poniedziałek, 1 listopada 2021

Terri Blackstock - "Kłamstwa splamione prawdą"

Autor: Terri Blackstock

Tytuł: Kłamstwa splamione prawdą

Wydawnictwo: Dreams

Data wydania: 2021

Ilość stron: 340

Ocena: 7/10

Opis:

Czy kłamstwo zwycięży, kiedy prawda nie ma sensu?
Cathy Cramer od dwóch lat zajmuje się komentowaniem na blogu śledczym znanych spraw kryminalnych. Chce, aby prawdziwi sprawcy zapłacili za swoje zbrodnie, ponieważ zabójca jej narzeczonego nie został skazany. Kiedy kobieta dostaje list z ostrzeżeniem, że sama niedługo doświadczy podobnego osądu, uznaje to za podły żart… do czasu, aż jej bratowa zostaje zamordowana, a wszystko wskazuje na winę męża ofiary. 
Cathy stara się rozwiązać zagadkę na własną rękę i z pomocą dwóch sióstr oczyścić brata z zarzutów. Niebezpieczeństwo rośnie, gdy okazuje się, że zabójstwo nie było celem samym w sobie.

Recenzja:

W ogóle to się zastanawiam czy mimo wszystko lepszą kategorią dla tej książki nie byłoby jednak coś związanego z kryminałami i thrillerami - bo tam to raczej śledztwo jest przez większość tej pozycji głównym wątkiem. Maksymalnie powiedziałabym, że to kryminał połączony z pozycją obyczajową. No ale w większości miejsc w internecie jest to podpisane jednak pod romans, co daje niektórym mylne wrażenie. Mam nadzieję, że moja recenzja trochę Was do tej książki zachęci - bo jest ona naprawdę fajna i godna polecenia!

Cathy jest prawniczką - pracowała w prokuraturze, ale po pewnym wydarzeniu z jej przeszłości, postanowiła zająć się prowadzeniem bloga śledczego, w którym ujawnia często kontrowersyjne rzeczy, które zaobserwowała na sali rozpraw - tak, aby opinia publiczna wyrobiła sobie swoje zdanie - i aby ci, którzy jednak nie są niewinni, mimo że takich udają, trafili jednak za kraty, ponieważ zabójca jednej z najważniejszych dla Cathy osób, dalej chodzi na wolności - bo wymiar sprawiedliwości nie był w stanie go dosięgnąć z powodu głupiego błędu.

Pewnego dnia Cathy dostaje list z pogróżkami - ktoś jednoznacznie twierdzi, że niebawem ją także spotka to, co ona sama robi na co dzień. Tego samego dnia okazuje się, że jej bratowa została zamordowana, a jej brat jest głównym podejrzanym: nie jest w stanie jednak przekonać śledczych do tego, że to nie on zabił swoją żonę, tylko... zrobił to klaun, który wychodził z domu tuż przed tym, zanim on wszedł do środka. 

Sprawy komplikują się coraz bardziej, więc rodzina Cathy wraz ze znajomym detektywem (który kiedyś był policjantem), postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i chcą rozwikłać tę zagadkę najszybciej, jak tylko będą w stanie - bo na szali nie leży tylko przyszłość brata Cathy i jego syna, ale o wiele, wiele więcej... 

Według mnie książka była naprawdę dobra - trochę początkowo za dużo narracji było - bo niektóre rozdziały konkretnie pokazują jakieś z pozoru nieistotne szczegóły... Ale niektóre z nich ostatecznie okazują się całkiem ważne. 

Trochę przeszkadzała mi ilość wątków i nawiązań do Boga - dosłownie każdy tam był wierzący i modlił się o miłosierdzie. W sensie - w życiu mi to nie przeszkadza, ale dziwnie się czytało jakąś dosyć makabryczną scenę, a później rozważania na temat Boga. Nie spotkałam się z tym nigdy wcześniej w żadnej tego typu powieści z tego gatunku i właśnie dlatego wydawało mi się to w pewien sposób szokujące, bo gdyby wyciąć te fragmenty, to akcja często szła by bardziej gładko i z większą dynamiką. Także uprzedzam Was o tym - bo wydaje mi się to dosyć istotną częścią tej pozycji.

To było moje pierwsze spotkanie z Terri Blackstock, ale mam nadzieję, że nie ostatnie - bo książkę czytało mi się naprawdę dobrze. Fajne pomysły, dużo fajnych wątków, kilka niezłych zwrotów akcji. Także wydaje mi się, że pod tym kątem to autorka zasługuje na duże brawa i myślę, że kiedyś nadrobię resztę jej powieści, które ukazały się już w Polsce (a jest ich kilka). 

