Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colorful MEDIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colorful MEDIA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 stycznia 2017

"Deutsch aktuell" + "Italia. Mi piace!"

Ostatnio nie miałam zbyt wiele czasu na czytanie ze względu na zbliżający się mroczny czas sesji egzaminacyjnej. Dlatego zamiast książkowych cegieł, wybierałam lekturę artykułu magazynu językowego od Colorful Media. Po męczącym dniu na uczelni, mając w perspektywie przekopywanie się przez książki o historii krajów niemiecko- i anglojęzycznych, krótki tekst był o wiele bardziej zachęcający i odprężający niż powieść. Dodatkowo w tych numerach autorzy postawili na wyjątkowo przyjemne i lekkie tematy, takie jak moda, sport, podróże czy jedzenie. Akurat w gazetce "Italia. Mi piace!" znalazłam ciekawy artykuł o sztuce, nie tylko tej tradycyjnej, ale także filmowej, co dla mnie, zapalonego kinomaniaka i wielbicielki między innymi włoskich produkcji, okazało się wciągające. Twórcy numeru 13 troszkę poszaleli z gramatyką, bo czytelnik zmierzy się z czasownikami modalnymi, jednak forma, w jakiej zostało przedstawione zagadnienie jak zwykle nie odstrasza, a sprzyja szybszemu zapamiętywaniu. Dodatkowo zostały umieszczone standardowe ćwiczenia z zakresu prezentowanego materiału.




Wśród kilku słów na temat numeru dla uczących się niemieckiego nie mogło zabraknąć zwrócenia uwagi, że królowała zdecydowanie moda. Zgodnie z okładką dowiemy się o priorytetach, którymi kierują się Niemcy. Sporą część magazynu zajmują również dość trudne zagadnienia na temat ekonomii i zarządzania własnymi finansami. Plusem jest oczywiście poznawania zaawansowanego słownictwa, które na pewno przyda się w praktyce! Was ist in? Jeśli chcecie poznać odpowiedź na to pytanie, "Deutsch aktuell" śpieszy z pomocą, pokazując nam teksty, utwory muzyczne, czy filmy, na które warto zwrócić uwagę, jeśli interesuje nas niemiecka kultura. A jako że mamy czas karnawału, to i o tym poczytacie! Jak zwykle muszę pochwalić staranne wykonanie i to, że magazyny są kolorowe. Czy przyciągną również i Wasz wzrok?

Za magazyny dziękuję Wydawnictwu Colorful Media

czwartek, 1 grudnia 2016

"Deutsch aktuell" & "Italia. Mi piace!"

Dzisiaj przychodzę do Was z opinią na temat listopadowo-grudniowej odsłony magazynu Deutsch aktuell oraz Italia. Mi piace!. Jak możecie się spodziewać, będzie ona pozytywna, ponieważ jestem bardzo zadowolona z poziomu, jaki reprezentują materiały dydaktyczne od Wydawnictwa Colorful Media.  

Obok elementów stałych, do których należą nowinki ze świata kultury, przygód Stefana i Olgi oraz krótkiej części gramatycznej, w tym numerze magazynu dla uczących się języka niemieckiego znalazły się bardzo ciekawe artykuły, które na pewno poszerzą słownictwo czytelnika z zakresu takich dziedzin jak kuchnia, nowoczesne technologie, literatura, sport i zakupy. Dowiemy się, jak kupować na pchlim targu, jak nasze smartfony mogą pomóc w pozbyciu się zbędnych kilogramów, a także, ze względu na zbliżający się okres świąteczny,   nie zabraknie również przystępnie podanej "kulturówki" odnośnie niemieckiej tradycji bożonarodzeniowej. Redakcja i tym razem nie zawiodła i zaserwowała nam piękną oprawę graficzną, dzięki czemu nauka jest przyjemniejsza, a przez to oczywiście efektywniejsza. 

To samo tyczy się zresztą włoskiej odsłony. Tam z kolei oczekujcie materiałów o ciekawych ludziach oraz miejscach popularnych wśród turystów. Mój poziom włoskiego jest co prawda mile świetlne za niemieckim i magazyn podczytuje głównie dla przyjemności, jednak przy okazji uczę się zwrotów. Do gramatyki ciągle podchodzę z rezerwą, co nie znaczy, że redaktorzy katują nas rzeczami z kosmosu. Dużą zaletą produktów Colorful Media obok dużej interaktywności nauki, co podkreślałam już wielokrotnie, jest właśnie przyswajanie wiedzy, której możemy użyć w praktyce w sytuacjach codziennych. Zawartość merytoryczna artykułów jest przemyślana, a słówka możemy w każdej chwili pobrać w pliku PDF. 

