Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legendy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legendy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 września 2021

Feliks W. Kres - "Gromblandzka legenda. Wstęgi Aleru"

Autor: Feliks W. Kres
Tytuł: Gromblandzka legenda. Wstęgi Aleru
Cykl: Księga Całości, tom 4
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 3 września 2021
Liczba stron: 413
Ocena: 9,5/10

Opis:

Wydanie nowe uzupełnione, z ilustracjami Przemysława Truścińskiego.

Wstęgi Aleru wciąż wiszą nad Grombelardem. Nieuchronnie nadciąga kolejna Wojna Potęg. Dziś, jutro, a może za tydzień, gdzieś pośród smaganych wiatrem i deszczem szczytów, ożyje wroga siła. Ciężkie Góry po raz drugi w swej historii popękają od ciosów, będą się rozpadać, płonąć…
Każda kraina ma swoje legendy. Wśród szarych skał, w mokrych i ciemnych jaskiniach, śpiewa się o Królu Gór, niepokonanym olbrzymie powalającym wrogów samą siłą swego spojrzenia. O jego wiernym towarzyszu, wielkim kocie gadba, który okazywał szacunek wrogom. O małej Armektance, której przeznaczeniem było w tych górach umrzeć, a jednak pokochała je całym sercem, a Ciężkie Góry pokochały ją. O zdradzie, najpodlejszej z możliwych, a jednak niezbędnej. O poświęceniu całego gatunku, które miało zmienić losy świata.
Tak, to wszystko legendy. Ale bez legend Grombelard to tylko deszcz i wiatr.

niedziela, 29 sierpnia 2021

Anna Koprowska-Głowacka - "Opowieści z kraju nad Wilią. Baśnie i legendy litewskie"

Autor: Anna Koprowska-Głowacka
Ilustracje: Justyna Sokołowska
Tytuł: Opowieści z kraju nad Wilią. Baśnie i legendy litewskie
Wydawnictwo: BOSZ
Data wydania: 19 sierpnia 2021
Liczba stron: 192
Ocena: 8/10

Opis:

Opowieści z kraju nad Wilią, autorstwa Anny Koprowskiej-Głowackiej, to zbiór ponad dwudziestu baśni litewskich, odwołujących się do dawnych podań oraz legend.
Wszystkie opowieści zostały zaczerpnięte ze źródeł etnograficznych, opracowane pod względem językowym i uwspółcześnione. W niektórych legendach autorka nadała bohaterom imiona, aby stali się bliżsi polskim czytelnikom. Każda historia stanowi zamkniętą całość, posiada odrębną fabułę oraz pouczający morał.
Ta fascynująca lektura, dzięki której możemy poznać dziedzictwo kulturowe naszych litewskich sąsiadów, zabiera wyobraźnię do krainy zielonych, umajonych wzgórz, gęstych lasów, błękitnych rzek, tajemniczych bohaterów, potężnych królów i zaklętych księżniczek.
Ponadto, tym co wyróżnia książkę spośród innych publikacji tego typu, są wyjątkowe ilustracje Justyny Sokołowskiej, będące doskonałym uzupełnieniem dla wciągającej treści.

środa, 16 października 2019

Samantha Shannon – "Zakon Drzewa Pomarańczy"


Autor: Samantha Shannon
Tytuł: Zakon Drzewa Pomarańczy
Wydawnictwo: SQN
Rok wydania: 2019
Ilość stron: łącznie 1104
Ocena: 6/10

Opis:
Epicka powieść o świecie na krawędzi wojny ze smokami. I o kobietach, które zaciekle walczą o jego ocalenie.
Rozdarty świat. Królowiectwo bez dziedziczki. W trzewiach ziemi pradawny wróg budzi się z tysiącletniego snu.
Dom Berethnet włada Inys od stuleci. Wciąż niezamężna królowa Sabran IX musi wydać na świat córkę, by uchronić swoje królowiectwo przed zgubą – lecz u jej wrót kłębią się skrytobójcy. Ead Duryan, choć jest na dworze od lat i wyniesiono ją do rangi damy dworu, pozostaje lojalna jedynie wobec tajemniczej organizacji czarodziejek. Ma za zadanie strzec Sabran przed zakazaną magią.
Po drugiej stronie mrocznego morza Tané jest gotowa poświęcić wszystko, by zostać jeźdźcem smoków, ale los zmusza ją do podjęcia decyzji, która może zniszczyć jej życie. Wschód i Zachód nie potrafią się wyzbyć wzajemnej wrogości nawet w obliczu wzbierających sił chaosu, żądnych na zawsze odmienić oblicze świata.

