Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżniczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżniczka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Cecy Robson - "Bloodguard. Tom 1"

Autor: Cecy Robson

Tytuł: Bloodguard. Tom 1

Wydawnictwo: StoryLight [wspópraca reklamowa]

Data wydania: 2026

Ilość stron: 638

Narracja: pierwszoosobowa

Gatunek: romantasy

Ocena: 6/10


Opis:

WKROCZ NA ARENĘ. CHWYĆ DWIE BRONIE. TERAZ POSTARAJ SIĘ PRZEŻYĆ.

Sto lat. Dziesiątki tysięcy gladiatorów. A dziś tylko jeden sięgnie po chwałę…

Okazuje się, że królestwo Arrow stoi kłamstwem.

Leith z Grey był przekonany, że kiedy przybędzie do tej krainy i dobrowolnie stanie do walki na arenie gladiatorów, mierząc się z innymi w brutalnych, krwawych turniejach, zdobędzie dość złota, by ocalić umierającą siostrę. Wydawało mu się, że nie ma już nic do stracenia.

Mylił się. Odebrano mu wszystko. Nadzieję. Wolność. Człowieczeństwo.

Leithowi pozostało ciało naznaczone bliznami po niezliczonych walkach, napędzane gniewem i zahartowane przez lata nieustannych zmagań, by przeżyć kolejny dzień.

Pewnego razu spotyka Maeve, elfią księżniczkę, uosobienie wszystkiego, czym on gardzi. Wszystkiego, czego powinien nienawidzić. Ona tymczasem może dać mu tę jedyną rzecz, której potrzebuje najbardziej: szansę na zdobycie upragnionego tytułu Strażnika Krwi i wolność.

Ale w królestwie zbudowanym na sekretach i kłamstwach nadzieja ma wysoką cenę.

Podobnie jak jego zemsta…

piątek, 23 września 2022

Georgie Blalock - "Królewska buntowniczka"

 

Autor: Georgie Blalock

Tytuł: Królewska buntowniczka

Wydawnictwo: Kobiece

Data wydania: 352

Ilość stron: 2022

Ocena: 6/10


Opis:

W powojennej Wielkiej Brytanii księżniczka Małgorzata urzeka swoim nowatorskim wyczuciem mody i kąśliwymi żartami. Jest niegrzeczna i wyniosła, zależy jej na sławie i rozgłosie. Ma dziewiętnaście lat i bywa stale w nocnych klubach. Zaczytuje się w pikantnych romansach pisanych przez Rose Lavish i bardzo chce poznać tę autorkę.
Dwudziestoczteroletnia Vera bal debiutantek ma dawno za sobą i zaliczana już jest do starych panien. Marzy o wyjeździe do Nowego Jorku i karierze pisarki. Poznaje jednak Małgorzatę i dołącza do jej dam dworu. Wrzucona w sam środek życia towarzyskiego i królewskiego Małgorzaty, obserwuje, jak rozwija się zakazany romans księżniczki z przystojnym kapitanem Peterem Townsendem. Wkrótce obie kobiety będą zmuszone wybierać między statusem, obowiązkiem i miłością.
Młodość Małgorzaty opisana jest z perspektywy Very, która widzi głód życia księżniczki i jej potrzebę bycia kochaną. Sportretowana w serialu „The Crown” księżniczka Małgorzata należy do ulubionych postaci widzów.
Georgie Blalock – historyczka i miłośniczka kina, która uwielbia łączyć te dwie rzeczy w fikcji historycznej i zdrowej dawce filmów epokowych. Kiedy nie pisze, spotkać ją można w bibliotece w dziale historii literatury faktu, w wykazach brytyjskich filmów albo na szkoleniu karate. Pod pseudonimem Georgie Lee wydaje także romanse historyczne.

piątek, 11 marca 2022

Emiko Jean - "Tokio Ever After"

Autor: Emiko Jean

Tytuł: Tokio Ever After

Wydawnictwo: Słowne

Data premiery: 2022

Ilość stron: 380

Ocena: 5/10

Opis:

A gdyby okazało się, że jesteś prawdziwą księżniczką?