Dla osób chcących zasięgnąć trochę języka bądź są ciekawi, jak trudna może okazać się nauka, zakup magazynu to ciekawa opcja. Czytamy przecież artykuły, które mogłyby się ukazać w niemieckiej bądź włoskiej gazecie. Satysfakcja z "przebrnięcia" przez taki tekst jest o wiele większa niż w przypadku podręcznikowej czytanki. 

    Wasza Ariada :)

Za magazyny dziękuję Wydawnictwu Colofrul Media

niedziela, 20 listopada 2016

Recenzje magazynów - "English Matters - listopad/grudzień", "English Matters - wydanie specjalne", "Français Présent"

Muszę szczerze przyznać, że z wydania na wydanie jestem coraz bardziej zachwycona tym, co znajduje się w środku tego magazynu. Mój francuski jest na bardzo niskim poziomie, aczkolwiek tematy artykułów, przedstawiane konstrukcje... no cóż, coraz bardziej mnie to zachwyca! Sama szata graficzna sprawia, że chciałabym przeglądać ten magazyn w nieskończoność, ale jednak treść jest tu najważniejsza i zdecydowanie godna polecenia. Bardzo mi się podoba to, że poziom tej gazety cały czas jest utrzymywany na wysokim poziomie - ciągle pojawiają się artykuły do odsłuchania w formacie MP3, lista słówek z magazynu w formie pliku pdf, czy arkusz pracy dla nauczycieli - wszystko to można pobrać ze strony internetowej i wykorzystywać wielokrotnie, żeby jeszcze bardziej rozwijać nasze zdolności językowe. To niesamowite, ile wysiłku i trudu musi włożyć w ten magazyn - w sumie we wszystkie swoje magazyny - wydawnictwo, aby cały czas wypuszczać na rynek wydawniczy takie perełki, które nie tylko cieszą oczy, ale także umysł. Kocham - zdecydowanie kocham.





Angielski to język obcy, który znam najlepiej, ale także ten, który stale chciałabym rozwijać. Nie ma opcji, że nawet po kilkunastu - albo kilkudziesięciu - latach nauki dowiem się już wszystkiego. Nauka języka obcego jest jak studia bez dna - zawsze będzie coś, chociażby słówko, które mnie zaskoczy i będę chciała je poznać. "English matters" właśnie takie jest - zaskakujące. Znajdują się tu ciekawe artykuły, które poszerzają wiedzę, a używane w nich słownictwo jeszcze bardziej rozszerza nasz zasób. To wydanie zrobiło na mnie chyba największe wrażenie z dotychczas czytanych  numerów - po pierwsze - tematy artykułów bardzo do mnie trafiły i mnie zaciekawiły, po drugie - skupiono się także na gramatyce, po trzecie - nie ograniczono się do nagrań MP3, listy słówek, ale także stworzono dodatek - oczywiście darmowy - o czasownikach nieregularnych. To chyba jedyny magazyn i jedyna gazeta, jakie czytam w ostatnich czasach - nie potrafiłabym z niej zrezygnować, bo czytanie jej nie jest tylko głupim zapychaniem czasu. To zdecydowanie coś więcej... dużo więcej.





Na koniec zostało nam kilka słów na temat wydania specjalnego "English Matters", które jest w całości poświęcone Nowemu Jorkowi. Jest to takie samo wydanie jak każde inne, chociaż różni się podejmowaną tematyką - chociaż działy są te same (styl życia, kultura, podróże itp.), to każdy artykuł ma jedną cechę wspólną: tyczy się czegoś w Nowym Jorku. Zdecydowanie pozwala nam to lepiej poznać miasto, nie tylko z filmów i seriali, ale także z takiego bardziej przyziemnego spojrzenia na pewne sprawy. Osobiście jestem bardzo zauroczona tym miejscem i w przyszłości chciałabym je odwiedzić - jestem pewna, że informacje, jakie wyniosłam z tego magazynu bardzo mi się przydadzą. Co więcej, lista słówek i plik audio również zostały stworzone do tego magazynu... Nic tylko korzystać! W końcu po to te perełki są tworzone - żeby czerpać z nich pełnymi garściami.


niedziela, 31 lipca 2016

"Français Présent" + "English Matters"