niedziela, 27 stycznia 2019

Jakub Żulczyk - "Zmorojewo'

Autor: Jakub Żulczyk
Tytuł: Zmorojewo
Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 16 stycznia 2018
Liczba stron: 496
Ocena: 6/10

Opis: 

Tytus to piętnastoletni nerd, fanatyk horrorów, gier komputerowych i zjawisk nadprzyrodzonych. Właśnie zanosi się na najnudniejsze wakacje jego życia u dziadków w Głuszycach, gdy w „zabitej dechami dziurze” poznaje Ankę, odważną, zbuntowaną nastolatkę.
Równocześnie w mazurskim lesie czai się Zło - legendy o nim od lat krążą po wsi. Gdy zaczynają ginąć ludzie i dzieją się dziwne rzeczy, niespodziewanie lato u nadpobudliwej babci zamienia się w mroczną przygodę. Narażając się na śmiertelne niebezpieczeństwo, para przyjaciół próbuje rozwikłać tajemnicę miasta widma, którego zdjęcia pojawiają się w sieci. Tymczasem Strzępowaty i Gangrena, żołnierze Zła, usiłują zdobyć trzy Klucze, dzięki którym będą mogli zawładnąć światem. Wojnę z agentami ciemności, dowodzonymi przez ponurego Leszego, może wygrać jedynie tajemniczy potomek Strażnika Dobra.

wtorek, 22 stycznia 2019

Magdalena Kubasiewicz - "Gdzie śpiewają diabły"

Autor: Magdalena Kubasiewicz
Tytuł: Gdzie śpiewają diabły
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 16 stycznia 2019
Liczba stron: 352
Ocena: 8/10
Patronat Książkowiru

Opis:

Historie o więzi bliźniąt są mocno przesadzone, przynajmniej w ich przypadku. Trudno byłoby znaleźć dwie osoby różniące się od siebie bardziej niż Ewa i Piotr. On – twardo stąpający po ziemi. Ona – wiecznie bujająca w obłokach, pogrążona w swoich fantazjach. A jednak, choć Ewa zaginęła bez śladu już dziewięć lat temu, on nadal jej szuka i nie potrafi odpuścić.
Nieoczekiwanie w sprawie Ewy pojawia się nowy trop. Jej zdjęcie znaleziono w rzeczach Patrycji, dziewczyny zamordowanej w miasteczku gdzieś na końcu świata, do którego nie dotarła współczesna cywilizacja. Śledczy rozkładają ręce, ale Piotr bez chwili wahania wyrusza do Azylu, by wypytać miejscowych o siostrę.
Tyle że w Azylu nikt nie słyszał o Ewie. Mieszkańcy częstują go za to swoimi wersjami miejscowej legendy o Diable i jego czarownicy. Azyl przypomina miejsca z horroru: mała społeczność, mroczne sekrety i zmowa milczenia. A może Piotra tylko ponosi wyobraźnia? Co prawda nigdy nie grzeszył jej nadmiarem, ale… W takim miejscu jak to wszystko wydaje się możliwe.

niedziela, 4 listopada 2018

Jeff Wheeler - "Królewski zdrajca"


Autor: Jeff Wheeler
Tytuł: Królewski zdrajca
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 512
Ocena: 8/10

Opis:
Owen Kiskaddon z lękliwego chłopca stał się wysokim rangą oficerem na dworze króla-regenta, Severna Argentine’a. Nadal służy nieobliczalnemu, opętanemu żądzą władzy tyranowi, w duchu marzy jednak o pozbawieniu go tronu. Gdy nadarza się okazja, Owen bierze sprawy w swoje ręce, a u jego boku staje nieoczekiwanie piękna sojuszniczka...
Czy wspólnie uda im się pokonać Severna Argentine’a i przywrócić pokój w Królewskim Źródle? A może chaos zwycięży miłość i ziemia spłynie krwią niewinnych ofiar?