Izumi Tanaka zawsze w głębi serca czuła, że odstaje od rówieśników – nie jest łatwo być Japończykiem w małym, zapyziałym miasteczku w północnej Kalifornii. Wychowana przez samotną matkę, z którą zawsze tworzyła zgraną drużynę – one dwie przeciwko światu – pewnego dnia Izzy odkrywa wskazówkę dotyczącą tożsamości jej nieznanego wcześniej ojca… a jest on nikim innym, jak księciem Japonii i następcą tronu. Co oznacza, że wygadana i ironiczna Izzy jest… księżniczką.

Od tej chwili sprawy nabierają rozpędu i Izzy jedzie do Japonii, aby poznać ojca, którego dotąd nie znała, i odkryć kraj, o którego odwiedzeniu zawsze marzyła. Ale bycie księżniczką to nie tylko suknie balowe i tiary. Lista „atrakcji” temu towarzyszących jest długa: sprytni kuzyni, głodna sensacji prasa, ponury, ale przystojny ochroniarz, który może okazać się bratnią duszą, oraz tysiące lat tradycji i zwyczajów, których trzeba się nauczyć praktycznie z dnia na dzień.

Izzy wkrótce zostaje uwięziona między dwoma światami i dwiema wersjami siebie – w domu nigdy nie była wystarczająco „amerykańska”, a w Japonii musi udowodnić, że jest wystarczająco „japońska”. Czy ciężar korony będzie dla Izumi nie do zniesienia, czy też na koniec bajki wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie?

wtorek, 8 czerwca 2021

Sasza Hady - "Zefiryna i księga uroków"

Autor: Sasza Hady
Tytuł: Zefiryna i księga uroków
Wydawnictwo: Literackie
Premiera: 16 czerwca 2021
Ocena: 9/10

Opis:

Baśniowa sceneria, okraszona magią fantastyczna fabuła i dziarska księżniczka, która nie cofnie się przed niczym, by schwytać złoczyńcę!

Zefiryna od dziecka była najbardziej rozhukaną i niepokorną księżniczką w Siedmiu Księstwach – dawniej jej wybryki mogły uchodzić za urocze, obecnie, kiedy ma siedemnaście lat, zakrawają na skandal. Łazi po drzewach, smarka w palce i gwiżdże na dworską etykietę. Zaproszenie od Linnei, księżniczki z Sarbancji, sprawia jej jednak sporą przyjemność – to w końcu zawsze okazja do wyrwania się z domu i przeżycia nowej przygody.
Towarzyska wizyta szybko przeradza się w potajemne śledztwo. Zefiryna, zaintrygowana tajemniczymi wydarzeniami na sarbanckim dworze, postanawia odkryć, kto stoi za magicznymi atakami na Linneę.
Czy na księżniczkę rzucono zły urok? Jaka złowroga moc czai się na pałacowych korytarzach? Kto wkrada się do snów książęcej rodziny?
Dziewczyna jest już o krok od rozwiązania zagadki, kiedy na jej drodze staje chorobliwie ambitny dowódca gwardii pałacowej, kapitan Scharf, dla którego pojawienie się krnąbrnej księżniczki to katastrofa. Jednak czy jego zainteresowanie Zefiryną jest czysto służbowej natury?

wtorek, 22 września 2015

Anna Moczulska - "Bajki, które zdarzyły się naprawdę. Historie słynnych kobiet"


Tytuł: Bajki, które zdarzyły się naprawdę. Historie słynnych kobiet
Autor: Anna Moczulska
Wydawnictwo: Znak Literanova
Rok wydania: 24 sierpnia 2015
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10

