę powiedzieć tyle, że się naprawdę dobrze przy niej bawiłam - i że jeśli tylko macie okazję i ochotę, to bardzo Wam polecam "Spiral"!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz