poniedziałek, 13 lutego 2023

Maya Frost - "Połamane serca"

Autor: Maya Frost 

Tytuł: Połamane serca

Wydawnictwo: Mięta/Mojito

Data wydania: 2022

Ilość stron: 302

Ocena: 4/10


Opis:

Emi ma idealny i bardzo dokładny plan na życie. Wyjść za mąż za swojego długoletniego chłopaka, założyć z nim prywatną klinikę, a potem urodzić dwójkę dzieci. Zna już nawet ich imiona i wie, gdzie wszyscy spędzą dwudziestą rocznicę ślubu. Jednak los ma dla Emi zupełnie inne plany. Kiedy jeden element wypada z układanki, reszta sypie się jak kostki domina. W ciągu jednego dnia Emi zostaje na lodzie bez faceta, bez pracy, bez pomysłu na życie, za to z połamanym sercem.

Przypadkowa wiadomość sprawia, że Emi nawiązuje znajomość z Kacprem, który tak jak ona stracił właśnie miłość życia. Codzienne wsparcie i rozmowy szybko przeradzają się w wirtualną przyjaźń. Emi i Kacper leczą miłosne rany i opowiadają sobie coraz bardziej pikantne przygody. Niespodziewane spotkanie odmieni los tej relacji.

Czy poukładana i zorganizowana Emi odważy się na porzucenie życiowych planów?

Ta bardzo romantyczna komedia erotyczna rozbawi cię, wzruszy i chwyci za serce.


Recenzja:

Miała być pikantna komedia romantyczna - a wyszło w sumie coś, co wydawało mi się trochę taką stratą czasu, bo chociaż nie jest to debiut autorki, to jednak coś w tej pozycji bardzo nie zagrało. 

W ogóle może to właśnie dzięki temu, że od samego początku nie jestem w stanie polubić głównej bohaterki - a może przez to, że czasem ten humor był chyba ładowany na siłę - albo jeszcze przez to, że sceny erotyczne były raczej słabo opisane - ale nie byłam w stanie stać się fanką "Połamanych serc". 

Emi jest dziewczyną, którą dokładnie wie, czego chce od życia - wie nawet, jak nazywałyby się jej dzieci, jakie miałaby hasło nad drzwiami do swojego gabinetu lekarskiego - oraz z kim wzięłaby ślub, żeby realizować wszystkie te cele. 

Tyle, że życie bywa przewrotne: a romantyczny wyjazd, na którym długoletni chłopak Emi miał się jej oświadczyć, kończy się tym, że zamiast pierścionka zaręczynowego, on oferuje jej zerwanie w pokojowych warunkach.

Emi po powrocie bierze urlop i nie umie się poskładać - a jej ex nie jest w stanie nawet sam przyjść do mieszkania po swoje rzeczy - gdyż wybiera się na kolejną podróż za granicę - więc wysyła po graty swojego przyjaciela: Kacpra, o którym Emi nie miała zbyt dobrego mniemania - i o którym sądziła, że jest na tyle odklejony od świata, że nie da się z nim nawet poważnie porozmawiać.

Tyle, że Kacper zaskakuje - i w międzyczasie, pokazując jednocześnie kamper, w którym na co dzień mieszka, oferuje Emi pomoc, gdyby czegoś potrzebowała - bo widzi, że dziewczyna kiepsko radzi sobie z rozstaniem.

Można powiedzieć, że tak zaczyna się znajomość Kacpra i Emi - ale prawda jest taka, że nie byłam w stanie polubić głównej bohaterki, bo irytowała mnie ona na każdym kroku - a już pierwsze kilka stron powieści utwierdziło mnie w tym, że to się raczej podczas czytania nie zmieni - i miałam rację: bo się nie zmieniło.

Na miano komedii romantycznej trochę tu zabrakło takiego nienachalnego, naturalnego humoru - ale pikanterii też nie było za dużo: a przynajmniej nie takiej, którą wręcz czytałabym z wypiekami na twarzy, nie mogąc się doczekać tego, co będzie na kolejnych stronach.

Mówiąc w skrócie: mimo solidnej redakcji i ewidentnie dobrej pracy wydawnictwa (bo nie byłam w stanie przyczepić się ani do spójności tekstu, ani do literówek - a okładkę byłabym w stanie pożreć wzrokiem), pozycja Mai Frost nie przypadła mi do gustu.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, ale na razie nie kusi mnie do sięgnięcia po jej wydane wcześniej pozycje, żeby porównać poziom warsztatu. Może kiedyś sięgnę po coś, co ta pisarka stworzyła - ale to raczej w dalszej, nieokreślonej przyszłości.

Nie jest to długa powieść, więc jeśli macie ochotę, to możecie dać jej szansę - ale ostrzegam, żebyście nie mieli zbyt wysokich wymagań, bo się możecie rozczarować - tak jak ja. Sięgam po pozycje tego wydawnictwa w ciemno: bo wiem, że pracują tam osoby, które doskonale znają się na literaturze, ale tym razem trochę się zawiodłam.

Mimo wszystko nie jestem w stanie dać niższej oceny niż cztery na dziesięć gwiazdek - bo to definitywnie nie jest najgorsza książka, jaką przeczytałam (nawet na ten moment) w roku 2023. Jednak do mojej TOP listy także tej powieści jest daleko.

Podsumowując: jeśli tylko macie ochotę, przeczytajcie - ale miejcie na uwadze moje słowa! 

5 komentarzy:

  1. Ach i oczywiście, z jednej wielkiej miłości wchodzą od razu w wielką drugą miłość. Komedie romantyczne są tak cudownie przebiegłe....

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie okładka przyciąga wzrok, opis też zachęca do wzięcia książki do ręki lecz jest ale... Za mało 'komedii w komedii', bohaterka która może nie przypaść do gustu i jeszcze sceny z pieprzem. Nie został wykorzystany poleciał. "Połamane serca" nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie pociąga mnie ta historia. Dziękuję za szczerą opinie. Nie mam jej planach do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  4. z ciekawosci kiedys przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  5. No to podziękuję, komedia ma mnie bawić, a nie udawać że bawi, a komedia erotyczna, to już wogóle nie wiem co to za twór... 🤔🙄

    OdpowiedzUsuń