środa, 18 maja 2022

Peter A. Flannery - "Decimus Fate i talizman marzeń"

Autor: Peter A. Flannery
Tłumaczenie: Maciej Pawlak
Tytuł: Decimus Fate i talizman marzeń (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 20 maja 2022
Liczba stron: 354
Ocena: 9,5/10

Opis:

Decimus Fate - potężny mag, który wyrzekł się magii, by odpokutować dawne grzechy.
Opiekun - łowca demonów, który już na nie nie poluje.
Obaj niosą na barkach brzemię popełnionych uczynków, niewyobrażalnej straty i wzajemnej nienawiści. W każdym tli się nadal płomyk dobra i chęć zapłacenia światu za dawne uczynki.
Tajemnicza zaraza w klasztorze Tan Jit Su staje się do tego znakomitą okazją. Jednak śmiercionośna choroba, choć przerażająca, zdaje się tylko początkiem problemów, jakie spadną na obu mężczyzn w chwili ich pierwszego spotkania.
Niestety, sumienia nie da się oczyścić równie łatwo, co miecza z krwi, a skrzywdzeni ludzie nie zapominają tylko dlatego, że ktoś poprosił o wybaczenie.

Recenzja:

Mag bitewny porwał mnie całkowicie, dlatego do nowego cyklu Petera A. Flannery’ego podchodziłam zarazem z ogromną radością, jak i z pewną dozą niepewności. Bałam się, że ta nowa historia nie zachwyci mnie tak bardzo, a jednocześnie nie mogłam doczekać się powrotu do twórczości tegoż autora. I… wiecie co? Wciąż kocham wspomnianą serię, ale Decimus Fate i talizman marzeń to… totalnie epickie CUDO!

Wiem, że nie ocenia się książki po okładce, ale idzie się zauroczyć już w samym wydaniu tej książki. Wprost kocham szatę graficzną okładki, a gdy dodacie do niej cudną wklejkę przedstawiające Miasto Guile (wraz ze strategicznymi dla fabuły miejscami) oraz klimatyczne ilustracje Pawła Zaręby (który swoją drogą ilustrował też Maga bitewnego) - zyskujecie po prostu zjawiskową książkę. Takie wydanie robi też dobrze samej treści – mam wrażenie, że dzięki ilustracjom czytelnikowi jeszcze łatwiej wkręcić się w opowieść, bo rysunki naprawdę potrafią mocno zadziałać na wyobraźnię. Nie znaczy to jednak, że ta książka bez nich byłaby mniej fantastyczna!


Muszę powiedzieć, że Peter A. Flannery to geniusz zła, bo nim się człowiek obejrzy – już wsiąka w opowieść. I to w opowieść, która potrafi zaskoczyć na każdym kroku, pod wieloma względami – i samej kreacji bohaterów (Decimus Fate to postać zdumiewająco… inna), prowadzenia fabuły, wątków stricte fantastycznych czy nawet… humoru. Autor fenomenalnie rozwija tutaj postacie – również poboczne – każda ma swoją historię i daleko im do nijakości, akcja także pędzi – czekają tu na nas magia, tajemncie, walki, potwory i inne starcia (nie tylko stricte fizyczne), a i sam tytułowy wątek poprowadzony jest niczego sobie i zamyka się równie rewelacyjne. Prawdę mówiąc, jedyne zażalenie mam tutaj do długości tej książki, bo mocno zaczytałam się w tę historię, a ona… skończyła się tak szybko! Przeszło trzysta stron to zdecydowanie za mało do zaspokojenia moich potrzeb względem przygód z Decimusem Fate’m oraz pozostałymi bohaterami, dlatego mam nadzieję, że kolejny tom sprawnie trafi w moje dłonie.

Decimus Fate i talizman marzeń to kapitalna fantastyka, klimatyczna i zaskakująca, w której zakocha się każdy miłośnik tego gatunku. Przez tę historię dosłownie się płynie, uzależnia od niej i – jak już wspomniałam powyżej – kończy skandalicznie szybko! Halo, wydawnictwo Fabryka Słów, ja chcę już drugi tom! Już, już! Cóż mogę powiedzieć więcej? Polecam z całego serca! 💓💓💓

8 komentarzy:

  1. Po takiej rekomendacji z chęcią zapoznam się z "Decimus Fate i talizman marzeń" (co za świetne imię i nazwisko). Lubię czytać fantastykę a ta książka wydaje się się fantastykę przez duże F. Fabuła dynamiczna z fantastyczną historią i nietuzinkowymi bohaterami. Będę rozglądać się za tą książkę w bibliotece (przeoczyć się nie da cudowna okładka).

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię fantastykę, chociaż ostatnio nic nie czytałam. Jednak po takim poleceniu nie umiem się oprzeć i chcę przeczytać to cudo

    OdpowiedzUsuń
  3. O, nowy cykl? Nowa seria z Fabryki Słów? Może być ciekawie. Bardzo dawno nie zajmowałam się fantastyką, mimo że bardzo by mi się teraz przydała ucieczka od rzeczywistości gdzieś w nieznane, gdzie wyłącznie wyobraźnia dyktuje zasady.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już zacieram rączki i chociaż jeszcze pierwszego tomu nie przeczytałam, to także chcę już drugi... i trzeci, i czwarty, i każdy następny. A na poważnie, to ogromnie cieszę się, że takie perełki pojawiają się i u nas. Będę miała co czytać, tym bardziej, że historia uzależnia. Szkoda tylko, że tak "skandalicznie szybko się kończy".

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam fantastykę w prawie każdym wydaniu. Tej ksiązki jestem strasznie ciekawa, a wasza recenzja tylko utwierdziła mnie w tej decyzji. Widzę, ze to lektura dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tym razem nie mója czytelnicza półka, ale muszę przyznać iż zarówno okładka jak i ilustracje robią duże wrażenie. Z pewnością to idealna lektura dla miłośników fantastyki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że tak ci się spodobała ta powieść 🙂 Ja nie znam pióra tego autora, i myślę, że w najbliższym czasie to się nie zmieni. Ale wydanie to prawda śliczne 😍

    OdpowiedzUsuń
  8. Za taką fantastyką, to chętnie mogę się rozejrzeć się 😍Już sam tytuł bardzo przyciąga do siebie czytelnika, nawet takiego jak ja,który nie za bardzo zaczytuje się w tym gatunku. Środek jest prześliczny🥰Z chęcią bym się mogła zaczytałać w tej książce 🙂Bardzo dziękujemy za świetną recenzję 😘B.B

    OdpowiedzUsuń