Opis:
I żyli długo i szczęśliwie? Takie rzeczy to tylko w baśniach, powiecie.
Okazuje się jednak, że czasem bajki zdarzają się naprawdę. Niektóre królewny i księżniczki przeżywały historie rodem z baśni…
Zofia Jagiellonka na przykład zaczęła chorować. „Puchnie ze staropanieństwa” – orzekli medycy. I tak oto w jej życiu pojawił się niemłody – i niewierny – książę brunszwicki. Ona jednak, choć niczym Śpiąca Królewna do życia zbudziła się późno, postanowiła zawalczyć o siebie.
Niepiśmienna dziewczyna ze wsi rozkochała w sobie cara Piotra I i z dnia na dzień, jak Kopciuszek, została carycą Katarzyną I. Owinęła sobie męża wokół palca. „Oto, do czego prowadzi rozpusta”, westchnęła tylko, kiedy zazdrosny car sprezentował jej głowę kochanka w słoju.
Elżbieta Bawarska, zwana Sissi, nie dała zatruć sobie życia „Złej Macosze” – swojej teściowej Zofii. Buntowała się na każdym kroku. Urządziła nawet w cesarskim pałacu… salę gimnastyczną ze sprzętem do ćwiczeń.
Anna Moczulska swojej książce opisuje baśniowe scenariusze, które rozegrały się naprawdę w życiu kobiet znanych z kart historii: Anny Jagiellonki, Marii Tudor, Barbary Radziwiłłówny, Joanny Szalonej i wielu innych.

Recenzja:
Lubicie historię, ale kłótnie papieży i królów ani trochę was nie interesują? Męczy was czytanie suchych faktów, które zlewają się ze sobą i ulatują z pamięci od razu po przeczytaniu? Zobaczcie, co proponuje wam Anna Moczulska.

Autorka Bajek, które zdarzyły się naprawdę prowadzi bloga Kobiety i historia, na którym opisuje mniej znane, ale ciekawe oblicza historii. Wyszukuje różne smaczki i ciekawostki, o których nie uczą nas w szkołach. Jej historie mają ludzką twarz – bo to ludzie są w niej najbardziej interesujący, nie żadne daty czy bitwy. I, jak można przeczytać na okładce, historia według Moczulskiej ma nie tylko ludzką, ale przede wszystkim kobiecą twarz. To zdanie bardzo dobrze opisuje jej książkę.
Chyba każdy z nas czytał kiedyś bajki i do tej pory darzy je jakimś sentymentem. Anna Moczulska zrobiła coś, czego jeszcze nie było. Wybrała pięć bajkowych scenariuszy i wpasowała w nie życiorysy historycznych postaci – królowych i księżniczek, które istniały naprawdę.

Pewnie kojarzycie sobie księżniczki jako beztroskie panienki, które po tym jak zostały odnalezione przez księcia (nie na odwrót) żyły już długo i szczęśliwie i nic nie zakłócało ich sielanki. Nic bardziej mylnego. Średniowieczne księżniczki rzadko kiedy żyły długo i szczęśliwie. Ale niektórym udało się spełnić bajkowy scenariusz.


Moczulska wybrała pięć bajek i dwadzieścia kobiet. W roli Kopciuszków wystąpiły Elżbieta Rakuszanka, Katarzyna I, Anna Leonowens i Zofia Chotek. Śpiącymi królewnami okazały się trzy Jagiellonki: Anna, Katarzyna i Zofia. Księżniczkami na ziarnku grochu były Jane Grey, Teresa Kunegunda Sobieska, Karolina Matylda Hanowerska, Eliza Radziwiłówna i Stefania Klotylda Koburg. W przypadku Pięknej i Bestii czasem ciężko było stwierdzić, kto był kim, choć nie w przypadku Kazimierza Wielkiego i Klary Zach, gdzie nasz król okazał się prawdziwą, zupełnie niebajkową bestią – i możecie być pewni, że w szkole o tym nie usłyszycie. Gdzieś obiła mi się o uszy ta historia, ale nie znałam szczegółów i cieszę się, że Anna Moczulska nie bała się jej przybliżyć. Nie ma się co czarować, nie wszyscy nasi „wielcy” królowie byli święci, a Kazimierz Wielki miał na sumieniu nie tylko Klarę, ale całą jej rodzinę. Kolejne piękne i bestie to Krwawa Mary i jej najbliżsi, Sydonia von Borck i Ernest Ludwik Piękny oraz Joanna Grudzińska i Konstanty Pawłowicz Romanow. Ostatni bajkowy scenariusz wypełniły Halszka z Ostroga i Beata Łaska, Barbara Radziwiłłówna i Bona Sforza oraz Elżbieta Bawarska (znana jako Sisi) i Zofia Wittelsbach jako Królewny Śnieżki i złe macochy.