środa, 15 sierpnia 2018

Józef Ignacy Kraszewski - "Stara baśń"


Autor: Józef Ignacy Kraszewski
Tytuł: Stara baśń
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2018
Ilość stron: 400
Ocena: 8/10
PATRONAT KSIĄŻKOWIRU

Opis:
Cudowna, wręcz magiczna powieść Kraszewskiego, która przenosi nas w czasy dawnej Słowiańszczyzny. Nawiązuje do staropolskich podań i legend, a jej akcja rozgrywa się przed powstaniem państwa polskiego na ziemiach plemienia Polan.
Władzę sprawuje okrutny kneź, Chwostek, oraz jego żona – Niemka Brunhilda. Oboje marzą o wprowadzeniu władzy absolutnej, podobnej do tej, jaką mają władcy w Niemczech. Nie odpowiada to miejscowym kmieciom nawykłym do poszanowania swobód przez rządzących. Kneź pewny swojej siły działa coraz bezwzględniej. Kiedy wybucha bunt, wzywa na pomoc niemieckich popleczników…
Obok politycznego drugim wątkiem powieści jest miłosny: Doman, młody kmieć i wojownik, zakochuje się w pięknej Dziwie – córce szanowanego kmiecia Wisza. Ta jednak przeznaczona została do służby bogom, więc odmawia Domanowi, który mimo to postanawia uczynić wszystko, by ją zdobyć.

czwartek, 2 czerwca 2016

Edgar Rice Burroughs - "Tarzan wśród małp"

Autor: Edgar Rice Burroughs
Tytuł: Tarzan wśród małp
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2016
Ilość stron: 396
Ocena: 10/10

Opis:

Mały lord Greystoke, osierocony przez rodziców, samotny i kwilący w dzikiej afrykańskiej dżungli, zostaje przygarnięty przez małpią samicę Kalę. Dorasta wśród zwierząt, ucząc się od nich przetrwania. Przez małpy zostaje nazwany Tarzanem, co w ich języku oznacza „Biała Skóra”. Z czasem chłopiec staje się niemal tak krzepki i zręczny, jak one. Wychodzi zwycięsko z walk z dzikimi zwierzętami i zamieszkującymi w pobliżu ludożercami. Wkrótce sprytem, inteligencją i siłą prześcignie każdego przeciwnika i zostanie okrzyknięty Małpim Królem. Czy jednak zaakceptuje go ludzki świat?

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Anna Głomb - "Śmierciowisko"


Autor: Anna Głomb
Tytuł: Śmierciowisko
Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 2012
Liczba stron: 289
Ocena: 7/10

Opis:

Już niewielu mieszkańców zagubionej wśród nieprzebranych lasów osady Bukowsko pamięta tragiczną w skutkach Epidemię sprzed dziesięcioleci. Życie bez pośpiechu toczy się nowymi torami, a ludziom udało się jakoś przystosować do surowych warunków. Jednak ich spokój w pewnym momencie zostaje zakłócony przez niepokojące zdarzenia zachodzące w pobliżu wioski. Niebezpieczeństwo czai się wśród drzew i z każdym dniem nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Główna bohaterka, Dorota, rozumie, że splot okoliczności może dotyczyć jej w większym stopniu niż innych, więc postanawia działać. Wtedy zagrożenie się materializuje i ... nie zdradzę więcej, by nie psuć przyjemności płynącej z lektury. 

Recenzja:

   Nie jestem w stanie określić, co tak na prawdę skusiło mnie w tej książce. Jakby nie patrzeć, po opisie można by wywnioskować, że trochę utartych schematów nam się tutaj pojawi. Jednak tutaj pojawia się pierwszy błąd, a książkę nie tak łatwo jest przypasować do jednego gatunku literackiego.
Śmierciowisko jest debiutem Pani Anny i muszę przyznać, że dość udanym, mimo kilku błędów, ale o tym potem.
Trochę ciężko przyszła ocena tej książki. Czy Wy też tak macie, że bardzo polubiliście jakąś książkę, mimo iż jesteście świadomi jej słabości? Mi się to zdarza czasami, i tak też było w tym przypadku.

"Może zresztą wariaci różnią się tym od zwykłych ludzi, że w swojej naiwności dzielą się swoim światem z innymi?"

