Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzienniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzienniki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 kwietnia 2026

Penelope Ward - "Muza rockmana"

Autor: Penelope Ward 

Tytuł: Muza rockmana

Wydawnictwo: Editio Red [współpraca reklamowa]

Data wydania: 2026

Ilość stron: 288

Narracja: pierwszoosobowa

Gatunek: romans

Ocena: 6/10


Opis:

Emily Applewood ma dwadzieścia dwa lata i całe życie przed sobą. Tylko ona wie, dlaczego tego dnia przemierza odludzia kalifornijskiej pustyni i staje przed budynkiem studia nagrań. Kiedy omyłkowo zostaje wzięta za kandydatkę do pracy, postanawia spróbować. Dlaczego nie? Może przecież być asystentką podczas trasy koncertowej jednej z najsławniejszych kapel rockowych Ameryki. Przypadkowo napotkany nieznajomy sprawia, że dostaje tę pracę.

Tristan Daltrey ma trzydzieści osiem lat i jest legendą. Surowy, męski wygląd, tatuaże i zachrypnięty głos - tym zdobywa kobiece serca. Jednak spośród wszystkich kobiet, które zna, to Emily wydaje mu się szczególną osobą. Delikatną. Silną. Śliczną. Każdego dnia czteromiesięcznej trasy uczucie między nimi się umacnia, choć oboje próbują temu zaprzeczyć. W końcu Emily mówi za dużo. I wtedy wszystko się zmienia.

Dziewczyna skrywa pewien sekret. I ten sekret sprawia, że któregoś dnia Emily znika.

Tristan nie może być jej przyszłością...

Powiedz mi, co najgorszego w życiu zrobiłaś, a ja ci uwierzę...

Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.

środa, 6 kwietnia 2016

Francis Kilvert - "Dziennik 1870-1879"

Autor: Francis Kilvert
Tytuł: Dziennik 1870-1879
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 444
Ocena: 9/10

Opis:

Pastor Robert Francis Kilvert zaczął prowadzić swój sławny Dziennik 1 stycznia 1870 roku. Pierwszy zapis w udostępnionej czytelnikom wersji nosi datę 18 stycznia - nie wiemy więc, czy i jak uzasadniał rozpoczęcie prowadzenia dziennika akurat z początkiem owego roku. Na szczęście 3 listopada 1874 pisze: „Po co prowadzić taki obszerny dziennik? Nie umiem na to odpowiedzieć. Po pierwsze życie wydaje mi się czymś tak ciekawym i cudownym, że byłoby chyba żal nawet tak skromnego i monotonnego żywota, jak mój, gdyby przeszedł bez śladu czy zapisu, choćby takiego jak ten. Sądzę także, iż zapis ten może rozbawić i zainteresować część potomnych”. Kilvert miał prawdopodobnie na myśli rodzinę, a nie krąg czytelników, który w końcu objął cały świat.
Dziennik Kilverta, po ukazaniu się w latach 1937-1940, uznano za równie istotny z socjologicznego punktu widzenia dokument zanikającego życia XIX-wiecznej wsi angielskiej, jak powieści Thomasa Hardy'ego, rówieśnika Kilverta. Z drugiej strony pod pewnymi względami zapiski Kilverta obalają powszechnie funkcjonujące stereotypy o czasach wiktoriańskich. Jak tu bowiem po lekturze tych pamiętników nadal powtarzać opinie o pruderyjności epoki, skoro wiejski pastor może bez widocznego skrępowania kąpać się nago na ogólnie dostępnej plaży…