Po przeczytaniu tej książki doszłam do wniosku, że działamy z Anną Moczulską bardzo podobnie. Ja też, kiedy przyszło mi nauczyć się na egzamin z historii Polski, zamiast wkuwać daty szukałam ciekawych historii (tak dowiedziałam się na przykład, że Michał Korybut Wiśniowiecki, król Polski, zmarł z powodu obżarstwa, które historycy ładnie nazywają zatruciem żołądkowym). Z tego powodu większość opowieści z tej książki już znałam, choć kilka było dla mnie zupełnie nowych – na przykład nie miałam pojęcia, że Joanna Szalona szalała z miłości.


Autorka ma specyficzny, zupełnie „nie-historyczny” styl. Nie pisze z pozycji historyka-nauczyciela, raczej traktuje nas jak swoich kolegów, opowiada historię jakby plotkowała z koleżanką – trzyma się faktów, ale resztę traktuje „według własnego widzimisię”. I to chyba największy minus tej książki. Narracja autorki nieraz mnie irytowała, szczególnie kiedy w grę wchodziły kolokwialne, zupełnie nieprzystające do historii wyrażenia. Wiem, że autorka chciała, żeby nie było sucho i podręcznikowo, ale trochę przesadziła.

Książka jest ładnie wydana, w środku znajdują się ilustracje prawie wszystkich postaci, o których pisała autorka. Okładka bardzo pasuje do treści i przyciąga wzrok, chociaż nie mogę odżałować, że na moim egzemplarzu znajdowała się naklejka, głosząca, że Ewa Stachniak poleca. Nie mam pojęcia, kim jest Ewa Stachniak i szczerze mówić, kompletnie mnie to nie obchodzi, więc naklejkę oczywiście musiałam zerwać. Niestety został po niej nieładny ślad :( 


Książkę polecam wszystkim, którzy interesują się historią, lubią bajki, albo ogólnie szukają fajnej pozycji do przeczytania. Anna Moczulska miała naprawdę ciekawy pomysł i jeśli nie liczyć tych kolokwializmów, udało jej się go dobrze zrealizować. Czytając Bajki, dowiecie się rzeczy, o których nie mieliście pojęcia i spojrzycie na historię zupełnie inaczej. Kto wie, może nawet ją polubicie, jeśli do tej pory było inaczej. Polecam, to bardzo ciekawa pozycja!  



Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak

__________________________________________________________
zdjęcia: 
1. Hrabianka Zofia Chotek i arcyksiążę Franciszek Ferdynant
2. Joanna Szalona pędzla Francisca Pradilla Ortiza
3. Cesarzowa Sisi

piątek, 27 marca 2015

M. R. Foti - "Syreny i bogowie. Tom 1: Dokąd teraz popłynę?"


Tytuł: Syreny i bogowie. Tom 1: Dokąd teraz popłynę?
Autor: M. R. Foti
Wydawnictwo: Nova Res
Rok wydania: 2015
recenzja przedpremierowa
Liczba stron: 273
Ocena: 1/10