Jeśli zależy Wam na dobrym poznaniu języka, to mogę powiedzieć, że magazyny od Colorful Media są dla Was idealne. Chociaż do francuskiego ciężko mi się zabrać - na naukę trzeba mieć czas, a ja ostatnio w związku z pracą i studiami, które zaczynam w październiku jestem trochę zabiegana, to jednak bardzo doceniam tę gazetkę. Dlaczego? Dlatego, że w wolnych chwilach mogę sobie chociaż posłuchać nagrań audio. Nie obchodzi mnie nawet, że nie rozumiem słówek i zdań, ale przynajmniej mam styczność z językiem, mogę posłuchać akcentu i wymowy. Zawsze coś z tego wynoszę. Zresztą, piękne wydanie, które przejrzałam od razu po otworzeniu paczki z tym cudeńkiem i ciekawe artykuły naprawdę zachęcają mnie do tego, żeby w końcu nauczyć się języka francuskiego. Sami spójrzcie na okładkę - czy nie jest ona kusząca i nie zachęca Was do tego, aby po nią sięgnąć? Ekipa Colorful Media po raz kolejny odwaliła kawał dobrej roboty. Gratulacje!



Natomiast jeśli chodzi o magazyny dotyczące języka angielskiego, to czytam je namiętnie - nawet w pracy. Niesamowita oprawa graficzna, ciekawe artykuły, które często wciągają mnie bardziej niż niejedna książka, a do tego wszystkiego jeszcze słowniczek, którego używam, jeśli czasem nie znam jakiegoś słowa, albo nie mogę sobie przypomnieć jego znaczenia. Pomimo, iż z nagrań audio co do języka angielskiego nie korzystam już tak często - zrzucam sobie na telefon raczej nagrania z francuskim, ponieważ angielski znam już w stopniu biegłym, to jednak dalej muszę je doceniać. Bardzo podoba mi się to, że ten magazyn dalej potrafi mnie zaskoczyć, bo cały czas znajduję w nim coś dla siebie, co sprawia, że z podekscytowaniem czekam na kolejny numer. Zdecydowanie wolałabym wydać pieniążki na taką gazetkę, niż na jakąkolwiek inną - powiem szczerze, że z magazynów Colorful Media zdecydowanie wyniesiecie więcej, niż z jakiegoś kolorowego pisma o gwiazdach, czy innych takich.


Pozycje te dostałam od Colorful Media

niedziela, 19 czerwca 2016

"Deutsch aktuell" + "Francais Present"

Od około pięciu lat uczę się intensywnie języka niemieckiego, a w tym roku planuję zacząć studia związane z tym przedmiotem. Uważam, że znam niemiecki dość dobrze, jednak nauki nigdy nie za dużo i trzeba powiększać swoją wiedzę!

Magazyn "Deutsch aktuell" od Colorful Media połknęłam w ekspresowym tempie. Artykuły jak zwykle były świetnie i lekko napisane, a słownictwo zróżnicowane. Między innymi możemy poczytać o kulturze, czyli nowościach na rynku muzycznym, wydawniczym i filmowym, a także o nowym trendzie w społeczeństwie, który promuje noszenie brody! Ze słowniczka korzystałam sporadycznie, jednak jeśli już zaszła taka potrzeba, nowe słówko kodowałam w pamięci, ponieważ wydawało się naprawdę ciekawe. Niemiecki nie jest łatwym językiem, dlatego nawet osobom, które znają ten język na poziomie C1 lub wyżej polecałabym ten magazyn. Autorzy zadbali o to, aby w artykułach nie zabrakło bardziej zaawansowanych zwrotów, więc zawsze coś nowego wyniesiemy, a to zdecydowanie ciekawsza forma nauki niż wertowanie słownika czy nawet fiszek.  W numerze znalazło się również standardowo kilka stron z ćwiczeniami gramatycznymi i językowymi z wykorzystaniem idiomów.