Zacznijmy może od okładki. Podoba mi się, jest interesują i inna od wszystkich. Na pewno przykuwa uwagę i nie pozwala przejść obok Tej książki obojętnie.
Tłem całej historii jest Epidemia, która zdziesiątkowała ludzi na świecie. Ba, zostało ich bardzo niewielu. Tutaj też mam mały dylemat przy ocenie. Czasem, podczas czytania, myślałam sobie, że ta epidemia to tak właściwie mogła się nie wydarzyć, a historia i tak miała by sens. Ot taki chwyt reklamowy, żeby zachęcić do zapoznania się z lekturą, bo motywy dystopijne są teraz bardzo modne. Za kilka stron jednak zmieniałam swoje zdanie i wiedziałam, że takie tło jest tutaj niezmiernie potrzebne. I tak przez całą książkę, raz tak, raz tak.
Ponadto, wyłapałam jeden mały błąd. Nie wiem, czy to przewrażliwienie z moje strony, a może za bardzo się czepiam, czy po prostu wynika to z mojej nieuwagi. W jednym miejscu narrator mówi, że Dorota pakując się zabrała jedzenia na kilka dni, po czym po kilku stronach dowiadujemy się, że bohaterka była zbyt pewna siebie i zabrała prowiant, tylko na jeden dzień marszu. Wiem, że to nie przeszkadza w odbiorze lektury, ale ja często wyłapuję właśnie takie małe niedogrania. 
Co do głównej bohaterki, to mam wrażenie, że jest ona strasznie niezdecydowaną osobą. Nie potrafi się zdecydować co by tak na prawdę chciała. Niby coś wie, ale nie ma pojęcia jak to wykorzystać i tak w kółko. Dziękuję tylko, że nie ma tutaj wątku miłosnego, bo Dorota wtedy by miała dopiero problem z decyzjami. Nie licząc tego niezdecydowania, to bohaterkę oceniam raczej pozytywnie, ale bez żadnych fajerwerków.
Książka, według mnie, wyraźnie dzieli się na takie dwie części. Część, która dzieje się w osadzie, i część, która dzieje się poza nią. Wiem, że teraz może to trochę banalnie brzmieć, ale nie mogę Wam za dużo zdradzić bo to już by był spojler, a tego bym nie chciała.
Jak na debiut, to jestem bardzo mile zaskoczona. Zdarzyły się momenty, kiedy trochę się wynudziłam, ale wielkiej tragedii z tym nie było.
Bardzo podobały mi się odniesienia do legend czy do starych wierzeń, które autorka wykorzystała w tekście. A jeszcze bardziej podobał mi się sposób w jaki to wykonała. Nadaje to takiego mrocznego charakteru książce, w który prowadza nas już sama okładka.
Tak w zasadzie, to już chyba wszystko, co chciała bym napisać o tej książce. Mimo, że widzę w niej kilka niedociągnięć, to na prawdę serdecznie polecam się z nią zapoznać. 

Z gorącymi pozdrowieniami,
Klaudia.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Videograf


poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Carlos Ruiz Zafon - "Książę Mgły"


Autor: Carlos Ruiz Zafon
Tytuł: Książę Mgły
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 10 listopada 2010
Liczba stron: 200
Ocena: 7/10

Opis:

Rodzina Carverów (trójka dzieci, Max, Alicja, Irina i ich rodzice) przeprowadzają się w roku 1943 do małej osady rybackiej na wybrzeżu Atlantyku. Zamieszkuje w domu należącym niegdyś do rodziny Fleischannnów, których dziewięcioletni syn Jacob utonął w morzu. Od pierwszych dni dzieją się tutaj dziwne rzeczy; nocą w ogrodzie Max widzi posągi artystów cyrkowych. Dzieci poznają kilkunastoletniego Rolanda, od którego usłyszą różne ciekawostki o miasteczku i o zatopionym pod koniec pierwszej wojny statku. Poznają również dziadka Rolanda, latarnika Victora Kraya. To on opowie im o złym czarowniku, Księciu Mgły, który gotów jest spełnić każde życzenie lub każdą prośbę, ale w zamian żąda bardzo wiele. Coś, co dzieciom wydaje się jeszcze jedną miejscową legendą, niebawem okazuje się zatrważającą prawdą.

