sobota, 25 kwietnia 2026

Taylor Jenkins Reid - "Może w innym życiu"

Autor: Taylor Jenkins Reid

Tytuł: Może w innym życiu

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Data wydania: 2026

Ilość stron: 320

Narracja: pierwszoosobowa

Gatunek: literatura obyczajowa

Ocena: 7,5/10


Opis:

A gdybyś wybrała inaczej? Wystarczy jedna decyzja, by wszystko zmienić.

Hannah Martin ma dwadzieścia dziewięć lat i wciąż nie ma na siebie pomysłu. Od ukończenia college’u zmieniała miasta, prace i plany, aż w końcu wraca do rodzinnego Los Angeles i zamieszkuje u Gabby, swojej najlepszej przyjaciółki.

Wkrótce po powrocie spotyka Ethana – swoją licealną miłość. Jedna noc, jedno pytanie zadane tuż po północy i Hannah staje przed wyborem, który wszystko zmienia. Kobieta ma bowiem przed sobą dwie możliwe ścieżki: opuszczenie imprezy wraz z Gabby lub pozostanie na niej z Ethanem.

W momencie podjęcia decyzji rodzą się dwa równoległe światy. Dwie wersje życia, dwie drogi, dwa możliwe szczęścia.

Czy przeznaczenie i prawdziwa miłość naprawdę istnieją? Czy pewne rzeczy są nam pisane, czy to jedynie kwestia przypadku? I najważniejsze – czy opowieści o bratniej duszy są prawdziwe?

Hannah wierzy, że tak. I czuje, że ją znalazła, niezależnie od świata, w którym jest. 


Recenzja:

Znam kilka książek tej autorki i uważam, że chociaż "Może w innym życiu" jest świetne, to nie jest to moja ulubiona historia spod jej ręki. Mimo wszystko jest tu wiele fajnych, zaskakujących sytuacji i wątków, więc myślę sobie, że czytelnik i tak nie będzie zawiedziony, tylko będzie miał doskonałą przygodę, pełną emocji i plot twistów.

Od razu powiem, że chociaż są tu wątki romantyczne, to określiłabym tę historię mianem powieści obyczajowej, gdyż uważam, że trochę inne motywy są na pierwszym planie - i cieszę się, że poszło to w takim, a nie innym kierunku, bo dzięki temu mamy na polskim rynku wydawniczym perełkę, którą wielu będzie mogło się zachwycać.

Jak często zadawaliście sobie pytanie: "Co by było gdyby...?". Obstawiam, że bardzo często, bo jako psycholog mam świadomość, że nasz mózg miewa czasem takie hobby, aby sobie pogdybać i poszukać różnych scenariuszy. Ten motyw wykorzystuje Taylor Jenkins Reid, aby stworzyć własną opowieść - bo w momencie, w którym Hannah ma wybór, czy chce spędzić czas z przyjaciółką i jej mężem, czy spotkać się ze swoją licealną miłością, naradzają się jakby dwa wszechświaty - dwie równoległe historie, które pokazują, że życie naszej głównej bohaterki bardzo się zmieniło i poszło w zupełnie innych kierunkach, a wystarczyła do tego jedna mała decyzja...

Nie chcę za dużo spojlerować (bo nie napiszę Wam co dokładnie działo się w której wersji), ale dam znać, że czytamy je jakby po kolei. Nie ma wyraźnego rozgraniczenia i rozróżnienia, chociaż czytelnik bez trudu jest się w stanie połapać, którą Hannah w tym momencie ma: tą, która poszła z Ethanem, czy tą, która postanowiła spędzić czas z Gabby.

Pisarka w wyjątkowy sposób podchodzi do pojęcia bratnich dusz - i pokazuje, że gdy ktoś tam na ciebie czeka, to definitywnie kiedyś Wasze drogi się przetną. Nie znaczy to jednak, że tylko jedna osoba jest stricte przypisana do nas: bo to chyba zależy od decyzji, jakie podejmujemy i od tego, w jakim wszechświecie żyjemy...

Nie neguję pojęcia wielowymiarowości świata, chociaż lubię myśleć, że nie mam dziesiątek czy setek innych żyć, w których jestem mniej lub bardziej szczęśliwa. Wydaje mi się jednak, że Taylor Jenkins Reid w sposób niezwykle lekki i przyjemny podeszła do tego tematu - sprawiając, że właśnie stał się on główną osią jej opowieści.

Jeśli jeszcze nie czytaliście nic od tej autorki, to powiem Wam wprost, że jest ona naprawdę świetna, a jej warsztat literacki jest na najwyższym możliwym poziomie. Jeszcze się nie zawiodłam żadną historią, którą czytałam, a która pochodziła spod jej ręki. Co więcej, jest to jedna z tych pisarek, po których książki jestem w stanie sięgać w ciemno - nawet mogłabym nie czytać opisu, wystarczyłoby nazwisko na okładce i ja bym miała wewnętrzną ochotę, by się zapoznać z tym konkretnym tytułem. To świadczy o pewnej jakości - bo nie mam tak ze zbyt wielką ilością twórców...

Podsumowując: jestem zauroczona "Może w innym życiu" - i polecam Wam ją z czystym serduszkiem, podpisując się przy tym rękami i nogami. Macie w planach?

4 komentarze:

  1. Jeszcze żadnej książki autorki nie czytalam, może najwyższy czas zacząć 😁

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam 2 książki tej autorki Rozstańmy się na rok i siedmiu mężów Evelyn Hugo

    OdpowiedzUsuń
  3. Może w innym życiu 😅
    Choć powiem szczerze, że pomysł na fabułę mnie zaintrygował i już rozumiem, czemu ta książka ma tak wysoką ocenę. Generalnie to bym może jednak się skusiła, lubię książki tyłu pętla czasowa lub właśnie alternatywa, może przypadłaby mi do gustu. Szczególnie że zaznaczono, że to nie jest typowy romans, a bardziej już obyczajówka 😁
    Także jeszcze myślę, ale jest nieźle. Czuję się zaciekawiona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czytałam tę książkę pod innym tytułem „Dwa szczęścia do wyboru”. Ciekawa lektura mi się spodobał pomysł na fabułę, "Co by było gdyby...?". Polecam

    OdpowiedzUsuń