Natomiast ja - Iwi - z francuskim praktycznie nie miałam styczności, znam tylko podstawowe zwroty. Niemniej jednak bardzo chciałabym kiedyś poznać ten język - a wiadomo, w takim wypadku muszę mieć kontakt z tym językiem. Cóż, wydanie języka angielskiego mnie naprawdę zachwyciło - chociaż znam biegle ten język, to doskonale widziałam, że każdy poziom znajomości językowej by znalazł tam coś dla siebie. Z tym samym nastawieniem postanowiłam zapoznać się z tym magazynem - do nauki języka francuskiego. Przede wszystkim największym plusem jest to, że są nagrania MP3 do artykułów - bez tego nie wiedziałabym nawet, jak się wymawia dane słowo, tak samo, jak bez słowniczka nie wiedziałabym, co ono oznacza. Na razie ciężko zrozumieć mi wszystkie teksty - bardziej kontekst, ale wiem, że jeśli przyłożę się do tego, aby poznać wszystko to, co oferują mi autorzy tego magazynu, to następnym razem pójdzie mi to o wiele lepiej, a z każdym kolejnym razem będę wiedziała coraz więcej. Samo wykonanie, jak i szata graficzna dodatkowo sprawiają, że tę gazetkę aż się chce czytać! Trochę brakuje mi tutaj gramatyki - dla osoby, która nie miała styczności z francuskim - albo tylko niewielki kontakt - byłoby to bardzo przydatne. Niemniej jednak i tak uważam, że jeśli tylko się przyłożę do nauki słówek, to gramatykę będzie mi najłatwiej przyswoić, nawet po dłuższym czasie - gdzieś w dalekiej przyszłości. Niemniej jednak jestem bardzo zadowolona z magazynu. Mam nadzieję, że i wy będziecie chcieli chętnie przekonać się o tym, co kryje w sobie ten numer! 

Magazyny te dostałyśmy od Colorful Media

czwartek, 26 maja 2016

"Italia. Mi piace!" + "English matters"

W kolejnej odsłonie magazynu Colorful Media do nauki języka włoskiego czeka nas wiele dobrego. Od jakiegoś czasu nie pojawiały się posty związane z nauką języków, ale mam nadzieję, że nie jesteście na nas źli za tą małą przerwę. Ten numer kusi już swoją śliczną okładką. Minimalistycznie i z klasą. Kolor czerwony od razu przyciąga każde spojrzenie. Wnętrze jest równie przyjemne dla oka, ponieważ to wydanie "Italia. Mi piace!" zdecydowanie zdominował temat szeroko pojętej sztuki. Znajdziemy tutaj piękne samochody (i szybkie kobiety), cuda architektoniczne, które możemy zobaczyć tylko w tym pięknym śródziemnomorskim kraju. Nie zabraknie świeżutkich informacji o muzyce, filmie i literaturze, które przyciągną koneserów. Kolejny raz dowiemy się wiele o specyfice regionu. 
Słówka zawarte w tym numerze prezentują zróżnicowany poziom, jednak są bardzo przydatne i ciekawe. Gramatyka również jest jak najbardziej praktyczna. Nie możemy bowiem zapomnieć, że magazyny Colorful Media to niezwykłe materiały do nauki, które pozwalają nam łączyć naukę z przyjemnością poznawania lokalnej kultury i ciekawostek. Możemy skorzystać z kodu, który umożliwia nam osłuchanie się z językiem, ponieważ artykuły na stronie czyta native speaker. Polecam osobom pragnącym podszkolić swoje umiejętności językowe!

Natomiast, jeśli chodzi o "English matters" to na pierwszy rzut oka przyciąga nas do siebie już sama Emma Watson, znana nie tylko z Harrego Pottera, ale też już chociażby z filmu, który dopiero czeka na swoją premierę. Swoją drogą, cena za takie cudeńko wydaje się w sam raz. Szczególnie, że naprawdę można się nauczyć angielskiego lepiej niż przy korzystaniu z niejednego podręcznika. Jak wiadomo - podręczniki mają to do siebie, że dzielą się poziomami i działami. Tu mamy miszmasz i każdy znajdzie coś dla siebie! Najbardziej jednak podoba mi się to, że te cudowne teksty można również słuchać w wersji audio i uczyć się przy okazji wymowy. "English matters" nie tylko pozwala nam na doskonałe opanowanie i wyszlifowanie języka angielskiego, ale też sprawia, że dowiadujemy się ciekawych i intrygujących rzeczy w bardzo fajny sposób. Łączymy przyjemne z pożytecznym, a taka nauka jest najbardziej skuteczna. Syria, memy, morderstwa... to tylko wierzchołek góry lodowej pod względem tematyki tego numeru magazynu. Odrobina wkładu pieniężnego, trochę wolnego czasu i jestem pewna, że nie będziecie żałować tego, że zapoznaliście się z tym magazynem. Zachęcam was też do kliknięcia TU i zobaczenia, jak bogate słownictwo jest używane przez twórców "English matters"!

Magazyny te możecie kupić na stronach: "Italia. Mi piace!" oraz "English matters"





czwartek, 23 lipca 2015

czwartek, 25 czerwca 2015

"Italia. Mi piace!"

