piątek, 17 czerwca 2022

Marcin Meller - "Czerwona ziemia"

Autor: Marcin Meller
Tytuł: Czerwona ziemia
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 1 czerwca 2022
Liczba stron: 352
Ocena: 9/10

Opis:

Rok 1996. Wiktor Tilszer, młody dziennikarz, przemierza Afrykę wzdłuż i wszerz, przeżywając prawdopodobnie najpiękniejszą i jednocześnie najbardziej ryzykowną przygodę swojego życia.
Rok 2020. Marcin Tilszer, syn uznanego reportera, rusza śladami ojca do Ugandy, jednak nigdy nie dociera do Gulu, z którego 25 lat wcześniej jego ojciec ledwo uszedł z życiem.
Wiktor musi porzucić dziennikarskie śledztwo, nad którym pracuje jego redakcja, i ruszyć na poszukiwania syna. A w Afryce to, co niemożliwe okazuje się prawdopodobne, a czasem nawet pewne, tropy prowadzą donikąd, zaś podjęte przed laty decyzje niosą za sobą nieoczekiwane konsekwencje.

Recenzja:

"Czerwona ziemia" Marcina Mellera to jedna z najbardziej zajmujących książek, jakie miałam okazję czytać w tym roku. O ile uwielbiam domestic noir, to w tym przypadku przepadłam. Podróż, w którą zabrał nas Meller przez dzikie rejony środkowej Afryki, jest jedną z tych, której nie można przerwać aż do końca lektury. Jestem zachwycona tą książką!

Głównym bohaterem powieści jest Wiktor Tilszer, dziennikarz, który spędził w Afryce większość swojej młodości. Ponad dwie dekady później Wiktor znowu musi wrócić w te rejony świata, ponieważ jego syn postanowił pójść w ślady ojca i zwiedzić czerwoną ziemię. Syn Wiktora przestaje dawać znaki życia, a jako że mężczyzna wie, jak niebezpiecznie bywa w Afryce, wyrusza niczym James Bond na samotne poszukiwania. 

Czytelnik jest świadkiem zmagań zrozpaczonego rodzica z wieloma przeszkodami na drodze do odnalezienia dziecka. Nie jest to typowa misja ratunkowa, ponieważ na kartach powieści śledzimy swoisty memoir Tilszera, któremu przypominają się wydarzenia sprzed wielu lat, kiedy sam był młodym chłopakiem. Akcja toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych: teraz i dwadzieścia lat wcześniej. Dzięki temu bardzo dobrze poznajemy zarówno osobowość, jak i romanse, przyjaźnie oraz dylematy Wiktora. Jest to naprawdę fascynująca przeprawa.

Oprócz życia głównego bohatera, odbiorca obserwuje z perspektywy mężczyzny florę, faunę, klimat polityczny oraz mieszkańców Kenii, Ugandy oraz Konga. Dla mnie była to prawdziwa uczta czytelnicza, dowiedziałam się sporo o rejonie świata, o którym nie wiedziałam tak naprawdę nic. Lektura "Czerwonej ziemi" skłoniła mnie do zagłębienia się w historię Afryki i mogę tylko powiedzieć, że polecam zrobić to samo. Finezyjne opisy krajobrazów Mellera przeniosły mnie na południe kuli ziemskiej z komfortu mojego fotela. 

Podsumowując, ta książka to zarówno frapująca, jak i wartościowa lektura. Dostarczy Wam dreszczyku emocji oraz wiedzy. Może być zalążkiem budowania świadomości polskich czytelników na temat czerwonego lądu. Polecam serdecznie!

6 komentarzy:

  1. "Domestic noir"?! Kurczęta, musiałam sobie ten termin wygooglować... Początkowo myślałam, że to może być coś o Czarnobylu, ponieważ jakoś czerwona ziemia kojarzy mi się tylko z tym tematem... A jeśli chodzi o Afrykę? Europa zapewne nie wie wszystkie, dlatego tyle tam sie pojawia tych dziennikarzy. Ten kontynent posiada straszną historię, która nigdy się tak na prawdę nie skończyła dobrze, wykorzystywana przez wielkie mocarstwa i pozostawiona na pastwę losu. Bardzo to przykre.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa książka a umieszczenie przez pisarza wydarzeń w Afryce dodaje jej świeżości. Przy "Czerwona ziemia" na nudę nie mamy co liczyć. Z chęcią wyruszę do Afryki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam ciekawa czego dotyczy książka napisana przez Marcina Mellera. Cieszę się, że dotyczy podróży i Afryki. Z recenzji wnioskuję, że zapowiada się ciekawa rozrywka

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi interesująco, zapisuje sobie ten tytuł

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam wywiad z Marcinem Mellerem odnośnie tej książki i od razu nabrałam ochoty na jej lekturę. Recenzja tylko mnie przekonuje,że będzie to dobry wybór.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może być to ciekawa lektura, Afryka to nie jest dość często spotykane miejsce akcji w książkach. 😉

    OdpowiedzUsuń