Recenzja:

   Fanką twórczości Zafona jestem już od czasu przeczytania Cienia wiatru. To była miłość od pierwszej kartki. W swojej biblioteczce mam już kila Jego książek dlatego też, kiedy zobaczyłam, że książka której jeszcze nie mam na półce jest po 10 zł w Biedrze na promocji, to wiedziałam, że nie zabraknie jej w moich zakupach.
Nie będę się za dużo rozpisywać o książce, bo też nie ma za bardzo o czym. Ta książka jest po prostu dobra.

" Czas, mój drogi Maksie, nie istnieje; jest iluzją. Nawet Twój przyjaciel Kopernik odkryłby to, gdyby nie zabrakło mu właśnie czasu. Cóż za ironia losu, nieprawdaż?"

Tak ta recenzja będzie zawierała kilka cytatów, bo coraz częściej odnoszę wrażenie, że książek Zafona się nie czyta, je się po prostu przeżywa. Autor w charakterystyczny dla siebie sposób, nie opowiada nam co się dzieje, a pokazuje tak byśmy przenieśli się do świata książki.
No dobrze, nie jest to najlepsza pozycja tego autora, ale ja na prawdę przeczytam wszystko co wyszło spod rąk Tegoż Pana. To tak jak ulubiony zespół. Są piosenki lepsze i gorsze ale i tak słucha się całej płyty.

"Rozrywka jest jak laudanum; pozwala nam się oderwać od nędzy i bólu. Sęk w tym, że tylko przelotnie"

Już na początku czytamy, że jest to powieść głównie dla młodzieży, ale Autor chciałby, aby trafiło to do wszystkich. I moim zdaniem, udało mu się to w zupełności.
W książce pojawia się magia. I teraz kilka osób pomyśli "Magia? nie to nie dla mnie." I od razu spisują książkę na straty bo występuje wątek magiczny, którego nie lubią. Praktycznie w każdej książce Zafona jest szczypta magii, ale nie jest ona mocno rażąca, czy przesadzona. Po prostu jest i nie wyobrażam sobie, żeby tutaj mogło jej nie być.
"Tylko tyle. I aż tyle"

Nieszablonowa historia. To na pewno niepodważalny atut tej pozycji. Historia, którą stworzył autor, na pewno zostanie długo w mojej pamięci.
Początkowo może się wydawać, że bohaterowie będą tacy normalni bez wyrazu, a jednak potrafią nas zaskoczyć, swoimi decyzjami, tokiem myślenia, odwagą i cechami charakteru. Na pewno umilają lekturę i nie pozwalają się nudzić.
Nie rozumiem w zasadzie tylko jednej rzeczy. Dlaczego zawsze kiedy wypowiada się osoba dorosła to jest napisane np. "Powiedział Maximilian Carver", i tak jest zawsze. Zawsze jest użyte imię i nazwisko osoby która coś zrobiła czy powiedziała. No może się czepiam, bo nie przeszkadza to w czytaniu, ale jednak zwróciło moją uwagę.

"-No ale co o Nim wiesz? - nie ustępował Maximilian Carver.
-Odkrył, że Ziemia krąży wokół Słońca, a nie na odwrót.
-No mniej więcej. A wiesz, co to oznaczało?
-Same problemy - skwitował Max"

Tak w zasadzie to nie mam więcej do powiedzenia na temat tej książki. Jeśli jesteście fanami Zafona to to jest dla Was lektura obowiązkowa!

Z gorącymi pozdrowieniami,
Klaudia.


piątek, 10 stycznia 2014

Michael Hesemann - "Ciemne postacie w historii kościoła. Mity, kłamstwa, legendy"


Autor: Michael Hesemann
Tytuł: Ciemne postacie w historii kościoła. Mity, kłamstwa, legendy
Wydawnictwo: M Wydawnictwo
Data wydania: 2013
Ilość stron: 330
Ocena: 8/10

Opis:

"Ciemne postacie w historii Kościoła" konfrontują nowe i stare legendy z faktami historycznymi. Nierzadko ujawnia się, kim są prawdziwe czarne postacie. Książka poszukuje odpowiedzi na pytanie: co kryje się za skandalami, związanymi z kacerzami, templariuszami, papieżycą Joanną i innymi domniemanymi ciemnymi postaciami Kościoła. Opowiada się za prawdą historyczną. Należy pamiętać, że hierarchowie Kościoła często okazywali się ludźmi omylnymi. Padali ofiarą pokusy władzy i bogactwa, przez co upadali i grzeszyli. To co decyduje o powodzeniu i popularności czarnych legend, to chęć poznania prawdy, zajrzenie za kulisy, zgłębienie związanych z nimi tajemnic. A Kościół to tajemnica w czystej formie.

