środa, 14 lipca 2021

E.J. Copperman, Jeff Cohen - "Tajemnica rzekomego małżonka"

Autor: E.J. Copperman, Jeff Cohen
Tłumaczenie: Magda Witkowska
Tytuł: Tajemnica rzekomego małżonka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera: 20 lipca 2021
Liczba stron 368
Ocena: 7/10

Opis:

Samuel Hoenig, miłośnik baseballu i Beatlesów, postanowił wykorzystać swój niezwykły dar, zespół Aspergera, aby odpowiadać na pytania wymagające wyjątkowej wnikliwości i logicznego myślenia. Otworzył nawet biuro, w którym przyjmuje osoby zainteresowanie korzystaniem z jego usług.
Pewnego dnia zgłasza się do niego klientka z dosyć nietypową sprawą. Chce dowiedzieć się czegoś więcej na temat… własnego męża, a raczej poznać prawdziwą tożsamość mężczyzny podającego się za niego. Samuel Hoenig zgadza się kobiecie pomóc, licząc na to, że w sprawach związanych z delikatną materią małżeńską, o której sam zbyt wiele nie wie, będzie mógł skorzystać z pomocy swej dawnej współpracowniczki, niezastąpionej Janet Washburn.
Z początku całkiem nieźle im idzie, potem jednak znajdują we własnym biurze… ciało rzeczonego małżonka. Samuel dochodzi do wniosku, że ktoś sobie z nim pogrywa, więc tym chętnie zgadza się udzielić odpowiedzi na kolejne pytanie: kto zabił rzekomego męża?

Recenzja:

Tajemnica brakującej głowy, wcześniejsza komedia kryminalna z Samuelem Hoeningiem, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, dlatego bez wahania postanowiłam sięgnąć po kolejną zagadkę z tym nietypowym niedetektywem. Jak możecie zauważyć w opisie, bohater ten posiada zespół Aspergera, który pozwala mu w zupełnie inny sposób spojrzeć na niektóre sprawy. Tym razem zagadka okazuje się dość skomplikowana – wszak mowa tu o RZEKOMYM małżonku. Ale jak to rzekomym? Tegoż - jak się zapewne domyślacie - przecież Wam nie zdradzę!

– Nie zajmuję się rozwiązywaniem problemów – odparłem. – Moja firma nazywa się Odpowiedzi na Pytania. Ja odpowiadam na pytania.
Już miałem zasugerować kilka opcji, z których pani McInerney mogłaby skorzystać, aby rozwiązać dręczący ją problem, ona jednak nie dała mi dojść do słowa.
– No dobrze, panie Hoenig – powiedziała. – W takim razie mam do pana pytanie: Kim jest mężczyzna, który sypia w moim łóżku i twierdzi, że jest moim mężem?

Ogromną sympatią darzę Samuela Hoeninga, dlatego już od pierwszych stron z uśmiechem zagłębiłam się w lekturze. To fantastycznie zakręcona osoba, z nieoczywistym podejściem do wielu tematów, zauważająca rozmaite szczegóły. Jak wspomniałam przy recenzji tomu wcześniejszego, autorzy kapitalnie ukazują tutaj spektrum autyzmu, które dotyka wiele osób, przybliżając ten problem czytelnikom, którzy mogą mieć o nim niewielkie pojęcie. Bardzo szanuję za wykorzystanie takiego motywu, bo jednocześnie stworzyło niestandardowego bohatera, którego nie da się nie lubić, jak i z całą pewnością poszerzy wiedzę sporej liczbie czytelników na temat samego Aspergera.

(…) Ktoś zatem rzucił mi rękawicę, więc teraz coś kazało mi ustalić, kto to zrobił i dlaczego. A jeśli równocześnie z zaspokajaniem własnej ciekawości mogłem jeszcze coś zarobić, tym lepiej.