Znów przychodzę z recenzją kolejnej już odsłony magazynu do nauki języka włoskiego, który znajdziecie w ofercie Wydawnictwa Colorful Media. Cóż, uważam, że już przyzwyczaiłam się do czytania tego typu publikacji i bardzo je polubiłam. Poznałam wiele bardzo interesujących słówek, które podchodzą pod kategorię nowinek językowych i raczej nie znajdziecie ich w zwyczajnej książce szkolnej. Ponadto magazyn bardzo różni się od zwyczajnego podręcznika przede wszystkim właśnie tym, iż pokazuje język do komunikowania się, a nie puste formułki bez jasnego kontekstu. Jeśli jakiś uczeń, który studiuje włoski pragnie ubogacić swoje słownictwo o parę frazeologizmów i ciekawych wyrażeń, gorąco polecam "Italia. Mi piace!". 


W tym numerze znajdziemy trochę kontrowersji, ale przede wszystkim, jak zwykle dawkę kolorów i użytecznych informacji kulturoznawczych o Włoszech. Amatorów sztuki czeka dobra zabawa na stronach 6-9. Będziemy mieli okazję poznać lepiej samych Włochów! Kilka słów o Wenecji, czyli magicznym miejscu, które udało mi się odwiedzić, a chciałabym tam wrócić i oczywiście przepis na pyszne danie.

Wystrój wcale się nie zmienił, dalej jest przejrzysty i bardzo przyjazny dla czytelnika. Użyteczny
słowniczek znajduje się pod wszystkimi artykułami.

Reasumując, naprawdę polecam wszystkim kreatywnym osobom, bo ten magazyn właśnie dla takich został stworzony. Rozwój osobisty gwarantowany i jaka satysfakcja! Będziecie chcieli więcej!

Wasza Ariada :)


Za magazyn dziękuję Wydawnictwu Colorful MEDIA   

piątek, 20 lutego 2015

Italia Mi piace!

 Italia Mi piace!

Dzisiaj już kolejny raz przychodzę do Was z recenzją magazynu do nauki języka włoskiego. I w tym numerze nie zabrakło ciekawych tematów oraz, co już uznaję właściwie za pewnik u publikacji  wydawnictwa Colorful Media, wspaniałej oprawy graficznej, która sprawia, że czytanie jest jeszcze przyjemniejsze.

W wydaniu styczeń-marzec 2015 możemy dowiedzieć się co nieco o:
  •  street art w wydaniu fotograficznym
  • sporcie ekstremalnym uwzględniającym nieco wyższe wysokości niż te, do których przywykliśmy.
  • poszerzamy swoją wiedzę o projektantach mody, których zna cały świat i nie bez powodu się nimi zachwyca, mowa oczywiście o Dolce, Sicilia & Gabbana!
  • panu Fabrizio De André i poznać jego twórczość
  • winach włoskich, które doceni każdy koneser
  • butach i co o nas mówią
  • pewnym cudzie natury.
Nie zabraknie oczywiście także dobrze znanego nam już słowniczka, który w moim przypadku ma kluczowe znaczenie przy zrozumieniu tekstu, odrobiny kuchni regionalnej, a także gramatyki, bo w końcu się uczymy! 

  Twórcy gazetki i tym razem zadbali o to, żeby zainteresować czytelnika aktualnymi tematami, a także przybliżyć mu kulturę śródziemnomorskiego kraju. Wydawnictwo oferuje również uzupełnienie wydania papierowego naszego ulubionego magazynu przez wersję mobliną . Mamy wówczas możliwość cieszyć się nie tylko zwykłym słownikiem, tłumaczącym zwroty na język polski, ale dane wyrażenie jest opiasne w języku włoskim, przez mamy szansę na jeszcze większe efektyw nauce. Wersje MP3 danego tekstu to także duży plus magazynu, który wychodzi coraz bardziej naprzeciw potencjalnego czytelnika! Uczymy się języka z klasą! :)

Wasza Ariada :)

Za magazyn dziękuję Wydawnictwu Colroful Media

piątek, 2 stycznia 2015

Magazyny - bo angielski każdy znać może...

Nie powiem - trochę mi się ich nazbierało. Ale przez święta nie było czasu nawet na to, by się z nimi zapoznać, a co tu dopiero dużo mówić o napisaniu o nich kilku słów - robię więc to teraz. I mam nadzieję, że zachęcę przynajmniej parę osób, by tak jak ja, zaczęły kolekcjonować te magazyny.

sobota, 20 grudnia 2014

"Italia. Mi piace!" - magazyn do nauki języka włoskiego

Jak wiecie, od dłuższego czasu Nasz Książkowir współpracuje z wydawnictwem Colorful Media, zajmującego się przede wszystkim językami. Tak więc, dzisiaj kolejny raz prezentuję Wam drugą już odsłonę mojej przygody z magazynem do języka włoskiego "Italia. Mi piace!"

