piątek, 23 września 2022

Georgie Blalock - "Królewska buntowniczka"

 

Autor: Georgie Blalock

Tytuł: Królewska buntowniczka

Wydawnictwo: Kobiece

Data wydania: 352

Ilość stron: 2022

Ocena: 6/10


Opis:

W powojennej Wielkiej Brytanii księżniczka Małgorzata urzeka swoim nowatorskim wyczuciem mody i kąśliwymi żartami. Jest niegrzeczna i wyniosła, zależy jej na sławie i rozgłosie. Ma dziewiętnaście lat i bywa stale w nocnych klubach. Zaczytuje się w pikantnych romansach pisanych przez Rose Lavish i bardzo chce poznać tę autorkę.
Dwudziestoczteroletnia Vera bal debiutantek ma dawno za sobą i zaliczana już jest do starych panien. Marzy o wyjeździe do Nowego Jorku i karierze pisarki. Poznaje jednak Małgorzatę i dołącza do jej dam dworu. Wrzucona w sam środek życia towarzyskiego i królewskiego Małgorzaty, obserwuje, jak rozwija się zakazany romans księżniczki z przystojnym kapitanem Peterem Townsendem. Wkrótce obie kobiety będą zmuszone wybierać między statusem, obowiązkiem i miłością.
Młodość Małgorzaty opisana jest z perspektywy Very, która widzi głód życia księżniczki i jej potrzebę bycia kochaną. Sportretowana w serialu „The Crown” księżniczka Małgorzata należy do ulubionych postaci widzów.
Georgie Blalock – historyczka i miłośniczka kina, która uwielbia łączyć te dwie rzeczy w fikcji historycznej i zdrowej dawce filmów epokowych. Kiedy nie pisze, spotkać ją można w bibliotece w dziale historii literatury faktu, w wykazach brytyjskich filmów albo na szkoleniu karate. Pod pseudonimem Georgie Lee wydaje także romanse historyczne.


Recenzja:

Lubię powieści historyczne - szczególnie romanse. I prawda jest taka, że patrząc na to, że jest to pozycja wydana przez Wydawnictwo Kobiece, to obstawiałam, że tu tego romansu będzie więcej - ale "Królewska buntowniczka" jest swego rodzaju opowieścią o przebywaniu przy Małgorzacie Windsor, członkini rodziny królewskiej w Anglii. 

Nie jest to jednak typowo romans historyczny - bardziej bym opisała to jako książka obyczajowa. Także z góry ostrzegam, że jeśli liczycie na jakieś bardziej pikantne wątki: bardziej bywa tu skandalicznie niż erotycznie. 

Niemniej jednak uważam, że "Królewska buntowniczka" jest warta polecenia: bo jest bardzo oryginalną powieścią, która spodoba się wielu fankom powieści historycznych i obyczajowych. 

Wydawać by się mogło, że opowieść o dziewczynie z arystokracji, która tworzy powieści dotyczące kontrowersyjnych zachowań innych arystokratów, która chce się przypodobać księżniczce Małgorzacie, będzie jednym z tych nudnych czytadełek.

Prawda jest jednak inna - to fascynująca opowieść dotycząca czasów i sytuacji, o których zwykle się nie czyta. Szczególnie, że główna bohaterka, nie licząc właśnie Małgorzaty, jest zdecydowanie bardzo wielowymiarowa i szybko zapada w pamięć.

"Królewska buntowniczka" łączy w sobie ciekawą historię, niesamowity klimat oraz pewien mrok i tajemniczość - także dworskie maniery i intrygi.

Georgie Blalock jest jedną z tych autorek, którym klimat dworskich intryg bardzo podpasował - widać, że czuje się w tym gatunku niczym ryba w wodzie. Wydaje mi się, że właśnie sposób, w jakim autorka dobiera słowa, jest jednym z największych plusów tej powieści.

Nie jest to co prawda moja ulubiona książka pod kątem tych historycznych, tyczących się rodziny królewskiej z Anglii. Niemniej jednak jest ona urokliwa i ma sporo plusów. Wydaje mi się, że wielu osobom bardzo przypadnie do gustu.

Do tego wszystkiego ta śliczna oprawa graficzna - pod tym kątem wydawnictwo bardzo zadbało o to, aby dopieścić "Królewską buntowniczkę" - i jestem im za to wdzięczna. Nawet, jeśli opis nie do końca sugerował, że będzie to powieść, w której akcja będzie przebiegała dosyć powoli - i gdzie nie będzie aż tylu plot twistów i scen uniesień. 

Spodziewałam się czegoś innego - dostałam coś innego. Ale w ostateczności nie żałuję, że zapoznałam się z książką Georgie Blalock - bo zdecydowanie urozmaiciła ona ten mój miesiąc czytelniczy. Żałuję tylko trochę, że nie dobrałam się do niej wcześniej. 

Podsumowując: jeśli macie ochotę na trochę dworskich intryg i poznanie królewskiej buntowniczki - jaką bez wątpienia jest księżniczka Małgorzata, to bez wątpienia ta pozycja Wam się spodoba. Jeśli jednak bardziej cenicie sobie romanse historyczne - no cóż, tego tutaj w dużej i potężnej dawce nie dostaniecie.

Mimo wszystko spędziłam z "Królewską buntowniczką" kilka miłych chwil - nawet, jeśli nie było tu jakichś wielkich zawirowań miłosnych.

4 komentarze:

  1. Czeka na swoją kolej 😊😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam powieści historyczne czy to jest romans czy obyczajowa historia. To połączenie fikcji z faktami fascynuje mnie. "Królewska buntowniczka" przyciąga wzrok tą czerwienią a także zawartością. Bardzo interesująca postać księżniczka Małgorzata z chęcią dowiedziałabym się więcej o niej. Ostatnie wydarzenia dotyczące rodziny Windsor, książka ta jest bardzo aktualna.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, to coś dla mnie :) Lubię powieści historyczne, a o Windsorach nic nie czytałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tak spojrzałam na okładkę, to myślałam, że będziemy tu mówić o fantastyce, szczególnie że okładka kojarzy się ewidentnie ze Scarlett z "Sagi księżycowej". Także od razu mnie to miłe zaskoczyło, bo szczerze mówiąc mam już dość tych księżniczkowatych postapo... Może to rzeczywiście niezła książka, szczerze mówiąc nic nie wiem o rodzinie Windsor

    OdpowiedzUsuń