Autor: Kim Holden
Tytuł: Świat jej oczami
Wydawnictwo: Filia [współpraca rekalmowa]
Data wydania: 2026
Ilość stron: 464
Narracja: pierwszoosobowa
Gatunek: romans z muzykiem (lecz nie tylko)
Ocena: 6/10
Opis:
Trzydziestoczteroletnia Sophie Wren zawsze stawiała na bezpieczeństwo. Rutyna, choć nużąca, zapewniała jej stabilność, o którą walczyła, odkąd weszła w dorosłość. Ostatnio przy zdrowych zmysłach trzymają ją jednak tylko kawa, głośna muzyka i sarkazm. Po zakończeniu kolejnego związku z niewłaściwym mężczyzną oraz latach niedoceniania w pracy, dochodzi do spóźnionego wniosku, że najwyższy czas narozrabiać i złamać kilka zasad.
Niechętnie przystaje na propozycję wyjścia z siostrą do baru, nawet jeśli Lola jest jej otwartym na świat przeciwieństwem. Sophie spodziewa się muzyki na żywo, kilku intrygujących zdjęć, które wrzuci na swój instagramowy profil eye.for.an.i, a także lekkiego kaca. Cieszy się więc, gdy wieczór okazuje się tak udany, jak tego pragnęła.
A nawet bardziej.
Nie zdaje sobie jednak sprawy, że w tej samej chwili przeznaczenie ma już wobec niej inne plany. Obecność w odpowiednim miejscu i czasie, post w mediach społecznościowych, który staje się viralem oraz wścibska siostra sprawiają, że jej życie nagle przestaje być nudne.
Ever St. Clair już z definicji jest zakazany. Piękny, melancholijny muzyk uosabia pokusę zrodzoną z żywej wyobraźni Sophie, która nie przestaje o nim fantazjować. Wielowarstwowa, magnetyczna osobowość mężczyzny zmusza ją do przewartościowania dotychczasowego życia, odrzucenia wątpliwości i żądania od świata czegoś więcej.
Świat jej oczami to wesoła, szczera, zmysłowa historia o zdejmowaniu masek, pokazywaniu lękom środkowego palca, a przede wszystkim pogoni za marzeniami.
Ponieważ bezpieczeństwo jest przereklamowane.
Recenzja:
Czytałam wszystkie książki Kim Holden, które były wydane w Polsce - dawno nic nie wyszło, według Goodreads kilka lat nic nie wydawała. I nagle wraca - ze "Świat jej oczami". Nie jest to tak mocna emocjonalnie powieść, jak na przykład "Promyczek" - ale też nie jest to lekka i łatwa przygoda, a bohaterowie mają dużo psychicznych perypetii.
Nie uważam też, żeby "Świat jej oczami" był najlepszą książką Kim Holden - chociaż cieszę się ogromnie, że po raz kolejny wkroczyła ona do pisarskiego świata i trzymam kciuki, żeby dalej wydawała: bo wydaje mi się, że drzemie w niej ogromny talent i ma wiele nieopowiedzianych jeszcze historii, które mogłaby zaprezentować światu.
W tej fabule poznajemy przede wszystkim Sophie - na co dzień pracowniczkę korporacyjnego świata, która jest doskonała w swoich obowiązkach i bardzo niedoceniona ze względu na to, że jest kobietą: a szczególnie jej przełożony daje jej to mocno odczuć. Oprócz tego Sophie amatorsko fotografuje i wrzuca swoje zdjęcia na profil na Instagram - bo po części zmusiła ją do tego młodsza siostra, która jest jej wielką fanką i najlepszą przyjaciółką.
To właśnie z powodu pomysłu siostry dziewczyny idą też na koncert, na którym to Sophie robi kilka zdjęć, by później wrzucić je na swój profil... i które okazują się viralowe: na tyle sławne, że nasza główna bohaterka po raz pierwszy dostaje szanse od losu, by ruszyć w trasę koncertową, by profesjonalnie móc zająć się swoim ulubionym zajęciem. W sytuacji, gdy jej pozycja w korporacji obecnie jest bardzo niepewna, dla Sophie jest to niczym mały uśmiech od losu.
Zespołem, który dał Sophie pewien rodzaj sławy, był nowopowstały zespół "Thicker than water", którego częścią jest dwóch braci, którzy dopiero od niedawna mają lepszy kontakt - i każdy z nich jest pokieraszowany psychicznie. Jeden jest po rozwodzie, drugi leczy się na zaburzenia lękowe... Mówiąc w skrócie: bycie swego rodzaju supportem na trasie koncertowej po barach miało być dla nich odskocznią, a okazało się, że tak szybko zyskują oni popularność, że szczególnie Evera zaczyna to ogromnie przerażać, bo sytuacja zaczyna go w pewien sposób przerastać...
"Świat jej oczami" to nie jest taki typowy romans z muzykiem. Oczywiście to się rzuca na pierwszy plan, bo nie ukrywam, że szczególnie w pewnym momencie ta relacja romantyczna bierze górę. Niemniej jednak mamy tu dużo walki o własne marzenia, próbę identyfikacji swoich potrzeb, stawanie oko w oko ze swoimi demonami, a także mamy doskonale przedstawione relacje między rodzeństwem - które mogą być ogromnie wspierające i nie muszą stanowić balastu. Oprócz tego mamy tu historię siostry Sophie, która została matką w wieku szesnastu lat - i którą od czasu ciąży zajmowała się właśnie nasza główna bohaterka: co też jest w stanie pokazać, że nastoletnia ciąża nie skreśla na resztę życia, a takie rodziny potrafią sobie radzić.
To fajne i lekkie czytadełko, ale osobiście nie znajduję w nim zbyt wiele punktów, które by sprawiły, że będę do tego tytułu jakoś częściej wracać myślami - i że w ogóle będę za kilka lat pamiętać, o czym dokładnie była ta książka. Rozumiem presję, jaką mogła sobie nałożyć Kim Holden po stworzeniu takiego "Promyczka" - bo ustalmy, że to jest tytuł, który jest światowym bestsellerem i łamie serce w taki sposób, że nie da się o tej historii zapomnieć. Cieszę się jednak, że autorka była w stanie stworzyć i wydać coś innego - także całkiem przyjemnego do czytania, chociaż z dużo mniejszym balastem emocjonalnym. Miłym dodatkiem jest także dowiedzenie się, co po latach słychać u Gusa i Franco.
Podsumowując: jestem ciekawa dokąd jeszcze talent Kim Holden ją zaprowadzi - a tymczasem jak macie ochotę, śmiało zachęcam do poznawania jej twórczości.

Akurat nie znam tej autorki, więc nie wiem, jak ona układa fabułę, opis postaci itd., ale tak mi się wydaje, że w sumie to byłaby udana obyczajówka, ale jako romans... No wtedy to ja podziękuję.
OdpowiedzUsuńCóż, może następnym razem.
Nie czytalam żadnej książki tej Autorki. Nie mam w planach tej książki, ale dziękuję za ciekawa opinię.
OdpowiedzUsuńTa autorka już kiedyś złamała mi serce i nie wiem czy jej już to wybaczyłam.
OdpowiedzUsuńCzytałam tylko Promyczka od tej autorki 🙆🏻♀️
OdpowiedzUsuńPromyczek zapadł w pamięci, jestem zaciekawiona "Świat jej oczami". Jest to ciekawa historia, która umyli czas, ja z chęcia się zapoznam z nią.
OdpowiedzUsuń