Recenzja:
Autorka książki Syreny i bogowie ukryła się za pseudonimem, ale to jej nie pomoże – na pierwszy rzut oka widać, że jest nastolatką, która dopiero zaczyna przygodę z pisaniem. Spełniła swoje marzenie i wydała książkę, ale niestety czytelnicy mogą się jedynie zmęczyć tą lekturą.
O czym są Syreny i bogowie? Ciężko powiedzieć. Mamy Amelię, która jest księżniczką Antymidy (brzmi prawie jak Atlantyda). Jej królestwo z dnia na dzień przestaje istnieć, a ona budzi się na suchym lądzie. Nie ma na sobie „gaci”, ale niczym prawdziwej damie w opałach na ratunek spieszy jej poznany w barze młodzian, oferując tę właśnie część garderoby. Amelia przyjmuje podarunek. Okazuje się, że mężczyzna jest trytonem. Później w zasadzie na każdym kroku Amelia będzie spotykała swoich pobratymców. W sumie spotka mniej ludzi niż syren, mimo że przebywa na lądzie. Ale to szczegół.
Amelia udaje się z nowo poznanym mężczyzną na łódź i podpisuje z nim cyrograf (tak naprawdę umowę, ale ponownie – to szczegół). Robi to, bo ma asa w rękawie – zna karate i wierzy, że dzięki temu będzie potrafiła się obronić. Amelia dostaje od Jet Mira – bo tak nazywa się tryton – zadanie. Ma dostarczyć mu artefakty. Później następuję ciąg chaotycznych wydarzeń, które nijak mają się do siebie. Jedno nie wynika z drugiego, razem nie stanowią żadnej logicznej całości.
Amelia ma piętnaście lat i zachowuje się jak przeciętna polska gimnazjalistka. Taki też jest jej sposób wysławiania się. Inni bohaterowie nie ustępują jej pod tym względem. Wszyscy są płascy, bezbarwni i scharakteryzowani bez ładu i składu. Raz źli, raz dobrzy, w zależności od tego, jak bardziej pasowało.
Autorka postarała się i wymyśliła (mniej więcej) cały syreni świat. Nowe nazwy, krainy, wydarzenia, podział czasu. Niestety nie umiała wpleść tego ładnie w narracje – zamiast tego „syrenie” informacje podawała na przykład w nawiasie. Tak naprawdę nie było żadnego porządnego wyjaśnienia, na jakiej zasadzie świat ludzki i syreni koegzystują ze sobą.
Dialogi są mniej więcej na takim poziomie, co bohaterowie. Czytając je, można odnieść wrażenie, że słyszy się rozmowę jakichś gimnazjalistów. Wykrzyknienia w co drugim zdaniu, kolokwialny język, mnóstwo wyróżnionych drukowanymi literami zdań. Aż oczy bolą.
Z przykrością to stwierdzam, ale nie polecam nikomu tej książki. Nie wiem, jaką można mieć przyjemność z czytania czegoś tak chaotycznego i niedopracowanego. Niestety autorka nie umie dobrze pisać. Jeszcze. Może kiedyś się nauczy.

Książkę dostałam od wydawnictwa Novae Res

środa, 21 stycznia 2015

Marissa Meyer - "Cinder"

Tytuł: Cinder
Autor: Marissa Meyer
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 440
Ocena: 7/10

Opis:

Orientalny Pekin przyszłości przynosi barwny, hałaśliwy krajobraz miasta, który ciekawi niejednego Europejczyka. „Sagi księżycowe. Cinder” Marissy Meyer wywraca do góry nogami wizerunek Państwa Środka.
Wraz z Cinder główną bohaterką znajdujemy się w zdziesiątkowanym przez śmiertelną plagę mieście. Dziewczyna jest cyborgiem o tajemniczej przeszłości, jednocześnie obywatelem drugiej kategorii. Sprawę komplikuje piętno nałożone na nią przez macochę, jakoby była winna śmierci swojej przyrodniej siostry. W jej życiu niespodziewanie pojawia się książę, który nalega by wybrała się z nim na bal. To jednak jest niemożliwe, gdy okazuje się też, że ona sama jest zaginioną księżniczką śmiertelnych wrogów mieszkańców Ziemi.
Cinder to współczesna opowieść o Kopciuszku, łącząca klasyczną baśń z futurystyczną powieścią. Inteligentna, wywrotowa historia mająca swój początek dawno, dawno temu… Niebywała podróż do odległej krainy.


wtorek, 1 października 2013

Pratchett Terry - "Mort"