Muszę przypomnieć, że jestem zupełną amatorką w dziedzinie tego języka, lecz oczywiście chciałabym się go nauczyć. Czytanie tego magazynu sprawia mi wiele przyjemności. Wbrew pozorom radzenie sobie z tekstem napisanym w obcym języku nie jest aż takie trudne! Zwłaszcza, kiedy ma się do dyspozycji świetnie skomponowany słowniczek, w którym występują problematyczne słówka.

W tym magazynie możecie poczytać między innymi o Szopce Bożonarodzeniowej w Neapolu, tak bardzo tematycznie, ponieważ już za niecały tydzień będziemy obchodzić Święta Narodzenia Pańskiego! Ponadto dowiecie się troszkę o pizzy, czyli niejako reprezentatywnej potrawie Włochów oprócz lodów i pasty. Poznacie bliżej jednego z chirurgów, który nie jest wcale nudny! W tej gazecie przewiną się nawet polskie elementy, bardzo dobrze wplecione w całość. Nie zabraknie grozy w postaci spotkania z pewną tarantulą. Wielbiciele ciekawych muzycznych osobowości nie będą zawiedzeni, a dla łakoci, przepis na świetny deser!

To wszystko po włosku, a więc dochodzi ambicja i satysfakcja z pracy nad lingwistyczną stroną naszego ja. Czekam z niecierpliwością na kolejne magazyny. Trudno nie zachwycić się bardzo ładnym i estetycznym wydaniem. Obrazki przyciągają wzrok i trudno przejść obok artykułu obojętnie.

Znudziły Cię tradycyjne tabloidy czy inne tradycyjne kolorowe gazetki? Sięgnij po coś takiego, a nie zawiedziesz się, spędzisz czas wolny przyjemnie i bardzo kreatywnie! Lepsze niż tradycyjne książki do nauki języków!

Wasza Ariada :)

Za magazyn dziękuję Wydawnictwu Colorful MEDIA   

środa, 30 lipca 2014

ОСТАНОВКА: РΟССИЯ! - magazyn do nauki rosyjskiego


Język rosyjski nie jest może specjalnie popularny w ostatnim czasie, ale może się zdarzyć, że niedługo znów jego znajomość będzie się mogła przydać. Jeśli to nie zachęca kogoś do jego nauki, zawsze może pomyśleć, że gdyby władał tym pięknym językiem, mógłby czytać Dostojewskiego w oryginale. Czy dla książkowego mola może być coś lepszego? 
Wydawnictwo Colorful MEDIA wychodzi na przeciw wszystkim, którzy (nie ważne z jakich powodów) pragną uczyć się języków. W swojej ofercie mają oczywiście angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski... ale nie zapomnieli również o rosyjskim.
Wiadomo, z nauką języków różnie bywa. Niektórym zwyczajnie nie wchodzą do głowy, a inni - tak zwani samoucy, potrafią opanować je na własną rękę. Chyba właśnie z myślą o takich osobach powstały te gazetki - oczywiście ludzie, którzy uczą się danego języka również mogą z nich korzystać, by szlifować swoje umiejętności.
Co w środku? Sporo tekstów na różne tematy, od wydarzeń społeczno-kulturalnych, tradycji i obyczajów Rosji, przez artykuły na temat znanych ludzi, po takie, które dotyczą rozrywki, sportu i muzyki; także każdy znajdzie coś dla siebie. Można nawet trafić na klona Sashy Grey ;) A może to prawdziwa Sasha? Z Rosją nigdy nic nie wiadomo.
Pod każdym artykułem słowniczek, który wyjaśnia większość kłopotliwych pojęć z tekstu. Tym samym twórcy gazety zakładają, że osoba, która weźmie ją do ręki, ma już jakąkolwiek wiedzę o danym języku. W przypadku rosyjskiego jest o tyle trudniej, że trzeba w miarę biegle opanować cyrylicę - bez tego nie ma się właściwie po co zabierać do czytania, bo niewiele się przeczyta.
Gazeta jest wydawana na ładnym papierze, okładka jest nieco grubsza, więc nie ulegnie szybkiemu zniszczeniu. Wszystko pomyślane tak, by można się było z niego uczyć. Magazyn wychodzi co kwartał od 2011, a wybrane artykuły można odsłuchać w formacie MP3. Jeśli ktoś chce szlifować swój rosyjski lub poznać go lepiej, nie powinien się za długo zastanawiać. Magazyn ОСТАНОВКА: РΟССИЯ! na pewno mu w tym pomoże. 


