poniedziałek, 13 grudnia 2021

Cora Reilly - "Złączeni krwią. Antologia"

Autor: Cora Reilly

Tytuł: Złączeni krwią. Antologia

Wydawnictwo: NieZwykłe

Data wydania: 2021

Ilość stron: 281

Ocena: 7/10

Opis:

Nowe opowiadania z życia uwielbianych przez czytelników bohaterów powieści Cory Reilly z serii „Born in Blood Mafia Chronicles”!

"Antologia Złączeni krwią" jest jest zbiorem zarówno krótkich, jak i dłuższych historii z życia bohaterów „Born in Blood Mafia Chronicles”. Wśród tych pierwszych pojawią się teksty dotyczące następujących bohaterów:

Aria i Luca Złączeni honorem,
Liliana i Romero Złączeni pokusą,
Growl i Cara Złączeni zemstą.
A także bonusowe opowiadanie z narodzin Amo, syna Arii i Luki.
Ponadto pojawi się opowiadanie poświęcone nowej parze – Mauro i Stelli – z motywem zakazanego związku oraz przybranego brata. Autorka zapowiedziała rozwinięcie ich historii w jednej z kolejnych książek.

W antologii można znaleźć też dłuższy tekst poświęcony Matteo i Giannie ("Złączeni nienawiścią").

Recenzja:

Jeśli śledzicie tego bloga, to doskonale zdajecie sobie pewnie sprawę z tego, że twórczość Cory Reilly kocham i uwielbiam - i że według mnie jest to najlepsza pisarka romansów mafijnych, w których jednak jest pełno pikantnych scen. Jestem na bieżąco ze wszystkimi jej książkami wydawanymi w Polsce i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wiele czytelniczek także pokochało jej historie. 

Tym razem w Polsce ukazała się jednak nie powieść, a antologia - czyli zbiór opowiadań związanych z postaciami, które pochodzą z serii „Born in Blood Mafia Chronicles” - a dokładniej zwykle z historiami bohaterów już po tym, jak ich poznaliśmy. Tyle, że to ma swoje plusy i minusy...

Przede wszystkim jest tu sporo seksu. Naprawdę dużo. Powiedziałbym wręcz, że ta antologia nie jest romansem, a bardziej erotykiem. Jest mało jakichś krwawych czy brutalnych scen, raczej wszystko skupia się na pikantnych momentach... oraz na życiu rodzinnym. Jeśli ktoś przyzwyczaił się do innego stylu prowadzenia historii przez Corę Reilly, to raczej dla niego jest to duży minus. Dla mnie było to coś nowego - bo ja lubię się dowiadywać, co tam się zadziało po oficjalnym zakończeniu, ale też nie wszystkie momenty mi się podobały. 

Kolejną kwestią, którą warto poruszyć jest też to, że jest tu mnóstwo wątków powiększania rodziny - praktycznie w każdym opowiadaniu pojawia się wątek dziecka i/lub ciąży. Także ci, którzy nie chcą sobie wyobrażać niektórych twardzieli w roli zauroczonego ojca - no cóż, dla nich to też będzie raczej minus. Z drugiej strony jest też ta strona czytelników, która raczej o czymś takim właśnie marzyła. Dlatego po prostu ostrzegam - żebyście podjęli świadomą decyzję czy chcecie przeczytać "Złączeni krwią. Antologia", czy nie. 

Mimo wszystko według mnie ten zbiór opowiadań miał też lepsze i gorsze opowiadania - ale w ostateczności oceniam na siedem na dziesięć pod kątem noty ostatecznej. Bo jednak więcej było tych fajniejszych opowiadań, które sprawiały, że dosłownie uśmiechałam się, gdy czytałam - bo ja akurat należałam do tej grupy osób, którzy chcieli poczytać sobie o tym, co się dzieje po happy endzie - i czy to dalej jest taki happy end w dalszym życiu?

Najbardziej spodobało mi się opowiadanie o Matteo i Giannie - może też właśnie dlatego, że to była dłuższa historia, bodajże miała koło czternastu rozdziałów i była naprawdę fajna: było w niej dużo emocji, dużo rozterek, wiele problemów, ale też spora dawka miłości, chemii i pożądania. Życie Matteo i Gianny z jednej strony najbliższe było takiemu bardziej wyzwolonemu sposobowi życia, a z drugiej - poruszane w tym opowiadaniu kwestie były bardzo aktualne także dla osób, które nie są związane z mafią. 

Najmniej podobały mi się opowiadania... Mauro i Stelli (takie trochę od czapy to było - pomysł fajny, ale nie na kilka stron, tylko na co najmniej jeden tom z serii, żeby w ogóle dowiedzieć się dokładniej, co to są za postacie), ale także nie podobało mi się za bardzo opowiadanie Liliany i Romero (bo było jakieś takie za krótkie, za bardzo cukierkowe: naprawdę mocno przesłodzone). 

