Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złodziej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złodziej. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 września 2023

Megan Whalen Turner - "Złodziej"

Autor: Megan Whalen Turner
Tłumaczenie: Dominika Rycerz-Jakubiec
Tytuł: Złodziej
Wydawnictwo: Poradnia K
Data wydania: 28 czerwca 2023
Liczba stron: 304
Ocena: 10/10

Opis:

Odkryj, jeśli nie znasz. Odkryj na nowo, jeśli już się kiedyś spotkaliście. „Złodziej”, pierwszy tom cyklu, którym zachwycili się mistrzynie i mistrzowie gatunku, powraca po latach. Spróbuj go nie polubić!

Eugenides potrafi wszystko ukraść, a przynajmniej tak twierdzi. Przez swoje przechwałki trafił do królewskiego więzienia, z którego ucieczka wydaje się niemożliwa.

Kiedy więc mag króla proponuje mu udział w wyprawie po skarb do sąsiedniego królestwa, która ma być dla młodego złodziejaszka szansą na odzyskanie wolności, Gen przystaje na jego propozycję, zwłaszcza że legendarny przedmiot trzeba będzie wykraść.

Mag ma swoje plany wobec króla i kraju, a Gen jest dla niego tylko narzędziem. Jednak chłopak to oszust, poza tym chce zrealizować własny plan...

Poznajcie jedną z najbardziej charyzmatycznych i niepoprawnych postaci literackich: utalentowanego złodzieja Eugenidesa. Powieści o nim są pełne przygód, intryg politycznych, spektakularnych bitew, niebezpiecznych podróży, boskich interwencji i gorących namiętności. „Złodziej” to idealna propozycja dla fanów Leigh Bardugo, Kristin Cashore, Marie Lu, Patricka Rothfussa oraz George'a R.R. Martina.

sobota, 22 stycznia 2022

Maurice Leblanc - "Arsène Lupin kontra Herlock Sholmès"

Autor: Maurice Leblanc
Tłumaczenie: Elżbieta Derelkowska
Tytuł: Arsène Lupin kontra Herlock Sholmès
Cykl: Arsène Lupin
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 18 stycznia 2021
Liczba stron: 296
Ocena: 9/10

Opis:

Niezwykły pojedynek, w którym do walki stają beztroski i zuchwały nieuchwytny francuski włamywacz kontra uparty i flegmatyczny angielski detektyw, którego metody zawsze przynoszą sukces…
Ktoś kradnie mahoniowe biurko z mieszkania profesora paryskiego liceum – i przypadkiem znajdujący się w nim szczęśliwy bilet na loterię – i znika. Ktoś zabija starego barona w jego własnym domu – i znika. Ktoś kradnie błękitny diament, wcześniej należący do zamordowanego barona – i znika.
„Kiedy już zupełnie nie rozumiem, jak to się mogło stać, podejrzewam Arsène’a Lupina” ‒ mówi inspektor francuskiej policji Ganimard. Poszkodowani w tych trzech sprawach decydują się wysłać prośbę o pomoc do Herlocka Sholmèsa. O pomoc do Sholmèsa zwraca się również baron d’Imblevalle, któremu skradziono starą żydowską lampkę i znajdujący się w niej cenny klejnot. W tym przypadku Arsène Lupin, w tajemniczy sposób dowiedziawszy się, że do akcji znów wkracza Sholmès, kilkakrotnie prosi go, by nie brał tej sprawy, a potem – by się z niej wycofał. Bezskutecznie. Ambicja Herlocka Sholmèsa nie pozwala na to, co pociąga za sobą szereg nieprzewidzianych komplikacji…

środa, 2 czerwca 2021

Maurice Leblanc - "Arsène Lupin. Dżentelmen włamywacz"

Autor: Maurice Leblanc
Tytuł: Dżentelmen wyłamywacz
Cykl: Arsène Lupin
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data premiery: 12 maja 2021
Liczba stron: 314
Ocena: 9/10

Opis:

Fascynujący tom przygód najsłynniejszego w historii włamywacza, który wymierza sprawiedliwość, okradając wyłącznie nikczemników i bogaczy.

Książka stanowiąca kamień węgielny całej sagi, w której po raz pierwszy śledzimy spryt, szarmancki urok i pewność siebie oraz złodziejski geniusz tego mistrza przebieranek i forteli. Pierwsze dziewięć przypadków Arsène’a Lupina zapoznaje nas z całym arsenałem umiejętności włamywacza z klasą, a także dowiadujemy się co nieco o jego przeszłości i motywach, jakie pchnęły go w młodości na drogę złodziejskiej kariery – wszystko zaczęło się od naszyjnika królowej. Ale najpierw załoga transatlantyku płynącego do Ameryki dostaje telegraficzną wiadomość, że na pokładzie znajduje się słynny włamywacz Arsène Lupin. O dziwo, zostaje on natychmiast rozpoznany i aresztowany, po czym trafia do więzienia, oczekując na proces. Ku zaskoczeniu władz, przestępca nie tylko informuje, że niestety nie będzie na nim obecny, ale dodatkowo powiadamia pewnego niezbyt uczciwie wzbogaconego na giełdzie barona, nazywanego Szatanem, że zamierza skraść kilka eksponatów z jego cennego zbioru antyków i dzieł sztuki…

sobota, 28 lutego 2015

Douglas Hulick - "Przysięga stali"


