czwartek, 24 września 2026

Ludka Skrzydlewska - "Gdy opadną maski. Niegrzeczne short story"

Autor: Ludka Skrzydlewska

Tytuł: Gdy opadną maski. Niegrzeczne short story

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki [współpraca reklamowa z Audioteka]

Data wydania: 2026

Czas trwania: 1 godzina 10 minut

Narracja: pierwszoosobowa

Gatunek: romans

Ocena: 5/10


Opis:

Tej nocy mogła być dla niego nieznajomą. Problem w tym, że następnego dnia musiała spojrzeć mu w oczy.

Amelia od lat nie potrafi zaakceptować blizny na twarzy, przez którą czuje się mniej atrakcyjna. Podczas firmowego balu maskowego postanawia jednak zapomnieć o kompleksach. Rozpuszcza włosy, zakłada odważny kostium i maskę, za którą na jedną noc może stać się kimś zupełnie innym.

Wtedy na jej drodze pojawia się Marcel – przystojny, pewny siebie przełożony. Ukryta za maską kobieta pozwala sobie na flirt, na który nigdy wcześniej nie miałaby odwagi. Niewinna gra szybko przeradza się w namiętne spotkanie, a Amelia po raz pierwszy od dawna czuje się naprawdę pożądana.

Kiedy następnego dnia maski opadają, okazuje się, że Marcel odkrył jej tożsamość. Amelia jest przekonana, że wszystko się zmieni, gdy zobaczy jej bliznę. On jednak udowadnia, że dostrzega w niej znacznie więcej niż to, co przez lata próbowała schować.

Czy jedna noc wystarczy, by przestać ukrywać się przed światem – i przed samą sobą?

„Gdy opadną maski” to jedno z opowiadań z serii Niegrzeczne Short Story – pełnych namiętności, niebezpieczeństwa i emocji krótkich historii, które pochłoniesz w jeden wieczór.


Recenzja:

Niegrzeczne Książki ostatnio mocno eksperymentują - zaczęli dodawać także Niegrzeczne short story, czyli takie opowiadania, wyłącznie w formie audiobooka. Jakby opowiadania, które można przesłuchać między innymi na Audiotece, to nie jest nowość - robi tak wiele wydawnictw i wielu self-publisherów. Niemniej jednak mnie ostatecznie skusiło to, że Ludka Skrzydlewska: jedna z moich ulubionych polskich pisarek, wzięła w czymś takim udział, więc stwierdziłam, że muszę to poznać i przesłuchać.

Zacznijmy może od tego, że miło jest zobaczyć akcję u Ludki Skrzydlewskiej, która rozgrywa się w Polsce - bo mamy tu imprezę firmową, w której nasza główna bohaterka, Amelia, bierze udział. Dodam, że Amelia robi to głównie dlatego, że może założyć maskę, a przez wzgląd na to, że po wypadku samochodowym ma bliznę na twarzy, tylko z maską, w pewien sposób udając kogoś innego, jest w stanie poczuć się na tyle pewnie i atrakcyjnie, by na dodatek założyć jakieś dopasowane stroje (i na dodatek seksowne, które sama stworzyła).

Amelia czuje się też na tyle pewnie, że pozwala sobie udawać przy Marcelu - swoim przełożonym - że jest kimś innym. Na co dzień i tak w ogóle z nim nie rozmawia, ubiera się w workowate ciuchy, więc obstawia, że to może być jedna fajna noc, jakiś niezobowiązujący numerek, który będzie sobie mogła dodać do przygód życia. 

Ustalmy jednak, że nikt nie sądził, że kontakt między Marcelem a Amelią może potoczyć się w takim kierunku, bo oznacza to mniej więcej tyle, że nasza główna bohaterka ma większego pecha niż kiedykolwiek sądziła... W końcu Marcel ma tylko jedną zasadę: nie sypia z podwładnymi...

"Gdy opadną maski. Niegrzeczne short story" to książka bardziej nastawiona na to, żeby zetknąć bohaterów razem - i chociaż Ludka Skrzydlewska starała się podejść do tego jak najbardziej logicznie, to mimo wszystko ukryty potencjał tego opowiadania: wzmocnienie własnej wartości, próba przepracowania tego, jaką się ma traumę w związku z wypadkiem i z wyglądem... Powiedzmy wprost: na to nie było miejsca, bo liczył się romans. I on był rozpisany spoko, dobrze się tego słuchało, ale to taka historia, o której się nie będzie zbyt długo pamiętać, stąd moja ocena była taka, a nie wyższa.

Ot, "Gdy opadną maski. Niegrzeczne short story" to trochę taki przeciętniak - bo chociaż autorka dawała z siebie wszystko, dużo fajniej wychodzą jej dłuższe historie. Niemniej jednak fabuła tego audiobooka sprawia, że miło go tak sobie puścić na przykład przy gotowaniu obiadu, bo czas wtedy leci bardzo szybko, a przy okazji można się trochę zarumienić... 

Najmocniejszym punktem tej pozycji w formie audiobooka jest jednak fakt, że lektorką jest Yukari Sol: jedna z moich ulubionych lektorek, których lista wcale nie jest aż tak długa. Właśnie to sprawiło, że słuchanie Niegrzeczne short story zaczęłam od tego opowiadania (inne mają inne lektorki).

Podsumowując: dobrze się słucha, fajnie się spędza czas, ale to nie jest pełen potencjał tej pisarki!

1 komentarz:

  1. Jaka krótka. Zazwyczaj słucham na dwukrotnym przyspieszeniu, to nawet na drogę do pracy by mi nie wystarczyło. 😂

    OdpowiedzUsuń