Autor: Terry Pratchett
Tytuł: Mort
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka.
Data wydania: 1996
Ilość stron: 232
Ocena: 9/10

Opis:

Czasem nawet Śmierć potrzebuje wakacji - a na Świecie Dysku, jedynej Płaskiej Ziemi we wszystkich wszechświatach, kościsty strażnik klepsydr życia uświadamia sobie, że tylko jedno może dać mu chwilę wytchnienia: terminator. Wybiera więc sobie Morta - chłopca gorliwie pragnącego zdobyć wiedzę, której stanowczo posiadać nie powinien. Wprawdzie Mort szybko opanowuje tajniki przechodzenia przez ściany, jednak nauka obiektywizmu to całkiem inna sprawa. Zwłaszcza kiedy życie, po które został wysłany, należy do piękniej młodej księżniczki.
W związku ze zmianą biegu losu rzeczywistość chwieje się w posadach. A że Śmierć wyruszył w podróż, by poznać rozkosze śmiertelnych, to właśnie Mort, z pomocą niezbyt kompetentnego maga imieniem Cutwell oraz adoptowanej i pełnej entuzjazmu córki Śmierci, musi naprawić przyszły tor historii - zanim Dysk się przekręci...

Recenzja:

Śmierć jest mężczyzną? Oczywiście. Na jedynej Płaskiej Ziemi we wszystkich wszechświatach to właśnie mężczyzna przychodzi po dusze zmarłych i do tego teraz, po raz pierwszy w swojej karierze chce wziąć sobie krótki urlop. Na swojego zastępce wybiera sobie Morta, chłopaka które ma dwie lewe ręce. I tu zaczynają się problemy.
Tak wiem, miałam czytać cyklami, a powyższa pozycja do cyklu o wiedźmach (który rozpoczęłam) na pewno do niego nie należy. Jedak kiedy zobaczyłam książkę, o której słyszałam tyle dobrych opinii nie mogłam się po prostu oprzeć żeby jej nie wziąć.
Uwielbiam Świat stworzony przez Pratchetta. Niby tak odmienny od naszego a jednak tak bardzo podobny. Do tego sposób w jaki autor pisze, specyficzne poczucie humoru, bardzo charakterystyczne postaci i wciągająca fabuła i dla mnie nie ma lepszej lektury na ponure, jesienne wieczory. Do tego ogromy kubek herbaty i jest wprost idealnie.
I znów poruszę problem okładki. Charakterystyczna dla całej serii, trochę lepsza niż Równoumagicznienie ale wciąż mi się nie podoba.
Cała fabuła bardzo mnie wciągnęła. Nie było żadnego nudnego momentu, a sama historia była oryginalna i nieszablonowa. Nie ciągnęła się też nieskończenie długo, ale cała akcja rozegrała się w ciągu kilku dni.
Bardzo odpowiada mi jak autor podchodzi w groteskowy sposób do niektórych codziennych sytuacji, sposób w jaki kreuje postaci, a wypowiedzi niektórych z nich same wpychają uśmiech na usta. Na przykład:

"JAK SIĘ NAZYWA TO UCZUCIE W GŁOWIE, UCZUCIE TĘSKNEGO ŻALU, ŻE RZECZY SĄ TAKIE, JAKIE NAJWYRAŹNIEJ SĄ?
-Chyba smutek, panie. A teraz...
JESTEM ZASMUTKOWANY."


Najbardziej chyba spodobała mi się postać Śmierci. Niby jest od zawsze, a tak naprawdę mało wie o świecie i o tym co robi się w świecie żywych. Do tego Jego wypowiedzi zapisane drukowanymi literami. Tak ta postać musi się wyróżniać.
Tak jak ostatnim razem przy książce o Świecie Dysku, chcę bardzo serdecznie ją polecić. I nie tylko ją bo pozostałe cykle też wydają się być bardzo ciekawe i mają na prawdę dużo pozytywnych opinii.

Z gorącymi pozdrowieniami,
Klaudia.