Tytuł: Przysięga stali
Autor: Douglas Hulick
Cykl: Opowieść o Kamratach (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 588
Ocena: 7/10

Opis:
Przebojowa kontynuacja Honoru złodzieja. Przygodowa powieść fantasy na miarę Brenta Weeksa i Scotta Lyncha!
Minęły trzy miesiące, od kiedy Drothe spalił dużą część stolicy imperium Ildrekki i nieoczekiwanie dla samego siebie stał się jednym z najsłynniejszych, rządzących miastem Kamratów. Jako nowy Szary Książę ma nie tylko przyjaciół, ale też niestety coraz większą grupę wrogów. Jak mówią, krew Księcia jest tak samo czerwona jak krew zwykłego złodzieja.
Gdy zostaje zamordowany inny Szary Książę i wszystkie znaki wskazują, że to właśnie Drothe trzymał nóż, nasz bohater wie, że za chwilę jego krew może spłynąć ulicami Ildrekki. Dotychczasowi sojusznicy odwracają się do niego plecami, a po mieście krąży coraz więcej mrocznych plotek. Wtedy pojawia się dziwny mężczyzna, który twierdzi, że rozwiąże wszystkie jego kłopoty… w zamian oczekuje tylko małej przysługi.
Porywająca, wartka akcja i znakomite postaci, które podbiją wasze serca – to najważniejsze cechy powieści Douglasa Hulicka. Młody autor ani na chwilę nie zwalnia tempa i po raz kolejny udowadnia, że zasługuje na miano jednego z najlepszych młodych twórców fantasy.


poniedziałek, 23 czerwca 2014

Sarah Prineas - "Złodziej magii"

Autor: Sarah Prineas
Tytuł: Złodziej magii
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 22 września 2010
Liczba stron: 400
Ocena: 6/10

Opis:

Kiedy Conn, sierota i złodziejaszek, postanawia okraść napotkanego w ciemnym zaułku starca, nie ma pojęcia, na jak wielkie naraża się niebezpieczeństwo. Nvery okazuje się bowiem potężnym magiem, a wyciągnięty z jego kieszeni locus magicalius - to nieodłączny atrybut czarodzieja, który wzmacnia i koncentruje magię, a każdego intruza, który waży się go tknąć... zabija. Conn opiera się jednak morderczej sile locusa, co tak zadziwia starca, że postanawia przygarnąć chłopaka i dać mu szansę...
Czy Conn i jego mistrz zdołają ocalić życiodajną magię, która z niewiadomych przyczyn znika z ich rodzinnego miasta?

Recenzja:

   Tak wiem, Dzień dziecka już był i tak wiem, ja już nie jestem dzieckiem, ale jak zobaczyłam tę książkę za 10 zł w Matrasie, to nie mogłam się oprzeć i musiałam ją kupić. Za taką cenę to aż grzech nie wziąć.
Teraz w literaturze jest wysyp nastoletnich bohaterów, którzy żyją sobie swoim codziennym życiem i naraz okazuje się że posiadają jakiś super talent i to właśnie oni są wybrani do jakiś wyższych celów. Autorka kieruje swoją historię do młodszych czytelników, którzy mogło by się wydawać, że są mniej wybredni i wystarczy im postać mniej więcej w ich wieku, aby byli zadowoleni. Nie do końca jest to prawdą, ale przecież nie o tym mam Wam dzisiaj pisać.
Książka jak na lekturę dla dzieci jest dość obszerna w stronach, ale za to dość niewielka wielkością. Jej mocną stroną jest kolorowa okładka, która przyciąga wzrok i zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych pozycji na półkach w księgarni. Jej kolejnym ogromnym atutem są ilustracje. Każdy początek rozdziału posiada swój obrazek, który sugeruje nam o czym będziemy mogli przeczytać. 
Fajnym smaczkiem na końcu książki może być kilka rzeczy. Po pierwsze spis postaci z krótkim opisem i ilustracjami. Po drugie opis miejsc, także z ilustracjami. Ponadto jest jeszcze spis liter alfabetu runicznego i jest jeszcze coś co mnie urzekło już zupełnie. Jest to przepis na biszkopty, którymi zajadał się główny bohater, a do tego ten przepis jest także w jego wykonaniu.
Książka jest z narracją pierwszoosobową, co genialnie pasuje do książki. Po niektórych rozdziałach jest też umieszczony dziennik Czarodzieja Nevery'eo, gdzie na końcu każdej notatki jest kilka linijek napisanych pismem runicznym prze Conna.
Jeśli chodzi o postaci, to jestem bardzo zadowolona z tego jak autorka ich wykreowała, nie mogę nawet wybrać kogo najbardziej polubiłam nie licząc głównego bohatera. 
Bardzo podoba mi się sposób w jaki autorka wszystko opisuje, poprzez narrację pierwszoosobową, to co się dzieje dookoła. Ta książka wciąga i czyta się ją błyskawicznie. Nie ma zbędnych opisów, akcja się nie przeciąga ani nie jest zabójczo szybka. Jest taka jak być powinna.
Fabuła nie jest jakoś specjalnie odkrywcza czy innowacyjna, ale młodszym molom książkowym na pewno przypadnie do gustu.
Poprzez historię o magii, autorka opowiada nam o lojalności i przyjaźni, co może być niezwykle edukujące dla dzieci.
Na okładce jest napisane 10+, ale jestem pewna, że zarówno młodsi jak i starsi czytelnicy znajdą coś dla siebie, a ja na pewno sięgnę po pozostałe dwie części, tym bardziej że one także kosztują po 10 zł za sztukę.

