sobota, 18 czerwca 2022

Ludka Skrzydlewska - "Fikcyjna dziewczyna"


Autor: Ludka Skrzydlewska

Tytuł: Fikcyjna dziewczyna

Wydawnictwo: Editio 

Data wydania: 2022

Ilość stron: 352

Ocena: 9/10

Opis:

Ona jest pisarką. Ale takiej historii by nie wymyśliła...

Sześć lat po dramatycznych wydarzeniach Lavinia Hayes wciąż zmaga się ze stresem pourazowym. Choć wydaje się, że wreszcie wychodzi na prostą. Odnosi sukcesy jako autorka bestsellerowych thrillerów erotycznych, ale starannie ukrywa przed światem swoją prawdziwą tożsamość. Wygląda na to, że przeszłość przestaje kłaść się cieniem na życiu Lavinii, że w końcu na dłużej zagości w nim spokój.

I właśnie wtedy zaczyna dostawać wiadomości od stalkera. Ten ktoś najwyraźniej zna sekret, którego do tej pory dokładnie strzegli i pisarka, i jej wydawca. Jeśli zostanie ujawniony, może się stać groźny dla kariery, a nawet życia Lavinii. Jedyną osobą, na której pomoc może ona liczyć w tej sytuacji, jest Wayne Harrington, szef wydawnictwa. Nie darzyła go do tej pory specjalną sympatią ― mimo że niewątpliwie ma mnóstwo uroku ― a to ze względu na jego niechęć do jej twórczości. Oboje jednak postanawiają odłożyć niechęć na bok i zbliżyć się do siebie, bo tajemniczy prześladowca staje się coraz bardziej niebezpieczny i bezwzględny, a Vinnie nie ma pojęcia, komu powinna ufać...

Ludka Skrzydlewska sięga po swój sprawdzony przepis i zaczyna najnowszą powieść od trzęsienia ziemi, a potem sprawia, że napięcie tylko rośnie ― zarówno między dwojgiem bohaterów, jak i w kryminalnej intrydze.

Recenzja:

LUDKA, CO TY ZE MNĄ ROBISZ? A raczej: co robią ze mną Twoje książki?! "Fikcyjna dziewczyna" według mnie jest fenomenalna - i chociaż intryga jest mniej niebezpieczna niż w innych pozycjach tej autorki, to jednak dalej bywa zaskakująco... a także gorąco! 

Lavinia Hayes straciła narzeczonego - zabili go na jej oczach. Od tego czasu zmaga się z PTSD - i żeby sobie z tym poradzić, zaczyna pisać książki o bohaterce, która jest swego rodzaju upartą feministką, która ratuje świat - czasem bliskie sobie osoby, czasem zupełnie nieznajome. 
Dla Lavinii jest to swego rodzaju terapia - która zresztą przynosi najlepsze dla niej skutki, a przy okazji: z racji tego, że dziewczyna pisze pod pseudonimem - może spokojnie prowadzić malutką księgarnię, którą utrzymuje głównie z przychodów, jakie dostarczają jej wydane pozycje. 

O tym, kto tak naprawdę kryję się pod pseudonimem poczytnej autorki, wiedzą tylko dwie osoby - w tym jedną jest wydawca w wydawnictwie, z którym współpracuje Lavinia. I to właśnie jego oskarża o podłe rzeczy główna bohaterka, gdy dostaje pierwszy podarunek od swojego stalkera - który ewidentnie wie, że jest ona nie tylko pisarką, ale także to, jak zakończy się jej kolejna książka... 

"Fikcyjna dziewczyna" jest jedną z nielicznych powieści, które tak mnie w tym roku zaintrygowały - i porwały w wiry swej fabuły. Bez wątpienia Ludka Skrzydlewska ma ogromny talent pisarski: jej książki mogłabym czytać codziennie, już do końca swojego życia. Jest to jedna z moich ulubionych polskich pisarek - i nie ma sensu tego ukrywać.

W tej pozycji dużo się dzieje - jest też dużo plot twistów, a chociaż motyw stalkera pojawiał się już w wielu wydanych dziełach, to w "Fikcyjnej dziewczynie" jest on jeszcze ciekawszy, niż mogłabym się spodziewać! Jeśli lubicie historie, w których dużo się dzieje, a akcja wartko leci do przodu: sięgnijcie po najnowszą powieść Ludki Skrzydlewskiej!

Do tego wszystkiego bywa tu także romantycznie, czasem ciut pikantnie... Bez wątpienia książki tej autorki są w stanie rozpalić zmysły (i wyobraźnię) niejednej czytelniczki. 
Jeśli jeszcze nie znacie powieści tej pisarki - szybko musicie to nadrobić, bardzo Wam polecam "Fikcyjną dziewczynę" - ale także chociażby "Sentymentalną bzdurę" czy "Po godzinach". W ogóle wszystkie dzieła tej autorki wydają mi się super dopracowane: i przyjemne w czytaniu. Także w sumie po co nie sięgniecie, to będzie dobrze!

Podsumowując: dla mnie to piękna oprawa graficzna, fajny opis i jeszcze lepsza zawartość. Jestem w stanie polecić w stu procentach - i podpisuję się pod tym rękami i nogami. 
"Fikcyjnej dziewczyny" nie można sobie odmówić! Ją koniecznie trzeba przeczytać - to must read, must have!

7 komentarzy:

  1. Lubię ta autorkę i jej książki ☺ świetnie pisze i z ciekawością czyta się jej książki ☺ tą oczywiście chce przeczytać...recenzja świetna

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji czytać książek autorki, ale brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię książki Ludki Skrzydlewskiej, to połączenie kryminału, sensacji z wątkiem romantycznym. "Fikcyjna dziewczyna" to pełna tajemnic, emocji powieść a także namiętności. Historia Lavinii pochlanie czytelnika. Z chęcią zapoznam się z tą lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię ksiązki Ludki Skrzydlewskiej. Tej jeszcze nie czytałam, ale na pewno przeczytam, tylko nie wiem kiedy :D. Za duzo fajnych książek wychodzi, kto znajdzie na nie wszystkie czas :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię autorkę i jej twórczość. "Fikcyjną dziewczynę" jak najbardziej mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jeszcze nie przeczytałam nic pani Ludki 😆 Trzeba nadrobić, skoro kolejna warta uwagi powieść się pojawiła. ☺

    OdpowiedzUsuń