niedziela, 28 marca 2021

Kim Liggett - "Rok próby"

Autor: Kim Liggett
Tytuł: Rok próby
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 10 marca 2021
Liczba stron: 344
Ocena: 7/10

Opis:

O tym się nie rozmawia… To zabronione.

W hrabstwie Garner wszystkie szesnastoletnie dziewczyny muszą na rok opuścić rodzinną osadę. Ponoć ich tajemnicza moc odbiera rozum mężczyznom, a kobiety doprowadza do szału zazdrości… W dziczy mają się wyzbyć owej magii, by powrócić do domu jako czyste i gotowe do małżeństwa. Tyle że nie każda zdoła przeżyć…
Tierney James już niedługo sama pozna całą prawdę o roku próby. Będzie musiała stawić czoła bezwzględnej naturze i brutalnym kłusownikom czyhającym w lesie. przede wszystkim demonom, które czają się w mrokach dziewczęcych dusz…

Recenzja:

Bardzo cenię Opowieść podręcznej, dlatego byłam zarazem podekscytowana Rokiem próby, jak i podchodziłam do niego z dystansem, ponieważ – jak widać na okładce - jest reklamowany jako młodzieżowa odsłona powieści Margaret Atwood. I – na szczęście – tym razem z tym porównaniem się absolutnie zgadzam – nie jest to tylko chwyt marketingowy. Czuć tutaj bardzo podobny vibe, choć poruszany temat-problem jest ukazany inaczej.

Podbródek zaczyna mi drżeć, gdy myślę o tym, co mnie czeka. O wielkiej niewiadomej. Przyklejam jednak uśmiech do twarzy, jakbym odgrywała swoją rolę z przyjemnością. Jakbym chciała wrócić, wyjść za mąż, rozmnożyć się, umrzeć.
Tyle, że nie wszystkie z nas wrócą… a przynajmniej nie w jednym kawałku.

Kim Liggett popełniła przytłaczającą dystopię dla młodzieży, w której nietrudno się zatracić. Bardzo zaintrygował mnie motyw tytułowego wydarzenia, gdzie szesnastoletnie dziewczyny są wysyłane do odludnej, pustej osady na rok, aby wyzbyły się tam swojej magii. Są tam zdane same na siebie, a opuszczenie tego miejsca to natychmiastowe skazanie się na śmierć – wokół niej krążą kłusownicy, którzy tylko czekają na zdobycze. Ale niebezpieczeństwo kryje się także zza bramą – nastolatki są niebezpieczeństwem same dla siebie...

Jakie okropności potrafimy fundować sobie nawzajem, gdy znajdziemy się same, w dziczy, w ciemności?

Na uwagę zasługuje również ukazanie roli kobiet w hrabstwie Garner. Wizja społeczeństwa jest tutaj niezwykle niepokojąca, a zarazem intrygująca. Wszystkie kobiety muszą nosić tutaj warkocze, aby niczego nie ukrywać przed mężczyznami, tudzież magii. Różnią je jedynie wstążki u krańca włosów – białe dla dziewczynek, czerwone dla szesnastolatek, które wybierają się na rok próby i czarne dla żon. A jako, że kobiet liczebnie jest więcej, na niektóre czeka ciężka harówa w polu lub inne prace. I… nietrudno wymienić starą żonę na młódkę, choćby oskarżając ją o magię. Wszak kobieta zawsze musi być przydatna, bezużyteczność to grzech…

Rozewrzeć nogi, ręce wzdłuż ciała, oczy do Boga.

W powieść łatwo się wsiąknąć, gdyż kryje się w niej dużo niespodzianek – motyw survivalu, mowy kwiatów, zaskakujące drugie twarze bohaterów oraz… wiele więcej. Choć niektóre elementy warto rozwikłać samemu, tak wciąż jest tutaj wiele niuansów, których rozgryźć na własną rękę nie sposób – a zakończenie ładnie wszystkie wątki scala. Nie czuję niedosytu po odłożeniu książki, choć nie ukrywam, że chętnie dowiedziałabym się więcej – o kłusownikach i kolejnych latach próby, a także poznała dalsze losy Tierney, które… ach! Nie zdradzę Wam nic więcej.

Bo wszyscy jesteśmy współodpowiedzialni za to, co spotyka nasze dziewczęta.

Rok próby to fantastyczna pozycja dla młodzieży, miejscami klimatem przywołująca na myśl nie tylko Opowieści podręcznej, ale i tytuł bliższy nastolatkom - Igrzyska śmierci. Kryją się tutaj rzeczy przerażające i smutne, można uronić łzę, zazgrzytać zębami, ale i… znaleźć tutaj można i mnóstwo nadziei. Jestem przekonana, że niejeden czytelnik doceni tę książkę oraz zmusi go do refleksji. Polecam z całego serducha!

P.S. Nie widać tego na grafice okładki, ale w rzeczywistości warkocz cudownie się mieni! 

8 komentarzy:

  1. Chyba jednak jestem zbyt "dorosła" na taką książkę... Nie wpisuję jej na swoją listę, a jeśli niechcący wpadnie mi w łapy, to pewnie, że zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej książki, już kilka razy gdzieś na Internecie mi się e oczy rzuciła.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Rok próby" niebanalna historia. Świat przedstawiony przez Kim Liggett jest mroczny, tajemniczy, dystopijny (zawsze jestem ciekawa co autorzy tym razem wymyślą) jestem zaciekawiona tym światem. Nie czytałam ani oglądałam 'Opowieść podręcznej' zatem problematyka w której kobiety są sprowadzone do poziomu przedmiotów będzie dla mnie nowością. Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie poczekam. Stos zaległości znowu rośnie. Za dużo wyszło ostatnio książek, które chcę przeczytać. Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się okładka ☺ Bardzo zastanawiają,ale przy moich książkowych zaległości,na ten moment, zapisze ją tylko,że może być ciekawa,ale nisko, na liście,przepraszam☺ Bardzo dziękuję za recenzję😘 B.B

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno brutalna i przerażająca. Pozostająca w głowie na długo po lekturze. Bardzo ciekawa propozycja. Opowieści podręcznej nie nam, a Igrzysk przeczytałam jeden tom 😂😂 i tak zabieram się do pozostałych, ale z marnym skutkiem 😁

    OdpowiedzUsuń
  7. Reklamowany jako młodzieżowa odsłona powieści Margaret Atwood - to już porządny minus, bo przecież oznacza, że książka nie zawiera oryginalnego pomysłu, tylko jest kopią, do tego reklamuje się na kanwie znanej powieści, jej sławie, by zarobić na siebie. Dość smutne. Wystarczyło by powiedzieć, że to książka tematycznie podobna pod względem wybranego świata, postaci etc. Kopii na rynku wydawniczym istnieje już dość.
    Nie oznacza to, że tę pozycję od razu oceniam jako złą - chodzi mi o jej zareklamowanie. Dawniej chodziło o powieści oryginalne, a dzisiaj o co? O "kopiarstwo"? Pewnego rodzaju plagiaty nienazwane wprost? Bardzo mi z tego względu szkoda tej powyżej prezentowanej powieści, ponieważ zapowiada się nieźle i mogłaby zareklamować siebie sama, pod względem własnej, a nie czyjejś wartości. Bo hej, może w przyszłości po nią sięgnę. Patrząc na to, jak rozwija się (a raczej degraduje) moja pozycja zawodowa podczas tej przeklętej pandemii, może warto sobie postapokaliptyczne wersje świata obejrzeć i się przygotować na jedną z ich możliwych wizji.

    OdpowiedzUsuń