Podsumowując: ja polecam, ale decyzję, czy chcecie w ogóle zapoznawać się z tą antologią, która w sumie jest tylko dodatkiem do całości serii (który lepiej poznać po przeczytaniu wszystkich części serii!), pozostawiam Wam!

11 komentarzy:

  1. Renata Kozłowska13 grudnia 2021 12:39

    Lubię antologie. Czasem nie ma zbyt dużo czasu na powieść, wtedy opowiadanie jest dobrym pomysłem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiecie co jest najzabawniejsze, nie przepadam za opowiadaniami, ani za mafią, ale jak zawsze od reguły musi być wyjątek i to są książki Cory Reily. Jej romanse mafijne mogę czytać. Nie nudzą mnie. Antologie omijam łukiem, bo opowiadania są za krótka formą dla mnie. Ale dam im szansę, ze wzgledu na autorkę. Mam nadzieję, że mi się spodoba. Dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki Cory. Wciągają od pierwszej strony ❤️antalogia to mój must have na półce

    OdpowiedzUsuń
  4. "Złączeni krwią. Antologia" jest świetnym dodatkiem do całej serii. Z chęcią się dowiem jak po słowach "i żyli długo i szczęśliwie" wiodło tym moim ulubieńcom. Możemy się przejrzeć ich życiu, codzienności oraz wychowywaniu dzieci w świecie mafii. Warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakiś czas temu napisałam, że moje ulubione autorki to Cora Reilly i L. J. Shen ale teraz śmiało mogę powiedzieć, że jednak bardziej uwielbiam Core.
    Z zapartym tchem czekam na książki tej autorki jednak ma ona jeden minus. Mianowicie chodzi o to ze wątek jednych bohaterów zaczyna się w którymś tomie a później kolejny to zaczyna się podczas wspominania tamtych chwil bo wszystko działo się w jednym czasie. Np jeśli chodzi o cykl Camorra to naprawdę wkurzało mnie ze w każdej książce wszystko zaczynało się od początku i znów czytałam o bohaterach o których juz wszystko wiem z poprzednich tomów.
    Znam tą historię na pamięć i początki zawsze mnie bardzo nudzą właśnie przez to. Dobrze, że w historii o Savio nie było już przypominania porwania Serafiny tak szczegółowo. Ale az się boję czytać część o Adamo bo pewnie cała historia z ich matką będzie przypomniana z wiadomego powodu (mam nadzieję, że się myle).
    Tak samo tutaj w antologia. Właściwie nic takiego się nie dzieje oprócz wspomnianej, ogromnej ilości seksu. Uwielbiam książki erotyczne ale tutaj zrobiło się aż nudno haha.
    A najmniej lubiana książka z tej serii była historia Matteo i Gianny a tutaj proszę, najdłuższy wątek o nich.
    No z całego serca kocham Core ale ta książka okazała się dla mnie zupełnie niepotrzeban.
    Ogólnie nie lubię takiego wracania do historii poprzednich bohaterów.
    Jak wcześniej się skończyło to niech sobie dobrze żyją, nie wracajmy do tego. Haha
    No ale wiadomo, że jakby jeszcze jedna powstała o nich książka to i tak bym przeczytała! ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Narażę się, ale nie lubię Cory Reilly, cóż mogę więcej rzec...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam tej serii. Nie mam jej także w planach. Chociaż kusicie nią cały czas. Tak jak i tą antologią. Jednak to nie jest do końca w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już zaopatrzyłam się w tę antologię z Legimi. Nie mogę sobie odpuścić kolejnego spotkania z ulubionymi bohateramu ukochanej Cory Reilly, zwłaszcza Lucą i Arią. Bardzo,ale to bardzo zżyłam się z nimi i po lekturze książek o braciach Falcone z przyjemnością wrócę do rodziny Vittelo. Jestem ciekawa nowej pary i ich historii. Liczę,że antologia nie zawiedzie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam, że od serii Born in Blood Mafia Chronicles zaczęła się moja miłość do romansu mafijnego, gdzie potem pochłaniałam już książki z tego gatunku z prędkością, można by rzec światła. Tutaj w opisie spodobał mi się wątek narodzin synka Luci i Arii — Amo. Otrzymamy tutaj opowiadania z dalszymi losami dobrze znanych nam z tej serii bohaterów, tego, jak zmieniają się ich losy, rozwijają rodziny. Przyznam, że to może być dobra pozycja, zwłaszcza że okaże nam dalsze losy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Autorkę i je twórczość mam na liście do poznania. Do antologii mnie za bardzo nie ciągnie. Wolę poznać najpierw całą serię,a później dopiero jak coś,to analogie. Bardzo dziękujemy za fajną recenzję 😘B.B

    OdpowiedzUsuń
  11. Da się zauważyć, że lubisz twórczość tej autorki, ale ja nadal nic jej nie czytałam, więc miałabym co nadrabiać gdybym chciała przeczytać ten zbiór opowiadań 😁

    OdpowiedzUsuń