Magazyn dostałam od wydawnictwa Colorful MEDIA


czwartek, 24 lipca 2014

"Italia. Mi piace!" - magazyn do nauki języka włoskiego

Hej! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją magazynu do nauki języka włoskiego.

W dzisiejszych czasach każdy uczy się angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego lub francuskiego. Te języki są bardzo popularne. Angielski głównie dlatego, że żyjemy w społeczeństwie, które przyjęło sobie właśnie ten język obcy za międzynarodowy. 
Od zawsze marzyłam o nauce włoskiego, jednak ciągle nie było czasu, okazji, samozaparcia. Magazyn "Italia. Mi piace!" pozwolił mi się trochę bardziej zmobilizować.

Okazało się, że to nie takie łatwe, jeśli ktoś kompletnie nie ma pojęcia o języku. Już miałam zrezygnować albo przekopać Internet w poszukiwaniu szybkiego kursu, który pozwoliłby mi przyswoić chociaż podstawy, jednak stwierdziłam, że spróbuję jakoś przebrnąć przez magazyn.

Była to dobra decyzja. Posiłkując się nagraniem, słownikiem internetowym i minisłowniczkiem pod każdym artykułem, a także przede wszystkim - intuicją, zdołałam zrozumieć większość tekstu bez problemu. Nie taki diabeł straszny, jakim go malują. Wysnułam wniosek, że skoro ja dałam radę, osoba, która spotyka się z tym językiem "na poważnie" dopiero po raz pierwszy, to tym bardziej magazyn jest idealnym rozwiązaniem dla kogoś, kto ma już pewną wiedzę. 

Artykuły są naprawdę ciekawe. Można poczytać o życiu Monici Bellucci, którą znamy między innymi z roli Marii Magdaleny w filmie "Pasja", dowiedzieć się co nieco o "art" metrze, poczytać o zwyczajach żywieniowych Włochów, a także wybrać się w podróż po Umbrii, pięknym rejonie Włoch, który jest trochę pokrzywdzony brakiem dostępu do morza, ale rekompensuje to turystom w mistrzowski sposób pięknymi krajobrazami i zabytkami.

Muszę pochwalić również oprawę graficzną gazetki, ponieważ wszystko jest wspaniale widoczne i czytelne, a kolorowe wstawki cieszą oko. Do tego oczywiście nie zabrakło rubryki z gramatyką, a raczej ćwiczeniami, które pozwolą podszkolić poziom językowy.

Reasumując, serdecznie polecam magazyn do nauki włoskiego wydawany przez Colorful Media. Znajomość czegoś innego niż wszechobecny angielski nie zaszkodzi, a zaprocentuje!

Wasza Ariada :)

"Italia. Mi piace!" mogłam zrecenzować dzięki Wydawnictwu Colorful MEDIA.

poniedziałek, 21 lipca 2014

"English Matters" & "¿Español? Sí, gracias" - magazyny dla uczących się języków obcych

Współcześnie języki obce towarzyszą nam na każdym kroku. Są nie tylko kluczem do sukcesu, ważnym kryterium w ubieganiu się o pracę, ale także dobrym sposobem na rozwój samego siebie, sprawdzającym się u wielu osób jako hobby. Jestem właśnie jedną z pasjonatek nauki zagranicznego słownictwa, dlatego z czystą przyjemnością zaznajomiłam się z magazynami (kwartalnikami) dla uczących się języka angielskiego i hiszpańskiego, wydanymi przez Colorful MEDIA.

ENGLISH MATTERS

Bez wątpienia to oczywiste, że magazyn English matters jest stworzony dla osób, uczących się języka angielskiego. Akurat w tym języku mogę pochwalić się stopniem średnio-zaawansowanym, dzięki czemu, zapoznanie się z zawartością ów kwartalnika nie sprawiło mi wielkiego problemu. Mimo wszystko, muszę przyznać, że całkiem spora część słownikowych zwrotów była mi dotychczas nieznana i właściwie dzięki tym tłumaczeniom, zawartym na każdym stronie, mogłam w pełni zrozumieć tekst, a także dowiedzieć się (i przede wszystkim nauczyć!) wielu ciekawych fraz, co jest dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem.

