Autor: Taylor Jenkins Reid
Tytuł: Może w innym życiu
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2026
Ilość stron: 320
Narracja: pierwszoosobowa
Gatunek: literatura obyczajowa
Ocena: 7,5/10
Opis:
A gdybyś wybrała inaczej? Wystarczy jedna decyzja, by wszystko zmienić.
Hannah Martin ma dwadzieścia dziewięć lat i wciąż nie ma na siebie pomysłu. Od ukończenia college’u zmieniała miasta, prace i plany, aż w końcu wraca do rodzinnego Los Angeles i zamieszkuje u Gabby, swojej najlepszej przyjaciółki.
Wkrótce po powrocie spotyka Ethana – swoją licealną miłość. Jedna noc, jedno pytanie zadane tuż po północy i Hannah staje przed wyborem, który wszystko zmienia. Kobieta ma bowiem przed sobą dwie możliwe ścieżki: opuszczenie imprezy wraz z Gabby lub pozostanie na niej z Ethanem.
W momencie podjęcia decyzji rodzą się dwa równoległe światy. Dwie wersje życia, dwie drogi, dwa możliwe szczęścia.
Czy przeznaczenie i prawdziwa miłość naprawdę istnieją? Czy pewne rzeczy są nam pisane, czy to jedynie kwestia przypadku? I najważniejsze – czy opowieści o bratniej duszy są prawdziwe?
Hannah wierzy, że tak. I czuje, że ją znalazła, niezależnie od świata, w którym jest.
Recenzja:
Znam kilka książek tej autorki i uważam, że chociaż "Może w innym życiu" jest świetne, to nie jest to moja ulubiona historia spod jej ręki. Mimo wszystko jest tu wiele fajnych, zaskakujących sytuacji i wątków, więc myślę sobie, że czytelnik i tak nie będzie zawiedziony, tylko będzie miał doskonałą przygodę, pełną emocji i plot twistów.
Od razu powiem, że chociaż są tu wątki romantyczne, to określiłabym tę historię mianem powieści obyczajowej, gdyż uważam, że trochę inne motywy są na pierwszym planie - i cieszę się, że poszło to w takim, a nie innym kierunku, bo dzięki temu mamy na polskim rynku wydawniczym perełkę, którą wielu będzie mogło się zachwycać.
Jak często zadawaliście sobie pytanie: "Co by było gdyby...?". Obstawiam, że bardzo często, bo jako psycholog mam świadomość, że nasz mózg miewa czasem takie hobby, aby sobie pogdybać i poszukać różnych scenariuszy. Ten motyw wykorzystuje Taylor Jenkins Reid, aby stworzyć własną opowieść - bo w momencie, w którym Hannah ma wybór, czy chce spędzić czas z przyjaciółką i jej mężem, czy spotkać się ze swoją licealną miłością, naradzają się jakby dwa wszechświaty - dwie równoległe historie, które pokazują, że życie naszej głównej bohaterki bardzo się zmieniło i poszło w zupełnie innych kierunkach, a wystarczyła do tego jedna mała decyzja...
Nie chcę za dużo spojlerować (bo nie napiszę Wam co dokładnie działo się w której wersji), ale dam znać, że czytamy je jakby po kolei. Nie ma wyraźnego rozgraniczenia i rozróżnienia, chociaż czytelnik bez trudu jest się w stanie połapać, którą Hannah w tym momencie ma: tą, która poszła z Ethanem, czy tą, która postanowiła spędzić czas z Gabby.
Pisarka w wyjątkowy sposób podchodzi do pojęcia bratnich dusz - i pokazuje, że gdy ktoś tam na ciebie czeka, to definitywnie kiedyś Wasze drogi się przetną. Nie znaczy to jednak, że tylko jedna osoba jest stricte przypisana do nas: bo to chyba zależy od decyzji, jakie podejmujemy i od tego, w jakim wszechświecie żyjemy...
Nie neguję pojęcia wielowymiarowości świata, chociaż lubię myśleć, że nie mam dziesiątek czy setek innych żyć, w których jestem mniej lub bardziej szczęśliwa. Wydaje mi się jednak, że Taylor Jenkins Reid w sposób niezwykle lekki i przyjemny podeszła do tego tematu - sprawiając, że właśnie stał się on główną osią jej opowieści.
Jeśli jeszcze nie czytaliście nic od tej autorki, to powiem Wam wprost, że jest ona naprawdę świetna, a jej warsztat literacki jest na najwyższym możliwym poziomie. Jeszcze się nie zawiodłam żadną historią, którą czytałam, a która pochodziła spod jej ręki. Co więcej, jest to jedna z tych pisarek, po których książki jestem w stanie sięgać w ciemno - nawet mogłabym nie czytać opisu, wystarczyłoby nazwisko na okładce i ja bym miała wewnętrzną ochotę, by się zapoznać z tym konkretnym tytułem. To świadczy o pewnej jakości - bo nie mam tak ze zbyt wielką ilością twórców...
Podsumowując: jestem zauroczona "Może w innym życiu" - i polecam Wam ją z czystym serduszkiem, podpisując się przy tym rękami i nogami. Macie w planach?

Jeszcze żadnej książki autorki nie czytalam, może najwyższy czas zacząć 😁
OdpowiedzUsuń