Samo śledztwo w Tajemnicy rzekomego małżonka może nie jest super odkrywcze, bo niektórych elementów szybko czytelnik może się domyśleć, jednak nie psuje to lektury (choć, podobnie jak w przypadku tomu wcześniejszego, wolałabym więcej kryminału w komedii kryminalnej). Tym razem nieco mniej jest perypetii bardziej obyczajowych, wszak bohatera i jego kompankę znamy całkiem nieźle, podobnie jak paru innych bohaterów, a Samuel otrzymuje jawne wyzwanie, niemniej… kurczaki, liczyłam na ambitniejszą zagadkę. Niemniej i tak świetnie się przy tej książce bawiłam, bo Samuel wielokrotnie mnie zadziwiał, rozczulał lub… wywoływał niekontrolowane chichotanie. No i – co tu dużo mówić – sprawy (a raczej pytania), na które odpowiedzi stara się znaleźć są bardzo nietuzinkowe. Ogromny plus za oryginalność!

– Ponoć wcale jej nie zaskoczyło, że ktoś zabił Olivera Lewisa.
Zerknęła na mnie, jakby chciała ocenić moją reakcję.
– Ludzie często mówią takie rzeczy o byłych małżonkach – zauważyłem. (...)

Tajemnica rzekomego małżonka to kolejna ciekawa, zabawna i trochę przerażająca przygoda z Samuelem Hoeningiem. Polecam ją osobom, które lubią sięgać po komedie lekko kryminalne lub – po prostą – cenią charakterystycznych i sympatycznych bohaterów przewodzących. Ja odrobinkę się zawiodłam na tym tomie, jednak i tak mogę doczekać się części kolejnej – bo dzień z Samuelem jest… dniem udanym. Po prostu. Fantastyczny poprawiacz umoru, polecam z całego serca!

8 komentarzy:

  1. Renata Kozłowska14 lipca 2021 08:07

    Lubię takie komedie kryminalne, pierwszą czytałam i tą też mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze poprzedniej książki, bo jakoś na nią nie trafiłam. Jednak ta recenzja zachęciła mnie bardzo mocno do przeczytania obu książek. Zwłaszcza, że lubię komedie kryminalne

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytając opis, moje mięśnie twarzy ułożyły moje usta w charakterystyczny półksiężyc. Potem przyszedł czas na recenzję i... czasami ten półksiężyc prostował się, ale tylko na chwilkę, na momencik. Już w tytule autor żongluje słowem z czytelnikiem, wszak jak to "rzekomy mąż". I już zaczynam analizę, czy tak może być? Niemniej jak jestem chętna na tę lekturę. Ot, tak, dla lepszego humoru i odświeżenie spojrzenia na niektóre sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Komedia kryminalna - jestem zaciekawiona. Poprawienie humoru przyda się zawsze, zwłaszcza przy tych ogromnych upałach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie nie kojarzę tej książki, ani autora. Ale opis brzmi ciekawie. Do tego nietypowy bohater, ciekawa zagadka więc cóż chcieć więcej. Trzeba przeczytaci mam nadzieję, że będę się dobrze na tym bawić. Dziękuję za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza część jeszcze przed de mną, a mamy już kolejne śledztwo Samuela. "Tajemnica rzekomego małżonka" już tytuł zapowiada ciekawe dochodzenie z humorem. Bardzo lubię tego typu komedie zawsze przyjemnie spędzam czas nad takimi historiami. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Komedie kryminalne uwielbiam, pierwszy tom mam dzięki Wam, więc chętnie zaopatrzę się w drugi i przeczytam je jeden po drugim 😍

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie poprawiacze humoru,szczególnie w obecnych czasach,są bardzo potrzebne😁 Mam w planach i książkowych marzeniach zebranie całej serii,może się kiedyś uda😍 Takie tajemnice,odkrywanie prawdy,rozwiązywanie zagadek,to świetna sprawa dla czytelnika,bardziej się wczuwa i wciąga w powieść😍 Takich książek potrzeba więcej po już mafią,to książkowy żołądek się przejadł. Potrzebna zmiany☺Bardzo bardzo bardzo dziękuję za recenzję😘B.B

    OdpowiedzUsuń