Również zawartość merytoryczna ów magazynu jest dla mnie świetną niespodzianką, bowiem poznałam zwroty matematyczne, które dotychczas omijałam z daleka, a które tutaj okazały się zadziwiająco przyjemne, co... przyprawiło mnie o niemałe rumieńce na policzkach. Jednak część "ścisła" zajmuje tutaj zaledwie jedną stronę, a jest ich przecież aż 42! Największą moją sympatię (i wybuch śmiechu) zdobył maleńki artykulik o tytule Product Name That Make Us Smile. Pozwolę sobie tutaj przytoczyć kilka z nich, dla poprawy humoru kochanych czytelników.

Golden Gaytime - ice-cream from Australia
Megapussi - a Finish word used for a mega bag of crisps
Cock - flavoured soup mix
Wack off! - Australian insect repellent

Może nie będę tłumaczyć całości, ale to wack off znaczy... masturbować się! Zastanawiam się, co twórcy tego produktu mieli na myśli. Mam cichą nadzieję, że nie znali znaczenia tego zwrotu w języku angielskim.

Oczywiście, to nie wszystkie atrakcje English Matters. W ów numerze natkniemy się także na fragment Drużyny Pierścienia Tolkiena; współczesną, dziwaczną architekturę; ciekawy wywiad o tatuażach, folkowych bohaterach Anglii i wiele innych artykułów, gdzie jeden jest ciekawszy od drugiego. Moje serce podbiły również dwie strony o flirtowaniu - co jak co, ale te zwroty zostaną bez wątpienia przeze mnie wykorzystane!

Podsumowując, English matters to bardzo sympatyczny sposób na doskonalenie języka angielskiego, być może nawet efektywniejszy niż nudne szkolne zajęcia. To nie nauka języka, a świetna zabawa!

¿Español? Sí, gracias

Myślę, że zbędnym będzie napisanie, że ten magazyn jest przeznaczony dla uczących się języka hiszpańskiego. Niestety, mój poziom hiszpańskiego jest znacznie niższy niż angielskiego, więc miałam tutaj ciężki orzech do zgryzienia. Na szczęście posiłkowanie się słownikiem, jak i translatorem Google (proszę się nie śmiać, naprawdę jestem początkująca!) dało jakiś efekt i zrozumiałam treść, choć musiałam włożyć w to wiele pracy. Uważam jednak, że było warto i rezultat jest zadowalający, bo - dzięki temu - jestem znacznie bogatsza w słownictwo tego wspaniałego języka!

Po batalii, ze słownikiem w ręku i palcach dudniących w klawiaturę, muszę przyznać, że zawartość ¿Español? Sí, gracias, choć odrobinę uboższa (zaledwie 32 strony), jest równie zajmująca, jak treść English matters. Wbrew wszelkim prawom, pierwszy artykuł jaki przeczytałam (zaczęłam od środka), był o Cyrku Słońca, pełnym spektakularnego teatru, muzyki, tańca, akrobatyki, a także niesamowitej garderoby, jak i wielu innych atrakcji, urozmaicających ich występy, o których to musicie przekonać się już sami. Bardzo spodobał mi się także reportaż o odważnej Irene Villa (widocznej na okładce), która to szerzy znane nam motto lepiej
późno niż wcale (swoją drogą ów Pani wydała książkę o podobnym tytule i zastanawiam się, czy będzie ona dostępna również w Polsce?). Od bardziej praktyczniej strony, możemy tutaj zapoznać się z bankowymi "zmartwieniami" studentów, wyjeżdżających na Erasmusa. Taki artykuł to dla mnie nie lada rarytas, bo sama planuję przy najbliższej okazji wybrać się właśnie na Erasmusa do Hiszpanii, a tutaj, poza przydatnymi informacjami i słownictwem, otrzymałam gotowe dialogi! Błogi uśmiech na mojej twarzy wywołał również artykuł zwyciężczyni konkursu literackiego, Pani Natalii Paluch, w którym nie zabrakło... przepisu kulinarnego. Bez wątpienia niebawem go wypróbuję, gdyż wygląda apetycznie (nie wiem, czy to widać na słabej jakości zdjęciu, robionym tosterem).

Ma się rozumieć, to nie wszystkie aspekty ¿Español? Sí, gracias. W tym numerze spotkamy także nawiązanie do polityki, turystyki i wielu innych, równie ciekawych tematów, ale mam nadzieję, że to, co przedstawiłam, wystarczająco zachęci Was do sięgnięcia po ten magazyn.

Poprawka - po oba magazyny!

English Matters¿Español? Sí, gracias mogłam zrecenzować dzięki Wydawnictwu Colorful MEDIA.