Recenzja:


Jeśli lubisz tajne spiski i mity, które zmieniają oblicze Kościoła ta książka jest zdecydowanie NIE dla Ciebie. Autor Michael Mesemann bardzo trafnie wyraził się o takich teoriach jako o czarnych legendach, które mają na celu zniszczenie Kościoła jako instytucji poprzez zarzucanie odwiecznych kłamstw, które z biegiem czasu stają się coraz trudniejsze do zdewaluowania.

Książka jest podzielona na działy, które skupiają się na różnych mitach i ciemnych postaciach w historii wiary chrześcijańskiej. Na początku legenda wydaje się być nawet sensowna, jednak z każdym słowie, które autor serwuje czytelnikowi uświadamiamy sobie, że te pseuo fakty są tak naprawdę jedynie zwykłymi obłudami, które mają nas nastawić przeciwko Kościołowi, a w konsekwencji uderzają w Boga.
Dobrym przykładem może być tak często powtarzana miłość Jezusa do Marii Magdaleny. Autorzy takich bluźnierstw powoływali się na wersety Pisma Świętego, w którym odnajdowali argumenty za swoją tezą. W książce całkowicie demontuje się takie twierdzenie.

Słyszeliście może o Ewangelii Judasza Iskarioty? To tylko kropla w morzu innych pseudo pism, które mają wywrócić nasze zdanie o Jezusie i jego nauce do góry nogami. W "Ciemnych postaciach historii kościoła" możemy przeczytać jeszcze między innymi o powiązaniach Hitlera z papiestwem, Templariuszach i ich tajemnicach, czarownicach, inkwizycji i tak dalej. Jednak to, co mnie najbardziej zaintrygowało to historia domniemanej papieżycy Joanny.

Autor wielokrotnie przywołuje powszechnie znany tytuł autorstwa Dana Browna "Kod Leonarda da Vinci", a także wiele innych publikacji, czy filmów, które urozmaicają czytanie i jeszcze bardziej wciągają do lektury.

Język książki jest naprawdę prosty i łatwy w rozumieniu. Jeśli autor powołuje się na jakąś wiedzę, której my, laicy możemy nie znać, wszystko dokładnie tłumaczy. W efekcie dostajemy do rąk świetną powieść, która zawiera argumenty, mogące przekonać nawet największych niedowiarków i miłośników teorii spiskowych.

Pochłonęłam te 300 stron z hakiem w niewiele ponad półtorej godziny czasu!

Reasumując, polecam czytelnikom, których interesują takie tematy, a także tym, którzy chcieliby dowiedzieć się co nieco o legendach Kościoła, które pozostają tylko i wyłącznie legendami.

Wasza Ariada :)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu M :)


wtorek, 12 listopada 2013

Rick Sutherland, Barb Karg - "Wampiry: Historia z zimną krwią spisana"

 Autorzy : Barb Karg, Rick Sutherland
Tytuł: Wampiry: Historia z zimną krwią spisana
Data wydania: 2009
Wydawnictwo: Septem
Ilość stron: 261
Ocena: 4/10

Opis:

Kim są wampiry? Zanurz zęby w legendach i podaniach ludowych. Przeczytaj o tym jak żyją i polują.
Zapoznaj się ze wszystkimi wcieleniami tych mrocznych stworzeń. 
Pamiętaj jednak - czytasz na własne ryzyko.  

Recenzja:

Zacznę od tego, że skusiłam się na tą książkę, ponieważ w roku 2010 miałam lekkiego bzika na punkcie tych mitycznych stworzeń. Okładka była ładna, wręcz prowokująca, pomyślałam, że spróbuje. I co? I to był, łagodnie mówiąc, duży błąd. Lektura nie wciągnęła mnie wcale. Wszystkie zapewnienia znajdujące się z tyłu okładki nie zostały spełnione, a przynajmniej nie w należyty sposób. Zawiodłam się (i to bardzo).