Z gorącymi pozdrowieniami,
Klaudia

poniedziałek, 12 maja 2014

Rick Riordan - "Złodziej pioruna"


Autor: Rick Riordan
Tytuł: Złodziej pioruna
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 6 maja 2009
Liczba stron: 360
Ocena: 8/10

Opis:

Wiecie co, wcale nie chciałem być herosem półkrwi. Nie prosiłem się o to, żeby być synem greckiego boga. Byłem zwyczajnym dzieckiem: chodzącym do szkoły, grającym w koszykówkę i jeżdżącym na rowerze.Nic szczególnego, dopóki nie wyparowałem nauczycielki matmy. Wtedy się zaczęło. Teraz zajmuję się walką na miecze, pokonywaniem potworów, w czym pomagają mi przyjaciele, a poza tym staram się po prostu przeżyć. Przedstawiam wam opowieść o tym, jak Zeus, bóg niebios, uznał, że ukradłem mu piorun - a rozgniewany Zeus, to naprawdę spory problem.

Recenzja:

   Odkąd na lekcji historii w podstawówce, Pani opowiedziała nam o mitologii, zakochałam się w niej bezgranicznie. Później, z wiekiem, poznawałam jej coraz lepiej i lepiej i zaczytywałam się w niej namiętnie. A jak mitologia, to oczywiście tylko Parandowski. 
O tej książce w zasadzie usłyszałam dość późno, bo dopiero po tym jak wyszedł film, ale już wtedy wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Dość długo zbierałam się żeby się za nią zabrać, aż w końcu mój najcudowniejszy i najukochańszy D. mi ją sprezentował <3. Tak więc przerwałam wszystko co możliwe i zaczęłam czytać, no i przepadłam.
Pierwsze co od razu mi się spodobało, to to że narracja jest pierwszoosobowa. Uwielbiam i kocham tego typu narrację w książkach.
Głównym bohaterem jest Percy Jackson, mogło by się wydawać, że jest to chłopak z typu "trudnej młodzieży", ale tak na prawdę jego zachowanie i problemy mają podstawę w czym innym. Percy jest półbogiem.
Tak jak już wcześniej mówiłam, przepadłam zupełnie. Nie mogłam się oderwać i z zapartym tchem przerzucałam kolejne kartki.
Wszystkie postaci w tej książce są niezwykłe, wyjątkowe a przede wszystkim oryginalne. Każde z nich jest barwną postacią, a wszyscy razem tworzą idealną całość.
Podoba mi się również to, że Riordan stworzył tę historię, nie zapominając o humorze, który jet jednym z największych plusów całości.
Teraz coraz więcej autorów próbuje stworzyć coś na podstawie mitologii, ale jedno jest pewne, Ricka Riordana nikt nie podrobi.
Oprócz tej całej walki i wszystkich wydarzeń, mających miejsce, bardzo ważnym motywem okazuje się także rodzina i przyjaźń. Autor chce nam przekazać pełne wartości, które powinny być dla nas wszystkich priorytetowe. Fajne jest to, że teraz nie wszyscy autorzy stawiają na oczywiste schematy i zysk, ale także próbują nam coś przekazać poprzez swoją twórczość.
Jeśli chodzi o okładkę, to ja posiadam tę nie filmową i nie ukrywam, że na takiej mi tez zależało. Na tej filmowej może więcej się dzieje, ale to właśnie ta oryginalna oddaje charakter całości i pasuje do niej idealnie.
Oglądałam film i mój jedyny komentarz po obejrzeniu go to było: Aha. Cóż, aktorzy, mimo że dobrze zagrali to jednak dużo starsi niż w książce, wydarzenia w filmie prawie w ogóle nie pokrywały się z tymi z książki, no i oczywiście podstawowy problem ekranizacji to brak "takiej głębi". W porównaniu z książką wydawała mi się niezwykle płaska.
Niewątpliwe obok Złodzieja pioruna na moje półce staną kolejne części, już teraz poluję na Morze potworów. Was też bardzo serdecznie zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję, bo na pewno się nie zawiedziecie. Ja spędziłam z nią świetne chwile i jestem pewna, że pozostałe części będą tak samo dobre, a może nawet lepsze.

Z gorącymi pozdrowieniami,
Klaudia.