sobota, 18 czerwca 2022

Emily Henry - "Ludzie, których spotykamy na wakacjach"

Autor: Emily Henry

Tytuł: Ludzie, których spotykamy na wakacjach

Wydawnictwo: Kobiece

Data wydania: 2022

Ilość stron: stanowczo za mało!

Ocena: 10/10

Opis:

Nowa wakacyjna powieść autorki bestsellera "Beach read”!

Dwójka przyjaciół, dziesięć wakacyjnych wyjazdów i tylko jedna okazja, by się zakochać.
Poppy i Alex. Alex i Poppy. Najlepsi przyjaciele, którzy każdego lata spotkają się, by spędzić ze sobą tydzień wakacji.

Ale dwa lata temu wszystko się popsuło. Od tamtej pory przestali ze sobą rozmawiać.
Poppy postanawia to naprawić. Zaprasza Alexa na wspólny wyjazd, a on się… zgadza!
Mają tydzień, by wszystko naprawić. Czy coś może pójść nie tak?

Recenzja:

O rany! Ja naprawdę sądziłam, że nie będę przez długi czas czytała książki, która by mi się tak spodobała, jak "Fikcyjna dziewczyna" - a tu kolejna, po którą sięgnęłam, jest jeszcze bardziej genialna - ale w końcu to ta sama autorka co przy "Beach read". Jak mogłoby być inaczej, skoro ona ma tak wielki talent do pisania? 

Dodam też, że ta pozycja ma bardzo wakacyjny klimat - więc czas, w którym została opublikowana w Polsce, jest jak najbardziej odpowiedni. Jeśli marzy Wam się klimat wakacyjnych przygód i letnich romansów - sięgnijcie po "Ludzie, których spotykamy na wakacjach"!

Poppy poznaje Alexa na studiach - jest to totalny przypadek, a z pozoru nic ich nie łączy, ale szybko okazuje się, że świetnie się rozumieją i doskonale się dogadują: rozumiejąc się praktycznie bez słów. Przy Poppy Alex mógł być sobą, a przy Alexie Poppy już nie czuła się samotna. Ich corocznym rytuałem bym wyjazd na wakacje - bez dużych nakładów finansowych, ale tak, żeby dobrze się razem bawić.

I tradycja ta trwała dziesięć lat - dopóki dwa lata temu między Poppy i Alexem nie popsuło się na tyle, że praktycznie przestali się do siebie odzywać - a już na sto procent przestali się odwiedzać i czuć się przyjaciółmi. Jednak Poppy, która tęskni za swoim najlepszym przyjacielem, postanawia po raz kolejny zaprosić go na wakacyjny wyjazd - w celu przypomnienia chłopakowi, jak piękna i wyjątkowa była ich relacja. Tyle, że Alex momentami nawet nie pamięta chwil, które powinien był wspominać już zawsze... 

Nie chcę za dużo spojlerować - i tak trochę ogólników dodałam, nie zdradziłam zbyt wielu szczegółów, ale zrobiłam to celowo. Bo jak sami tego nie odkryjecie, to stracicie możliwość do tego, żeby samodzielnie odkrywać sekrety tej fabuły. A to jest najlepsza zabawa!

Bardzo podoba mi się mieszanie przeszłości z teraźniejszością - dzięki temu ta opowieść jest po prostu kompletna i bardziej zrozumiała. Nie wspomnę już o tym, że perspektywa Poppy nadaje temu wszystkiemu dodatkowych kolorów - bo jest to bohaterka oryginalna i bardzo kolorowa: niczym jakiś rajski ptak. 

Ta fabuła, a dokładnie to zakończenie, całkowicie skradło moje serce - dlatego też w ilości stron napisałam, że jest ich za mało, bo ja bym chciała drugie tyle, żeby czytać o kolejnych podróżach Poppy i Alexa: tych małych i tych dużych. Uwielbiam tę dwójkę! 

Jeśli lubicie plot twisty, dużą dawkę emocji i niesamowite przygody - powinniście sięgnąć po nową książkę Emily Henry, gdyż jest to bardzo utalentowana osoba - a ja jej książki, dzięki temu, że ona pisze z tak dużą lekkością i kreatywnością - dosłownie pożeram w ciągu kilkudziesięciu minut. Przyznajcie, że to stanowczo za mało, gdy pozycja, którą czytam, zasługuje na notę dziesięć na dziesięć!

Bardzo podoba mi się także to, że w kwestii okładek, te Emily Henry nie dostają jakiejś konkretnej pary na okładkę - tylko są one bardziej graficzne, rysunkowe - i to według mnie też jest bardzo duży plus, który przyciągnie okładkowe sroki - które najpierw zakochają się w grafice, a później w tej historii.

Podsumowując: kocham tę książkę - i myślę, że Wy także ją pokochacie. Dajcie szansę nowej powieści od Emily Henry. "Ludzie, których spotykamy na wakacjach" to pozycja, która na długo zostanie ci w głowie - ale także w sercu! Polecam gorąco!

7 komentarzy:

  1. Jest w planach, i liczę, że w wakacje uda się przeczytać 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo polubiłam "Beach read", zatem najnowsza książka Emily Henry też znajduje się w moim kręgu zainteresowań. Już teraz można poczuć wakacyjny klimat za sprawą tej książki. "Ludzie, których spotykamy na wakacjach" lekka, przyjemna lektura z ciekawą fabułą z którą przymnie spędzimy letni czas (i nie tylko). Trafia na listę Must Read.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po takiej recenzji mam ochotę przeczytać tą książkę i poznac blizej autorkę i jej twórczość. Dziękuję za polecenie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ocena 10/10 o czymś świadczy. Trzeba rozszerzyć dobę i jakoś przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, ile to ludzi spotykamy na wakacjach, ile to relacji zapominamy! Podoba mi się temat na fabułę, w ogóle pomysł, by umawiać się z kimś chociaż raz na rok, aby ich relacja nie zanikła na dobre.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lekka, przyjemna lektura, w sam raz na letnie dni. Może kiedyś uda mi się przeczytać. Okładka bardzo sympatyczna.

    OdpowiedzUsuń