sobota, 9 lipca 2022

Grady Hendrix - "Final Girls. Ostatnie ocalałe"

Autor: Grady Hendrix
Tytuł: Final Girls. Ostatnie ocalałe
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 24 maja 2022
Liczba stron: 392
Ocena: 8/10

Opis:

Final Girl to dziewczyna, która jako jedyna zostaje przy życiu, gdy pojawiają się końcowe napisy w horrorze. Zakrwawiona bohaterka, której udało się ocalić siebie, pokonać zabójcę i pomścić przyjaciół. Przeżyła najgorsze chwile w swoim życiu, lecz co dzieje się z nią dalej? Lynnette Tarkington jest właśnie taką jedyną ocalałą, której lata temu udało się przeżyć prawdziwą, a nie filmową masakrę. Przez ponad dekadę spotykała się z pięcioma innymi ocalałymi dziewczynami w specjalnej grupie wsparcia, próbując poradzić sobie z traumatycznymi wspomnieniami. Gdy pewnego dnia jedna z nich nie przychodzi na spotkanie, Lynnette zaczyna się obawiać najgorszego – ktoś wie o ich grupie i jest zdeterminowany, by ponownie dopaść dziewczyny. Jednak tym razem mają siebie i nie poddadzą się bez walki.

Recenzja:

Lubicie oglądać slashery? A co powiecie na wersję książkową typowego slashera? Ja jestem na tak! "Final Girls. Ostatnie ocalałe" to list miłosny autora do klasyków gatunku, takich jak "Krzyk", "Teksańska masakra piłą mechaniczną", "Halloween" itp. Fani horroru znajdą tutaj tyle easter eggów, że nie będą wiedzieli, gdzie podziać oczy. Bardzo ciekawa lektura!

Głównymi bohaterkami powieści są, jak głosi sam tytuł, ostatnie ocalałe. Już ten pomysł wystarczył, żebym sięgnęła po książkę, a dalej jest tylko lepiej. Naszą protagonistką jest Lynette Tarkington, ocalała ze straszliwej masakry dwie dekady wcześniej, która próbuje wieść normalne życie, jednak tak naprawdę ciągle znajduje się w matni strachu. Jej nieciekawą codzienność przerywa seria tragedii, które dotykają jej przyjaciółki z grupy wsparcia final girls. Zdaje się, że ktoś obrał sobie za cel wyeliminowanie ich już i tak zagrożonego gatunku. Jednak Lynette jako jedna dostrzega związek między atakami i będzie musiała sama zawalczyć o przetrwanie całej grupy. Szykuje się prawdziwa jatka.

Świetna fabuła. Opis, który zaserwowałam wyżej, nie zawiera nawet promila z tego, czego doświadcza czytelnik podczas lektury. To jak przejażdżka kolejką górską, na chwilę zwalniamy, żeby potem znów polecieć na łeb na szyję. 

Krwawa jatka łączy się tutaj z powieścią psychologiczną. Z perspektywy Lynette odkrywamy meandry psychiki osoby, która na co dzień zmaga się z traumą, a do tego jej oparcie w bliskich jest znikome i nietrwałe jak domek z kart.

Hendrix stworzył wciągającą i pełną zwrotów akcji lekturę, która zachwyci fanów horroru. Mamy tutaj wszystkie elementy dobrej książki, czyli odpowiednie tempo akcji, frapującą zagadkę, różnorodne i wielowymiarowe postaci, których backstory poznajemy stopniowo, ciekawą protagonistkę i niesamowite zwieńczenie powieści. Polecam! 

8 komentarzy:

  1. Podoba mi się klimat tej książki. Mam już zapisaną do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny pomysł na fabułę, nawiązanie do lat 90 oraz świetnych historii namawia mnie na tę lekturę. "Final Girls. Ostatnie ocalałe" świetnie się zapowiada ale też chyba krwawo, chociaż nie przepadam za horrorami to ta książkę z chęcią przeczytałabym. Zapisuje sobie tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Posiadam tę książkę,ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać. Dzięki recenzji wiem,że mogę liczyć na bardzo wciągającą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Horrory to nie dla mnie. Nie lubię się bać

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurczę, dotąd nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak slasher... Powiem szczerze, że może być ciekawie, chociaż... Czytałam stosunkowo dawno powieść, w której też powtórka z rozrywki dotyczyła ocalałych z poprzedniej masakry i tam średnio się to rozwinęło (nie pamiętam autorki, ale tytuł brzmiał "Ocalałe", z czerwoną okładką). Może tutaj autor miał lepszy pomysł na fabułę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa recenzja zaciekawiła mnie bardzo. Muszę sobie zanotować tytuł

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedyny slasher jaki widziałam to Koszmar mininionego lata albo Koszmar następnego lata, któryś z tych dwóch 😅 Widziałam jeszcze Dom w głębi lasu, to chyba też można pod ten gatunek podciągnąć, nie przepadam za takimi filmami, ale w formie książkowej nie miałam okazji czytać, więc brzmi ciekawie i dzięki wydawnictwu będę miała okazję sprawdzić na własnej skórze stopień grozy, ale nie wiem jeszcze kiedy 😅

    OdpowiedzUsuń
  8. Slasher nie slasher, zwał jak zwał. W książce najważniejsza jest fabuła. Dobry thriller nie musi być krwisty jak befsztyk, ale przecież mu krwistym być nikt nie zabroni. Nie przepadam za książkami ociekającymi krwią, ale od czasu do czasu pozwalam sobie na takie spotkania, a "Final Girls. Ostatnie ocalałe" wyglądają na pozycję tego wartą.
    Aleksandra Miczek

    OdpowiedzUsuń