Autorzy nie opisują np. wyglądu wampirów, jedynie rzucają kawałek starej, rumuńskiej legendy, który prawdę mówiąc nic nie wnosi. Wszystko kręci się wokół filmów (najczęściej Draculi i Zmierzchu) oraz bohaterów. Zamiast dowiedzieć się czegoś więcej, przeczytałam kilka historyjek od ludzi ze wsi, recenzje filmowe i zaledwie parę ciekawostek. 

Czytałam dzieło z wielką niechęcią. Krótko mówiąc się do niego zmuszałam. Jedynym elementem, który naprawdę się przydał była końcowa lista powieści z motywem wampirzym. Zmarnowałam ponad trzydzieści złotych, które na dobrą sprawę mogłam wydać na kolejną część czytanej sagi. 

"Wampiry: Historia z zimną krwią spisana" stanowi małą encyklopedie, w której umieszczane są wypowiedzi ludzi z różnych krajów. Od Indii, po Gracje, kończąc na Rosji. Osobiście nie polecam. 

Ktoś z was ją czytał? Jakie są wasze odczucia?

Pozdrawiam, Ann.

wtorek, 15 października 2013

Enerlich Katarzyna - "Studnia bez dnia"

Autor: Enerlich Katarzyna
Tytuł: Studnia bez dnia
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2012
Ilość stron: 256
Ocena: 8/10

Opis:

Jaką tajemnicę skrywa trzynastowieczna studnia w rzeźbiarskiej pracowni w Toruniu? Co łączy powtórny pochówek Mikołaja Kopernika z zadziwiającym odkryciem Marceliny? Czy wszyscy jesteśmy skazani na nieruchomości i w jaki sposób zmienia ona nasze życie? Co stanie się, gdy bułhakowska Annuszka rozleje olej... tym razem w naszym życiu?

Recenzja:

Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, bardzo pozytywne i mam nadzieję, że nie ostanie.
Teraz z każdej strony atakują nas książki z fabułą fantasy, w których bohaterami są najczęściej nastolatkowie. Po przeczytaniu opisu z tyłu tej książki, miałam wrażenie, że i tak będzie w tym przypadku (tym bardziej, że jak już powiedziałam to moje pierwsze spotkanie z tą autorką). A tutaj takie zaskoczenie, i to wcale nie negatywne.
Mamy przyjemność spotkać Marcelinę. Kobietę około trzydziestki, która wydaje się być naznaczona przez los. Nie jest ona jakoś specjalnie barwną postacią, ani szczególnie zapadającą w pamięć, mimo to budzi emocje, a cała historia która się rozgrywa na stronach książki, jest na prawdę godna uwagi.
Cała akcja toczy się w Toruniu. Fakty wymyślone przez autorkę, przeplatają się z tymi prawdziwymi i w efekcie daje to dość ciekawy efekt.
W książce występują także zdjęcia miejsc autentycznych i to pozwala się wczuć w taki klimat tego miejsca i tych wydarzeń.
Historię tę czyta się na prawdę dobrze i szybko. Jest przystępnie napisana, a do tego potrafi zaciekawić czytelnika tak, żeby ten nie mógł się oderwać od lektury.
Na początku akcja toczy się w ciągu pewnego okresu czasu, ale autorka opisuje tylko najważniejsze wydarzenia pomijając mało istotne sprawy. Potem, kiedy Marcelina znajduje pierścionek, akcja nabiera tępa, napięcie rośnie, a ja coraz bardziej miałam problem z oderwaniem się od książki.
Przeplatające się różne motywy, motyw tajemnicy, trochę kryminał, trochę o miłości, powodują, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Nie wiem czy to na plus czy na minus, ale czasem kupuję książki, nie czytając opisu, tylko dla okładki, która mnie zafascynowała. W tym przypadku pewnie było by tak samo. Ta okładka jest na prawdę świetna. Bardzo mi się podoba i w stu procentach odzwierciedla klimat książki.
W Toruniu nigdy nie byłam, ale ta książka, jest taką moją motywacją, że jednak muszę się tam wybrać i poczuć tę atmosferę, którą tak dobrze czuć w tej książce.
Jakby w moim mieście, opowiadano taką legendę, sama chciała bym dowieść, czy jest prawdą, czy nie.
Myślę, że będę wracać do tej książki, a poza tym trzeba wspierać Naszych polskich pisarzy.

Z gorącymi pozdrowieniami,
Klaudia.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu MG