Pokazywanie postów oznaczonych etykietą popularnonaukowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą popularnonaukowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 stycznia 2025

Jerzy Beskidzki - "Zboczeńcy na tronie. Erotomani i seksoholicy u władzy"

Autor: Jerzy Beskidzki

Tytuł: Zboczeńcy na tronie. Erotomani i seksoholicy u władzy

Wydawnictwo: RM [współpraca reklamowa]

Data wydania: 2025

Ilość stron: 256


Opis:

Oto historie najbarwniejszych władców, którzy zasłynęli zdecydowanie zbyt wybujałym temperamentem seksualnym.

Zajrzyjmy do sypialni Kleopatry i Cezara, a także na dwór szalonego Nerona. Przekonajmy się, czy Piastowie byli cnotliwi i jak wyglądały trudy przedłużenia dynastii Jagiellonów. Odkryjmy tajemnice rodziny Borgiów i poznajmy wszystkie żony Henryka VIII. Z tej książki dowiesz się, który król Polski zasłynął jako bigamista, a który był największym erotomanem. Przeczytasz, ile kochanek miał Ludwik XV i jak to się stało, że kochliwy król Staś nigdy się nie ożenił.

Władcy od czasów starożytnych po wiek XVIII tworzą niezwykły korowód erotomanów, mizoginów, dewiantek i nimfomanek realizujących swoje perwersyjne potrzeby za pomocą tortur, porwań i przestępstw. Bez skrupułów wykorzystywali oni uprzywilejowaną pozycję do realizowania fantazji erotycznych. Mroczne sekrety monarszej alkowy i orgie, o których krążyły legendy, fascynują do dziś.

Autor we wciągający sposób opisuje pikantne szczegóły z życia postaci historycznych, korzystając z licznych źródeł i czytając między wierszami. Przedstawia te niezwykłe portrety na barwnym tle historycznym i obyczajowym poszczególnych epok, dzięki czemu możemy prześledzić zmiany w podejściu do seksu na przestrzeni wieków: od dość liberalnej starożytności, przez zakazy średniowiecza, rozluźnienie kwestii erotyki w epoce renesansu, po rozkwit poglądów libertyńskich w oświeceniu.

Książka ukazała się pierwszy raz w 2022 roku pod tytułem "Seks i władza. Dewianci, erotomani, seksoholicy".

piątek, 29 kwietnia 2022

Jennifer Wright - "I że ci (nie) odpuszczę. Najbardziej mordercze kobiety w historii"


Autor: Jennifer Wright
Tytuł: I że ci (nie) odpuszczę. Najbardziej mordercze kobiety w historii
Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 13 kwietnia 2022
Liczba stron: 248
Ocena: 8/10

Opis:

Czy istniały samurajki? Jak przygotować skuteczną truciznę? Kto był pierwszą seryjną morderczynią w dziejach? Dlaczego Krwawa Mary była Krwawą Mary? I że ci (nie) odpuszczę to pełna galeria niezwykle ciekawych kobiecych postaci. To nie tylko krwawe narkotykowe baronki, celne pilotki myśliwców, ale także mordercze władczynie i zabójcze buntowniczki. Z tej książki dowiecie się jak najskuteczniej otruć męża, co zrobić, aby nie dać się złapać oraz jak kończy się niekontrolowany gniew.

sobota, 16 kwietnia 2022

Elyse Resch, Evelyn Tribole - "Jedzenie intuicyjne"


Autor: Elyse Resch, Evelyn Tribole
Tytuł: Jedzenie intuicyjne
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 9 marca 2022
Liczba stron: 400
Ocena: 9/10

Opis:

Dziesięć prostych zasad popartych setkami badań stało się dla wielu wybawieniem od ciągłych nieskutecznych diet i zadręczania się z powodu każdej dodatkowej kalorii trafiającej na talerz. Autorki dowodzą, że wystarczy w miejsce złych nawyków wykształcić własny, indywidualny dla każdego z nas model zdrowego, zgodnego z potrzebami organizmu odżywiania. Wyjaśniają niebezpieczeństwa płynące z kultury odchudzania i zachęcają do przyjęcia ciałopozytywności, nawiązania prawidłowej relacji z jedzeniem i zaufania swojej wewnętrznej mądrości. Jak na mowo poczuć satysfakcję płynącą z posiłków? Jak zacząć szanować swoje ciało bez względu na jego wiek czy rozmiar? Jak zacząć wsłuchiwać się we własny organizm i monitorować jego reakcje, by w końcu docenić tak samo głód, jak poczucie sytości?

sobota, 1 stycznia 2022

Nicola Temple - "Najlepiej spożyć przed… Czyli o tym, co masz na talerzu"


Tytuł: Najlepiej spożyć przed… Czyli o tym, co masz na talerzu

Autor: Nicola Temple

Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Seria: #nauka

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 304

 

Opis:

Mięso zjedz, ziemniaki zostaw? Niekoniecznie!

Ludzie od wieków przetwarzali jedzenie, gotując, opiekając na ogniu czy poddając procesowi fermentacji. Patrząc jednak na produkty dostępne w supermarkecie, zastanawiamy się, czy obecnie nie posunęliśmy się za daleko.

Współczesna nauka wypracowała wiele metod przetwórstwa żywności. Wbrew obiegowej opinii pokarmy przetworzone to nie zawsze uzależniające, wywołujące otyłość produkty wielkich koncernów. Biolożka Nicola Temple w zajmujący sposób opisuje, co zawierają gotowe dania, jakimi sposobami opóźnia się psucie warzyw i owoców oraz jakie zastosowanie w przetwórstwie ma nanotechnologia. Wyjaśnia, jak na ewolucję naszych ulubionych pokarmów wpływały interesy koncernów, innowacje, marnotrawstwo, a nawet wojna. Zagląda też w przyszłość, w której konsumujemy steki hodowane w probówkach czy pizzę z drukarki 3D.

Dzięki książce Najlepiej spożyć przed... staniemy się racjonalnymi konsumentami, potrafiącymi ocenić, co w sferze żywności przetworzonej jest dla nas akceptowalne, a co nie. Uzbrojeni w tę wiedzę możemy śmiało wkroczyć do supermarketu.

 

sobota, 28 marca 2020

Jennifer Wright - "Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości"



Tytuł: Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości
Autor: Jennifer Wright
Seria: ZROZUM
Wydawnictwo: Poznańskie
Rok wydania: 26 lutego 2020
Liczba stron: 340
Ocena: 4/10

Opis:
Z tej książki dowiesz się, że zabić cię może: taniec, brudne ręce, seks, w zasadzie wszystko…
W 1518 roku kobieta zaczęła tańczyć w centrum Strasburga. Po tygodniu dołączyły do niej 34 osoby, po miesiącu kolejne 400. Wszyscy zmarli z powodu ataków serca, udarów mózgu, wycieńczenia organizmu. Zatańczyli się na śmierć.
Od stuleci ludzkość była nawiedzana przez śmiercionośne plagi. Od czasów Imperium Rzymskiego, przez średniowiecze, aż po XX wiek dżuma, gruźlica, cholera i inne choroby starały się zabić jak najwięcej osób.
„Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości” pozwala spojrzeć nam na najmroczniejsze chwile w historii. Z lekkością i humorem poznać najtragiczniejsze zarazy oraz bohaterów, którzy z nimi walczyli.

Recenzja:
Biorąc pod uwagę panującą obecnie pandemię koronawirusa, bez wątpienia książka o największych plagach ludzkości może zostać uznana za pozycję na czasie. Wydawnictwo wstrzeliło się idealnie i widziałam nawet, że na którejś z księgarni internetowych książka zyskała miano bestsellera.
Jennifer Wright nie jest wirusologiem, epidemiologiem, biologiem ani lekarzem. Skończyła kurs pisania na St. John's College i wydała kilka książek, ujawniając swoje upodobanie do historii. W Co nas (nie) zabije też wyraźnie je widać, autorka skupia się bardziej na tle historycznym i konkretnych postaciach (mniej lub bardziej chwalebnych) niż na samych chorobach. Informacje o nich trzeba wyłuskiwać z tekstu i jeśli zebrać je razem, okaże się, że nie ma ich zbyt wiele. Wiele jest za to cytatów z najróżniejszych źródeł, przez co książka miejscami przypomina pracę naukową. Może to być nieco nużące, ale Wright stara się to nadrabiać humorem – niestety nie jest on najwyższych lotów, co może denerwować tym bardziej, że autorka uparcie się go trzyma i przy każdej okazji próbuje nim zabłysnąć.  
W książce zostały ukazane różne reakcje na epidemie: jako wzór przytoczona została tu postawa Marka Aureliusza w czasie zarazy Antoninów. Autorka podkreśla rolę ważnego, spokojnego przywódcy w czasach epidemii. Wystarczy spojrzeć na statystyki zachorowań i zgonów na koronawirusa we Włoszech czy Hiszpani, by przyznać jej rację. Odpowiednia reakcja przywódców pozwala zminimalizować zasięg śmierci i straty, co do tego nie ma wątpliwości. Czas pokaże, jakie efekty przyniosą działania rządów poszczególnych krajów w reakcji na koronawirusa.
Oprócz wspomnianej zarazy Antoninów, znajdziemy tu również opisy epidemii dżumy, tanecznej plagi, która zaczęła się niewinnie, a ostatecznie dotknęła około 400 osób; ospy – która przyczyniła się do upadku cywilizacji Inków; pewnej mało przyjemnej choroby wenerycznej jaką jest syfilis, gruźlicy (wierzcie lub nie, ale kiedyś ludzie uważali chorowanie na gruźlicę za romantyczne), cholery, trądu, tyfusu, grypy hiszpanki, śpiączkowego zapalenia mózgu, polio i… lobotomii. Choć nie jest to żadna choroba, autorka poświęciła jej rozdział swojej książki z racji tego, na jaką skalę były wykonywane zabiegi lobotomii oraz jakie szkody wyrządzały. W zakończeniu poruszyła też temat AIDS – i tu przywódcy amerykańscy zostali postawieni w negatywnym świetle, jako że długo zwyczajnie udawali, że żadnego problemu nie ma.
Opisane tutaj epidemie były mniej lub bardziej straszne, pochłonęły różne ilości ofiar od kilkuset po kilkadziesiąt milionów, ale łączy je jedno: niedługo po ich zakończeniu ludzie natychmiast o nich zapominali. Weźmy taką grypę hiszpankę, można rzec, że najbardziej śmiercionośną epidemię w historii – szalała na początku XX wieku, czyli stosunkowo niedawno i wedle niektórych szacunków pochłonęła nawet 100 milionów ofiar, a ilu z nas jest w stanie cokolwiek o niej powiedzieć oprócz tego, że pewnie zaczęła się w Hiszpani? (Niespodzianka, nie rozpoczęła się w Hiszpanii.) Z koronawirusem będzie pewnie podobnie i jak głosi krążący po internecie mem, za rok będziemy się z tego wirusa śmiali – oczywiście nie wszyscy.
Rozdział o polio może być pewnym promykiem nadziei w czasach społecznej kwarantanny, autorka ukazała bowiem, że współpraca przywódców, społeczeństwa i naukowców może ocalić świat. Czy w oczekiwaniu na efekty tej współpracy polecam wam sięgnąć po tę książkę? To zależy, czego się spodziewacie. Jeśli chcecie rzetelnej pozycji popularnonaukowej, wybierzecie coś innego, jeśli lubicie historyczne ciekawostki i mało wymagający humor, Co nas (nie) zabije może wam się spodobać. Zdecydujcie sami.

sobota, 1 lutego 2020

Gary W. Small, Gigi Vorgan - "Spod kozetki. O pewnym psychiatrze i jego najdziwniejszych przypadkach"


Tytuł: Spod kozetki. O pewnym psychiatrze i jego najdziwniejszych przypadkach
Autorzy: Gary W. Small, Gigi Vorgan
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 29 stycznia 2020
Liczba stron: 384
Ocena: 6/10

Opis:
Psychiatra Gary Small przez trzydzieści lat wybitnej kariery psychiatrycznej widział już wszystko. Teraz po raz pierwszy otwiera drzwi swojego gabinetu, by podzielić się opowieściami o najbardziej tajemniczych, intrygujących i dziwacznych pacjentach, jakich spotkał. Opowiada o ścieżce swojej kariery, od zatłoczonych korytarzy bostońskiego pogotowia psychiatrycznego po luksusowe górskie rezydencje ekscentrycznych milionerów.
Spod kozetki to historie – nierzadko zabawne, czasami tragiczne, ale zawsze interesujące –najbardziej frapujących przypadków: nagich kobiet stojących na głowie, mężczyzny przeświadczonego, że jego penis się kurczy, histerycznej ślepoty i psychotycznych ataków romantycznych fantazji czy mdlejących uczennic i prób autoamputacji. To wyjątkowa okazja do przyjrzenia się niezwykłym wyskokom naszego mózgu.
To książka w duchu bestsellerowych publikacji Olivera Sacksa, takich jak Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem czy Przebudzenia. Obserwacje i doświadczenia Gary’ego Smalla zaskakują i fascynują, a zagadki medyczne, które rozwiązuje autor, wprawiłyby w osłupienie nawet najbardziej błyskotliwe umysły pokroju doktora House’a.

sobota, 28 września 2019

Mary Roach - "Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków"


Autor: Mary Roach 
Tytuł: Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków
Wydawnictwo: Znak 
Data wydania: 2019
Ilość stron: 296
Ocena: 9/10

Opis:

Czy wiesz, że twoje życie jest warte 2,7 miliona dolarów? I to wciąż za mało, by opłacało się budować bezpieczniejsze samoloty.

Dowiedz się, jak wystrzeliwane z katapulty świnki morskie pomogły zbadać przyczyny katastrof lotniczych, a spadające zwłoki – zaprojektować bezpieczne przednie szyby samochodowe. I dlaczego pacjenci po przeszczepach mają większą ochotę na seks.

Mary Roach w swojej fascynującej książce pokazuje, jak nauka wykorzystuje ludzkie ciała po śmierci. Naukowcy rozczłonkowują je, otwierają, przerabiają, zrzucają z ogromnych wysokości i skazują na czołowe zderzenia ze ścianą. Wszystko po to, żeby rozwijać medycynę sądową, zapewnić bezpieczeństwo podróżujących samochodami i samolotami oraz tworzyć nowe możliwości w dziedzinie chirurgii. Niesamowita odporność zwłok czyni je superbohaterami, którym zawdzięczamy bezpieczeństwo i zdrowie.

Dociekliwa reporterka Mary Roach wścibia nos tam, gdzie inni się boją, wstydzą lub brzydzą. Dzięki temu mogła napisać "Sztywniaka", który jest nie tylko jedną z najbardziej niezwykłych, ale i najzabawniejszą książką popularnonaukową ostatnich lat.

Recenzja:

„Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków” to już druga książka związana z tematyką medyczną (pierwszą był „Eksperyment”, który zresztą gorąco polecam, jeśli interesujecie się choć trochę neurologią), z którą się zapoznałam, a która umocniła mnie w przekonaniu, że mam ochotę na więcej! Jak sam tytuł wskazuje, jest to dość osobliwy utwór, eufemistycznie rzecz ujmując. Prawda jest taka, że to chyba jedna z najdziwniejszych książek, jakie miałam okazję kiedykolwiek czytać, a tym samym taka, którą zapamiętam na długo, jeśli nie do końca swojego życia. 

Mary Roach to autorka, która nie owija w bawełnę w przeciwieństwie do Egipcjan, o których zwyczajach pogrzebowych, a dokładnie umiłowaniu mumifikacji zwłok, pisze. Tematem „Sztywniaka” jest szeroko pojęta rola oraz sposoby utylizacji, że tak niezbyt elegancko się wyrażę, ludzkich ciał po śmierci. Jeśli jesteście wrażliwymi osobami, to nie wiem, co jeszcze robicie na tej stronie, radzę w tym momencie zakończyć lekturę tej recenzji  zanim przejdę do szczegółów. Roach rozpatrzyła w swojej książce sprawę zwłok ze wszystkich możliwych punktów widzenia oraz w każdym możliwym kontekście. Ten raczej przeciętnej objętości utwór dostarcza czytelnikowi, który skłonny jest zagłębić się w kontrowersyjny, nieczęsto przyprawiający o prawdziwy zawrót głowy i mdłości świat, całego szeregu niesamowitych ciekawostek, którymi lepiej nie dzielić się ze znajomymi przy kawie i ciastku. Przynajmniej moi nie reagowali zbyt entuzjastycznie na wieść o tym, że niezużyte do przeszczepów osób z poparzeniami kawałki podarowanej przez zmarłego skóry są wykorzystywane do zabiegów powiększania penisów, nie wspominając już o popularnych niegdyś na Bliskim Wschodzie metodach leczniczych polegających na spożywaniu fragmentów ciał zmarłych. Jednak jeśli wy jesteście ciekawi, co jeszcze ma do przekazania Roach w swojej książce, musicie sięgnąć po nią osobiście, bo nie chcę psuć wam zabawy.

„Sztywniak” jest wyjątkową pozycją nie tylko ze względu na tematykę, którą porusza, choć to w zupełności by wystarczyło, aby przyciągnąć specyficzną widownię równie mocno spragnioną tej fascynującej wiedzy jak ja. Dziennikarka opisuje w nim nie tylko wiedzę zgromadzoną w wyniku zapoznania się ze stosem pożółkłych tomisk w dobrze wyposażonej bibliotece, choć i tego nie brakuje, lecz głównie w wyniku swoich osobistych doświadczeń i obserwacji ludzi pracujących ze zwłokami. Nie brak tutaj anegdot, których na pewno nie uświadczylibyście w żadnej encyklopedii. Książka napisana jest w sposób prawdziwie fenomenalny i nieraz wywołujący uśmiech na twarzy czytelnika ku przerażeniu osób postronnych, których zainteresowała okładka naszej lektury. Roach jest z zawodu dziennikarką, więc w zasadzie nic w tym dziwnego, lecz jest również osobą, z którą chciałabym móc porozmawiać w rzeczywistości, gdyż wydaje się być bezkompromisowo szczerza oraz zwolenniczką przemycania w każdej możliwej sytuacji odrobiny humoru, który w tej sytuacji możnaby nazwać wisielczym, choć taki nie jest. Jej rozbrajające uwagi dodawały lekturze niewyobrażalnie dużo oraz pozwalały na uniknięcie przygnębienia związanego z faktem, że mimo wszystko temat jest dość grobowy.

Jeśli dotrwaliście do tego momentu, mogę wam z czystym sercem polecić „Sztywniaka”, książkę jedyną w swoim rodzaju, nie tylko dla studentów medycyny. 

Wasza Ariada :)


wtorek, 29 stycznia 2019

Hilde Østby, Ylva Østby - "Jak działa pamięć"


Tytuł: Jak działa pamięć
Autorki: Hilde Østby, Ylva Østby
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 328
Ocena: 6/10

Opis:
Ileż razy każdy z nas mówił: „Mam to na końcu języka!” i nie umiał sobie czegoś przypomnieć? Ile razy jakiś przedmiot – jak Proustowska magdalenka – wysłał nas w czasy dzieciństwa? Ile razy nie mieliśmy pewności, czy coś nam się śniło, czy stało naprawdę? A déjà vu? To dopiero zagadka!
Dwie siostry, neuropsycholożka i dziennikarka, wyruszają w szaloną podróż: od odkrycia hipokampu aż po nowoczesne czytanie w myślach za pomocą rezonansu magnetycznego. Opowiadają o fałszywych wspomnieniach, zapominaniu i klastrach pamięci. Rozmawiają z synestetą, z dziesięcioma nurkami, czterema arcymistrzami szachowymi, śledczym z wydziału kryminalnego, śpiewakiem operowym, królową quizów, pisarką, noblistą, klimatologiem i blogerką. Poza tym zrzucają człowieka (swoją siostrę) z samolotu, żeby dowiedzieć się, czy istotnie w chwili zagrożenia człowiekowi przelatuje przed oczami całe życie (spokojnie, miała spadochron).
I szukają odpowiedzi. Czy możemy polegać na pamięci? Jak to się dzieje, że wspomnienia dzieci różnią się od wspomnień starszych? Czy można wytrenować pamięć? Jak żyć z traumatycznymi wspomnieniami – i jak żyć, będąc całkowicie pozbawionym wspomnień?

wtorek, 29 maja 2018

Florence Williams - „Natura leczy, czyli co sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi, zdrowsi i bardziej kreatywni”


Tytuł: Natura leczy, czyli co sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi, zdrowsi i bardziej kreatywni
Autor: Florence Williams
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 304

Opis:
Zacznij czerpać z natury pełnymi garściami!
Autorka udowadnia, że najlepsze sposoby na poprawę naszego zdrowia są na wyciągnięcie ręki! Wraz z Florence Williams odkrywamy „leśne terapie” w zaciszu koreańskich gajów cyprysowych; pozytywny wpływ obozów survivalowych oraz korzyści płynące ze spacerów po miejskich parkach. Drzewa za oknem, śpiew ptaków czy zapach sosny mają niebagatelne znaczenie dla naszego samopoczucia. Ta książka dowodzi, że obcowanie z naturą wpływa na ciało i umysł - wzmacnia odporność, obniża ciśnienie krwi, a do tego redukuje stres i pobudza do kreatywnego myślenia.
Od wieków wiedzieli o tym m.in. Ludwik van Beethoven, Nikola Tesla czy Theodore Roosevelt, którzy zachwalali korzyści płynące z długich spacerów i spędzania czasu na świeżym powietrzu. W dzisiejszych czasach coraz częściej pozostajemy zamknięci w czterech ścianach naszych biur, domów albo galerii handlowych i… wiele na tym tracimy. Najwyższa pora to zmienić!