Okładka jest dosyć przeciętna, ale treść zasługuje na to, żeby ją polecać, także nie martwcie się, jeśli boicie się, że treść będzie nijaka. Opis także powinien już bardziej zaintrygować niż oprawa graficzna - i w moim przypadku tak się właśnie stało. Gdyby nie ten ciekawy opis, to chyba nigdy bym nie postanowiła sięgnąć po "Kłamstwa splamione prawdą". Swoją drogą, fajny tytuł, nie?

Podsumowując: dla mnie "hot", a nie "not. Polecam, gorąco polecam. Jak chcecie oderwać się od książek, które zwykle czytacie i szukacie czegoś, co przypadnie Wam do gustu - zapiszcie sobie tytuł "Kłamstwa splamione prawdą". Myślę, że nie będziecie żałować, jeśli zapoznacie się z tą historią. Ja nie żałuję. 

15 komentarzy:

  1. Brzmi megainteresujaco. Jak najdzie mnie ochota, na połączenie thrillera z kryminałem, to już wiem po co sięgnąć. Tak teraz myślę, że bedzie to idealna książka dla mojej mamy na prezent. Więc dziękuję podwójnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście patrząc na okładkę i tytuł myślałam, że to romans. Jednak, gdy przeczytałam recenzję, to stwierdziłam, że chętnie przeczytam tę książkę. Trochę martwią mnie te częste odwołanie do Boga, ale może nie będzie tak źle

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak po okładce tez pomyślałam że to romans ale opis w ogole na to nie wskazuje. Tytuł podlatuje dobrym thrillerem i myślę że okładka dość klimatyczna wiec to na plus. Zawartość chętnie poznam bo brzmi ciekawie. Również nie spotkałam się jeszcze w książce z treściami związanymi z Bogiem. A skoro tak bardzo je to według Ciebie zauważalne to ma coś na celu. Trzeba się przekonać co.

    OdpowiedzUsuń
  4. Renata Kozłowska1 listopada 2021 11:47

    Mam na nią ochotę. Lubię książki tego wydawnictwa, sporo ich czytałam i jeszcze się na nich nie zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm z okładką nie jest mi do końca po drodze, ze względów graficznych, no nie przepadam, gdy ucina się postaciom głowy. Autorki książki nie znam, a chociaż nastawiałam się na coś bardziej z gatunku romansów, tak tutaj przyznam, że zostałam mile zaskoczona. Zwłaszcza że po raz pierwszy spotykam się z tego typu fabułą, przedstawioną w ten właśnie sposób. Z takimi elementami, postaciami. I to zdecydowało, że daje temu zielone światło czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię książki tego wydawnictwa. Fajna recenzja. Zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście okładka mało zachęcająca do zapoznania się z treścią, bardziej romans niż kryminał. Dzięki recenzji z chęcią zapoznam się z "Kłamstwa splamione prawdą". Fabuła interesująca, zaskakująca czytelnika. Będę rozglądać się za książką Terri Blackstock.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałam zrecenzować, ale nie załapałam się 😁 Trudno, najwyżej w bibliotece wypożyczę jak się pojawi 😁

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mnie zaciekawiłaś tą pozycją,bo ja też nie spotkałam się z taką w na książkowym polowaniu. Choć nie zaczytuje się w takich,to na tą ma ochotę. Chętnie rozwiąże zagadkę,czy mi się spodoba czy niej☺Bardzo dziękujemy za świetną recenzję😘

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę że ta pozycja będzie fajną opcją aby oderwać się i przeczytać coś innego. Nie znam tej autorki ale warto poznawać nowych autorów 🙂

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaintrygowała mnie ta recenzja, wpisuje książkę na listę

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, nie oceniać po okładce... A ja naprawdę sądziłam, że mam do czynienia z romansem! Ale akurat mnie się okładka jakoś podoba, nie wiem, może dlatego, że jest inna (albo że podoba mi się ta sukienka na postaci ze zdjęcia...). Też by mi się nie podobały te nawiązania religijne w lekturze, no chyba że miałyby wytłumaczenie w fabule. "Grzesznica" miała sporo odwołań do Boga, a jednak w fabule to bardzo pasowało i było wytłumaczone (zresztą, już częściowo w tytule). Może autorka jest bardzo religijna i chodzi o jej przekonania?

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie, raczej nie skuszę się. Nie moja tematyka, nie mój gatunek. A w dodatku zbyt wiele wątków, zbyt rozbudowana narracja... Raczej tego nie przebrnę, tym bardziej, że po kryminały ( nawet z elementami thrillera) sięgam tylko po te najwybitniejsze. No cóż... po prostu nie da rady lubić wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się bardzo,że przeczytałam recenzję tej powieści bo faktycznie przypasowanie jej jako romansu może zmylić czytelnika. Fabuła wydaje się być bardzo ciekawa. Idealnie wpasowuje się w moje czytelnicze gusta więc z całą pewnością sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń